Kategorie
do roku 1918

Niemieckie lotnictwo nad Galicją w kampanii 1914 r. czyli kilka słów o siłach powietrznych Kajzera u progu i w trakcie Wielkiej Wojny.

(…) 14 września [1914 r.]. Loty próbne Sgt. [sierż.] Wilcke z samego rana. Pogoda do godz. 7 rano dobra, z pojedynczymi głębokimi chmurami, następnie deszcz, padający niemal bez przerwy cały dzień. Misje nie mogą zostać wykonane. Rozkaz [c.k.] 4. armii: Misja z 13.09 [1914 r.] przeniesiona na 15-tego [1914 r.]. Części [c.k.] 3. armii wkraczają do Przemyśla.

15. września [1914 r.]. [Godz.] 6.15 rano startuje Oblt. [por.] Elias (obserwator) z Sgt. [sierż.] Goeldnerem (pilot). 7:10 nad Radymnem na wysokości 1400 metrów, awaria, lotem ślizgowym z powrotem na lotnisko. Powód awarii: nieczyste sitka gaźnika.

1.) [Godz.] 8.10-9.35 przed południem, Lt. [ppor.]… (obserwator) z Lt. [ppor.] Bieneckem (pilot) lot rozpoznawczy na [Albatrosie B. I] B 13/13. Nieopodal Jaworowa gęste chmury, dalsze obserwacje niemożliwe, dlatego powrót nad Radymnem…

2.) [Godz.] 8.15-10.40 przed południem, Oblt. [por.] Elias (obserwator) z Sgt. [sierż.] Wilcke (pilot) na [Albatrosie B. I] B80/12 lot rozpoznawczy. Misja mogła zostać przeprowadzona w całości…

3.) [Godz.] 3.53-6.20 po południu. Lt. [ppor.] Schubert (obserwator) z Oblt. [Oblt.] Akfeldtem (pilot) na [Albatrosie B. I.] B 211 lot rozpoznawczy. Misja mogła zostać przeprowadzona w całości… (dwa trafienia w samolot przez pociski piechoty).

Cały dzień pogoda dobra. Na wschód od Krakowca ława chmur na wysokości około 1200 metrów, która w ciągu dnia się pojawia, a wieczorem zupełnie znika.

15. września [1914 r.]. Rozkaz [c.k.] 4 armii: oddział zostaje przeniesiony do Rzeszowa. Odział – rozkaz: Lt. [ppor.] Knigge jedzie samochodem z Rzeszowa w celu wyszukania lotniska i rozbicia trzech namiotów. Zwiad – rozkaz: misja na 16. 09 [1914 r.]. Misje z 13-tego [IX 1914 r.] nadal aktualne, szczególnie należy rozpoznać obszar Dachnów, Hruszów, Krakowiec, Radymno. Początek załadowania materiałów na ciężarówki, np. części zapasowych.

16. września [1914 r.].

  1. Hptm. [kpt. F.] Deutelmoser (obserwator) z Lt. [ppor.] Bieneckem (pilot) na [Albatrosie B. I.] B13/13, lot rozpoznawczy do Tarnogrodu. Odcinek 160 km, czas 2,05 godz.

  2. Obtl. [por.] Elias (obserwator) z Sgt. [sierż.] Goeldnerem na [Albatrosie B. I.] B 80 lot rozpoznawczy od [godz.] 4.40 do [godz.] 6.19 po południu. Misja mogła zostać wykonana w całości.

8 trafień w samolot przez piechotę, z tego jeden w środek górnego płata, 30 cm od obserwatora. Średnia wysokość lotu 1600 metrów… około 200 metrów pod samolotem wybuchają dwa granaty.

  1. Lt. [ppor.] Schubert (obserwator) z Oblt. [por.] Akfeldtem na [Albatrosie B. I.] B 187 lot rozpoznawczy od [godz.] 4.05 do [godz.] 6.10 po południu. Misja została wykonana całkowicie.

17. września [1914 r.]. Rozkaz AOK: Fl. Abt. [FFA] 36 został przyporządkowany [c.k.] 1. armii i przerzucony do Dębicy. Oddział rozkaz: Maszyny zdolne do lotu lecą drogą powietrzną do Rzeszowa, tam oczekują rozkazu do dalszego lotu. Lt. [ppor.] Bieneck (pilot) z Lt. … (obserwator) lecą do Rzeszowa. U.O. [podoficer] Denicke z V. F. … (obserwator) startują, gubią przy tym koło, przy lądowaniu pęka samolot. W przeciągu dnia zostaje naprawiony. Sgt.[sierż.] Klinger z Gefr. [kpr.] Wiczorkiem lecą do Rzeszowa.

