Kategorie
Średniowiecze

Ocena dokonań Witolda i Jagiełły wystawiona przez Jana Długosza w jego Rocznikach, cz II

Długosz, który był niewątpliwie średniowiecznym patriotą ((Por. J. Caro, Dzieje Polski, t. 4, s. 82: „jego wspaniały [tj. Jana Długosza – K.O.] patryotyczny obraz dziejów przenika uczucie niechęci ku rodowi Jagiellońskiemu”. S. Gawlas, Świadomość narodowa Jana Długosza, s. 57: „Kanonik krakowski był niewątpliwym patriotą małopolskim, dążył przy tym, w znany już sposób, do wykazania pierwszeństwa tej dzielnicy”. Zob. również Ibidem, s. 62; J. Nikodem, Witold. Wielki książę litewski, s. 423-425. )), nie mógł być obojętny wobec ubożenia skarbu przez działalność króla. Przez taki pryzmat widział kwestię łowów królewskich, a także znacznej hojności monarchy wobec poddanych – ale o tym niżej. Jagiełło nie przywiązywał większej wagi do otrzymywanych podarunków, a jedynie zabiegał o to, żeby należycie obdarzyć przybył gości ((Długosz, XI-XII, s. 141: Przy przyjmowaniu świadczonych mu darów był życzliwy i chętny, bardziej jednak skłonny do ich odwzajemniania. I żaden ofiarowany mu dar nie był tak mały, żeby go nie przyjmował radośnie i ochoczo i podwójnie nie wynagradzał.)). W wyniku tak prowadzonej działalności stwierdzono, że rozrzutnie i nieprzemyślaną hojnością nie mniej szkody wyrządził swemu Królestwu, jak kto inny chciwością ((Ibidem.)), a także Długosz dodał ((Pierwszy fragment można uznać raczej za opinię Małopolan, a drugi jako osobistą opinię Długosza na temat takiego działania króla.)), że monarcha raczej rozrzutny niż hojny, wszystko, co mógł mieć, a nawet największe posiadłości swego Królestwa, rozdawał swoim rycerzom, o wiele więcej dając, niż zachowując dla siebie ((Długosz, XI-XII, s. 142. Znamienny jest przykład otrzymania przez Spytka z Melsztyna Podola w 1395 roku. Zob. K. Biedrowska-Ochmańska, J. Ochmański, Władysław Jagiełło w opiniach swoich współczesnych, s. 46-47. Autorzy próbowali rozstrzygnąć zawiłą kwestię, a mianowicie, czy Długosz uważał króla za rozrzutnego, czy szczodrego. Ostatecznie przyjęto, że król był powodowany otaczającym go środowiskiem, ale nierozstrzygnięta pozostała kwestia rozrzutności. )). Jednocześnie przy rozdawaniu [beneficjów – K.O.] małą zwracał uwagę na zasługi i stan społeczny ludzi ((Długosz, XI-XII, s. 142.)), czyli pomijał ludzi, którzy mogli sprzeciwiać się jego woli ((Ibidem, s. 144: Przekraczając normy w hojnym dawaniu, dawał nie za zasługę, ale jedynie, by uniknąć tych, co mu przeszkadzali. Wiadomo, że w ten sam sposób postępowali jego synowie Władysław i Kazimierz, kiedy zdobyli w Polsce najwyższą władzę.)). Długosz zauważył, że skarb Korony ubożał również w wyniku przywiązania Jagiełły do Litwy, którą wspierał na każdym kroku militarnie i finansowo ((Ibidem, s. 142: Nader gorącą miłością darzył swoją ojczyznę Litwę, swych krewnych i braci, do tego stopnia, że nie zawahał się narazić swego Królestwa, Polski, na bardzo wiele wojen i niebezpieczeństw, wydając wszystkie skarby i dochody królewskie na obronę Litwy, albo na jej wzbogacenie. Przykładowo zob. Długosz, X. 235: Król polski Władysław bolał szczerze nad losem udręczonej ojczyzny, ziemi litewskiej, która szarpana wojną domową wskutek wzajemnych nienawiści Litwinów i Rusinów walczących zawzięcie ze sobą i popierających już to jedną, to drugą stronę, ginęła od własnego miecza. Pragnąc jej pomóc, gromadzi wojsko z rycerzy polskich […]. Ibidem, s. 247: Król Polski Władysław, pragnąc przyjść z pomocą Litwinom dotkniętym klęskami i spustoszeniami […], w miesiącu listopadzie przybył na Litwę, wioząc z sobą na wozach mnóstwo broni, dział, kusz, strzał, sukna, odzieży i żywności. Przez swe przybycie i swoje hojne dary wzmocnił przygnębioną i niemal bezsilną Litwę i dodał otuchy tak Litwinom, jak Rusinom, którzy byli bliscy całkowitej rezygnacji. Zob. Długosz, X, s. 266: król polski Władysława nie poprzestawał mimo to wysyłać co roku z Polski nowych rycerzy jako posiłki dla księcia Witolda, ponieważ przez cały ten okres podejrzewano ciągle Krzyżaków o wszczęcie wojny z Litwą. Z tego powodu i skarby królewskie swoich poprzedników, królów polskich, rozdzielił na dary dla rycerzy broniących Litwy przeciw Krzyżakom oraz na broń i wysyłane tam środki obrony. Krytyka przekazu Długosza w: G. Błaszczyk, Dzieje stosunków polsko-litewskich, t. 2, s. 716. Por. J. Krzyżaniakowa, J. Ochmański, Władysław II Jagiełło, s. 309. )).