  1. Hpt. [kpt. F.] Deutelmoser (obserwator) z Oblt. [por.] Akfeldtem lot rozpoznawczy z dalszym lotem do Rzeszowa.

  2. Lt. [ppor.] Heinz (obserwator) z Sgt. [sierż.] Wilcke lot rozpoznawczy z dalszym lotem do Rzeszowa.

  3. Oblt. [por.] Elias (obserwator) z Sgt. [sierż.] Goeldnerem lot rozpoznawczy z dalszym lotem do Rzeszowa. Odlot godz.10.19 przed południem. Lądowanie w Rzeszowie 12.20 po południu… W Rzeszowie rozbito małe namioty, według danych Lt. [ppor.] Knigge przybyła tutaj tylko jedna przyczepa z jedną beczką benzyny. Samoloty muszą obozować. W nocy mocny deszcz. Oddział kolumna: 5 samochodów ciężarowych z przyczepami, jeden samochód techniczny (serwisowy). 7 samochodów osobowych, dowódca Rittm.[kpt.] von Hantelmann, do tego Lt. [ppor.] von Elpons i oddział, o ile jeszcze nie polecieli, odmaszerowuje wieczorem 10.20. z Żurawicy. Tutaj pozostawione zostają duży namiot, benzyna, a także przypadkowo części rezerwowego dwupłatowca LV 9 [LVG B]. Kadłub (rezerwowego) LV 9 [LVG B], jak również (rezerwowego) Albatrosa [B. I] zostaje przywiązany do ciężarówki i mają w ten sposób na własnych kołach zostać przetransportowane na szosę69.

18. września [1914 r.]. W Rzeszowie znaleziono jednak na przyczepie i rozbito 3 namioty. W każdym namiocie miejsce znalazły 2 samoloty. Zasłona hangaru w dużej części zakrywała drugi samolot. Wystawał jedynie ogon. W dużej części został on przykryty pokrywami silnika i plandekami. Doświadczenie: W małych (namiotach dla jednej maszyny) dadzą się ulokować dwa samoloty. W ciągu dnia było porywiście i deszczowo. Wieczorem przez krótki czas wypogodziło się. W tym czasie Lt. [ppor.] Schubert (obserwator) z U.O. [podoficerem] Denicke przelecieli na odnowionym LV 9 Doppeldecker [LVG B dwupłatowiec] z Żurawicy do Rzeszowa i lądowali gładko. Rittm. [kpt.] von Hantelmann, który pojechał przed kolumną, dociera wieczorem do Rzeszowa. Kolumna maszeruje [trasą] Żurawica, Przemyśl, Krzywcza, Dubiecko, Bachórzec, Hyżne. Drogi z powodu deszczu bardzo grząskie. Jeden samochód utknął, kadłub Albatrosa [B. I.] rozbił się od drzewo. Oba musiały zostać porzucone. Silnik z kadłuba został wymontowany i zabrany ze sobą. W Hyżnem zajęto miejscowe kwatery. Sgt. Wilke [sierż.] – Lt. [ppor.] Heinz lecą na misję (czas trwania: 2 godziny).