Kanonik krakowski doceniał osiągnięcia Władysława Jagiełły na tle religijnych, ale nie pochwalał innych działań króla na polu aktywności monarchy. Chodzi o to, że śpiąc głębokim snem aż do południa, rzadko o wyznaczonej porze słuchał uroczystej mszy ((Długosz, XI-XII, s. 141.)). Jednocześnie dodał, iż dopiero nakłoniony częstymi pouczeniami przez królową Jadwigę do obyczajów i praktyk katolickich w uroczystość Paschy, Zielonych Świąt, Wniebowzięcia Świętej Marii i Bożego Narodzenia przyjmował święty sakrament Eucharystii ((Ibidem.)). Wytrwał w tak częstych praktykach jedynie do jej śmierci dlatego, że gdy ona zmarła, ograniczył ten zwyczaj tylko do Bożego narodzenia i Paschy ((Ibidem.)).

Jagiełło to również obżarciuch, który nie tylko jadł bez umiaru, ale i w nieodpowiedniej porze, bo przecież dnie świąteczne i uroczyste albo zaszczycone obecnością gości spędzał, zjadając sto, zwykłe zaś trzydzieści, czterdzieści i pięćdziesiąt potraw ((Ibidem, s. 143-144.)). Co istotnie nie mogło wzbudzać sympatii otoczenia, a zwłaszcza wśród kleru. Następnie po spożyciu znacznej ilości jadła nażarty wpadał w głęboki i długi sen, po którym szedł z łóżka do ustronnego miejsca i długo tam oddawał stolec, załatwiając wiele spraw ((Ibidem, s. 144.)). W trakcie załatwiania potrzeb fizjologicznych zgłaszali się do monarchy petenci, w celu uzyskania jakiegoś ustępstwa ze strony króla ((Ibidem: I podobno nigdy nie był przystępniejszy i łagodniejszy. A rycerze usilnie wyławiali te momenty, by łatwiej wymusić na nim to, o co prosili.)).

Jan Długosz krytycznie oceniał również pewne praktyki króla, które musiały być niezrozumiałe dla królewskiego otoczenia, ponieważ uważano je za relikt pogańskiej młodości króla ((Długosz, XI-XII, s. 131: w sobotę, po uroczystości świętego Wojciecha, wskutek jakiegoś swego przyzwyczajenia, którego nabył jeszcze z dawnych obyczajów pogańskich, a przestrzegał zawsze, całe życie, udał się do lasów, by nasycić uszy słodkim, pełnym czaru dźwiękiem, by słuchać śpiewu słowika. Podobnie zob. Ibidem, s. 144: Zwolennik pewnych sztuczek, wtykając zgolone z brody włosy między palce, mył potem ręce zlewając je wodą. Codziennie przed wyjściem trzy razy obracał się naokoło i trzy razy wrzucał na ziemię połamaną przez siebie trzcinę. Nauczył się tego, gdy był jeszcze młody, od matki, kobiety greckiego wyznania. Z jakiego względu to robił albo co chciał przez to osiągnąć, ani sam za życia nie zdradził, ani nikomu nie ułatwił rozmowy na ten temat. Na ten temat zob. J, Caro, Dzieje Polski, t. 4, s. 84: „Pogaństwo jest jego naturą, a chrześcijanizm – owocem późniejszym, przyswojonym wskutek zbiegu okoliczności i zrządzeń losu. Nie zapominajmy, że Jagiełło dopiero w 38 roku życia przeszedł zewnętrznie na łono kościoła katolickiego, a więc w wieku, kiedy człowiek miewa już za zwyczaj kierunek zasad życia w ogóle a religijnych w szczególności wyrobiony i ustalony”. Należy w pełni się zgodzić z takim celnym spostrzeżeniem. Podobnie zob. R. Jaworski, Łowy Władysława Jagiełły, s. 54-55, 65.)). Zauważył także, że za panowania króla nie remontowano zarówno grodów, jak i miast ((Długosz, XI-XII, s. 142: Był niezbyt dobrym opiekunem grodów, swoich miast i innych budowli, tak że większość z nich doprowadził za swoich dni do upadku i ruiny.)). Był też Jagiełło gołosłowny, gdyż słowo, które jak wróbel wylatywało z ust mówiącego, by do nich nie wrócić, jeśli będzie niezręczne ((Ibidem, s. 144.)).