19. września [1914 r.]. Bardzo porywiście. Natomiast wieczorem spodziewane jest ustąpienie wiatru, jednostki przebiły się już całkowicie na zachód, wróg ma być blisko, po południu samoloty mają, nie czekając na szczególne rozkazy, lecieć do Dębicy. Namioty zostały zdemontowane i przeniesione przez Lt. [ppor.] Knigge do Dębicy. Wiatr ustąpił, ale dopiero około 5.30 po południu. Z powodu ciągle wiejącego wiatru przeciwnego Dębica mogła być osiągnięta dopiero po nastaniu zmroku, dlatego lot przeniesiony na 20 września [1914 r.]. rano… Zgodnie z położeniem nie budziło to żadnych wątpliwości, ponieważ dywizja kawalerii wkroczyła do Rzeszowa. Samoloty nie obozują pod gołym niebem, chronione są przed wichurą małym laskiem. Kolumna wymaszerowała z Hyżnego o godz. 8 przed południem. Drogi były tak wyjeżdżone, że konieczne były liczne naprawy żwirem oraz kłodami drewna. Samochody ciężarowe nierzadko utknęły z przerwanym łańcuchem (gąsienicami). Maszerowano przez Tyczyn, Rzeszów… Przybycie do kwatery 10.30 wieczorem. Samochód serwisowy utknął w czasie tego marszu. Rozkaz armii: oddział 36 [FFA 36.] do Brzeska. Tam już wynajęte lotnisko przez Hptm. [lpt.] Nemeca., [Oblt. H. Edler von Nemetza dowódcę] Fl. Korps. 7. [c.k. Fliegerkompanie 7.] Rozkaz oddziału: Oddział udaje się do Brzeska (południowy zachód od Tarnowa). Samoloty udają się tam bez międzylądowania w Dębicy. Kolumna samochodów ciężarowych ma dzisiaj nocleg na północ od Przybyszówki (północny-zachód od Rzeszowa). Jeśli jutro pogoda nie będzie sprzyjająca (deszcz i wiatr), sprowadzić można stamtąd namioty. Planowana godzina wymarszu 8.00 rano. Rzeszów 19. 9. [1914 r.]. Godz. 9 wieczorem.

20. września [1914 r.]. Wieczorem silny deszcz, rano deszcz z nisko leżącymi chmurami. Na lot decydują się, gdyż Rzeszów poważnie zagrożony, pomimo brakującej mapy: Lt. [ppor.] Bieneck (pilot) z Lt. [ppor.] Meinecke, Sgt. [sierż.] Goeldner (pilot) z Oblt. [por.] Eliasem, Sgt. [sierż.] Klinger (pilot) z Gefr. [kpr.] Wiczorkiem. Odlot godz. 9.45 przed południem, zwarcie jeden po drugim. Sgt. [sierż.] Goeldner po 25 minutach zawraca, gdyż nie był w stanie nic widzieć, samolot gładko wylądował na lotnisku. Lt. [ppor.] Bieneck dociera do Brzeska, jednak nie znajduje lotniska i musi lądować w niekorzystnym miejscu. Maszyna rozbita, pilot i obserwator wychodzą z tego bez szwanku. Sgt. [sierż.] Klinger ląduje na lotnisku polowym Jasień nieopodal Brzeska, otrzymuje informację, że nie ma tam oddziału, natychmiast rusza do Krakowa i ląduje tam gładko. 4 samoloty – [Oblt. – por] Akfeldta, [Sgt. – sierż.] Goldnera, [Sgt. – sierż.] Wilckego i [U.O] Denicke zostały pośpiesznie załadowane, ponieważ ostatni pociąg odjeżdża – według informacji dowództwa kolei – o godz. 12.00 w południe i należy opróżnić stację. Załadunek zakończony zostaje na czas. Pociąg z całym transportem rusza dopiero o 3.00 po południu. Jeden samochód osobowy z Lt. [ppor.] Schubertem i 2 U.O. [podoficerami] udaje się do Jasła. Kolumna maszeruje o 12.30 do Dębicy przez Świlczę, Sędziszów, Ropczyce… Z powodu trwającego deszczu droga była w prawie nieprzejezdnym stanie, tak więc należało dokonać jej naprawy. Przed południem znów dotarł samochód serwisowy, który jednak ugrzązł na zupełniej rozmokniętej drodze nieopodal dworca. Wyciągnięcie go było niemożliwe, zużyte łożyska, jak również niewielki ruch kolejowy, ponieważ żaden z wagonów nie był wolny. Został rozładowany i spalony.

Autor: prof. dr hab. Andrzej Olejko

prof. nzw. dr hab. Andrzej Olejko - historyk, wykładowca historii w
Wydziale Bezpieczeństwa Narodowego i Logistyki Wyższej Szkoły
Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie, kierownik Zakładu Historii i
Wychowania Patriotycznego w "Szkoły Orląt", znawca szeroko pojętej
problematyki związanej z dziejami wojskowości, szczególnie zagadnienia
lotnictwa wojskowego. Jest autorem ponad trzystu publikacji naukowych,
popularyzuje kwestie związane z militarnymi aspektami dziejów
Podkarpacia w XX w. na antenie regionalnej TVP Rzeszów oraz w Radio
Rzeszów.