Niech zwieńczeniem przedstawionego wyżej materiału źródłowego będzie końcowa opinia Jana Długosza, która brzmi następująco”:

Skłonny z natury do lenistwa, przyjemności, polowań i obżarstwa, rzadko zajmował się tym, co przyczyniało się do rozwoju rzeczypospolitej, gorliwie dbając tylko o to, by mu ktoś nie przeszkodził w jego wypoczynku lub polowaniu, którym się stale poświęcał. Przekraczając normy w hojnym dawaniu, dawał nie za zasługę, ale jedynie, by unikać tych, co mu przeszkadzali ((Ibidem.)).

Przytoczony powyżej fragment z Roczników, w pełni oddaje zdanie Długosza i małopolskiego środowiska możnowładczego na temat króla Władysława Jagiełły ((Zob. J. Krzyżaniakowa, J. Ochmański, Władysław II Jagiełło, s. 313: „Zbyt wiele niewiadomych wciąż jeszcze kryją w sobie wewnętrzne dzieje Polski pierwszej połowy XV w., wreszcie zbyt ciąży na nas sugestywne dzieło Jana Długosza, który na dzieje Polski patrzył z perspektywy Zbigniewa Oleśnickiego, przywódcy nowej elity możnowładczej, i w panach Królestwa widział głównych decydentów polityki i kierowników posunięć monarchy”. Zob. również ocenę panowania króla Ibidem, s. 304-343.)). Kanonik krakowski przedstawił bardzo sugestywny i wybiórczy obraz króla polskiego, który niewiele miał wspólnego z rzeczywistością, poza przytoczeniem istotnych faktów z życia króla. Ale jednocześnie niektóre fragmenty przekazu kronikarskiego zawierają wiele wykluczających się i sprzecznych wewnętrznie opinii o królu. Dlatego należy zgodzić się z opinią Marii Koczerskiej, która uważa, że król został przez kanonika krakowskiego przedstawiony jako człowiek pełen wad i zalet, czyli jako postać bardzo realistyczna nie wpisująca się w żaden kanon ((M. Koczerska, Mentalność Jana Długosza w świetle jego twórczości, s. 123: „Portret Jagiełły, którego kilkunastoletni Długosz musiał znać przebywając w kancelarii biskupa krakowskiego, jest ze wszystkich wizerunków królewskich w Dziejach Polski najbardziej realistyczny. Długosz poświęcając mu dużo uwagi, nie mógł zdobyć się na jednoznaczną ocenę tego władcy. Cała charakterystyka nastawiona jest prawie wyłącznie na ukazanie cech moralnych Jagiełły. Jego zasługi polityczne zostały zauważone przez dziejopisa, wspomniał tylko o nawróceniu Litwy i Żmudzi oraz fundacji uniwersytetu i kościołów. Portret twórcy dynastii zawiera zarówno elementy charakterystyki dobrego władcy jak złego, z niewielką przewagą pierwszych. Na sympatię autora rzuca światło częstotliwość powtarzania pewnych określeń i rzucane gdzieniegdzie oceny”.)).

Krzysztof Osiński

Źródła
Długosz J., Roczniki czyli Kroniki sławnego Królestwa Polskiego, ks. XI, XI-XII, Warszawa 1985, 2004.

Literatura przedmiotu

Biedrowska-Ochmańska K., Ochmański J., Władysław Jagiełło w opiniach swoich współczesnych: próba charakterystyki jego osobowości, Poznań 1987.
Błaszczyk G., Dzieje stosunków polsko-litewskich, t. 2, Od Krewa do Lublina, cz. 1, Poznań 2007.
Borkowska U., Treści ideowe w dziełach Jana Długosza. Kościół i świat poza Kościołem, Lublin 1983.
Borkowska U., Dynastia Jagiellonów w Polsce, Warszawa 2012.
Caro J., Dzieje Polski, t. 4, Warszawa 1897.
Czamańska I., Mołdawia i Wołoszczyzna wobec Polski, Węgier i Turcji w XIV i XV wieku, Poznań 1996.
Czwojdrak B., Zofia Holszańska Studium o dworze i roli królowej w późnośredniowiecznej Polsce, Warszawa 2012.
Gąsiorowski A., Itinerarium, króla Władysława Jagiełły 1386-1434, Warszawa 1972.
Halecki O., Dzieje unii jagiellońskiej, t. 1: w wiekach średnich, Kraków 1919.
Halecki O., Witold, „Pamiętnik V Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich”, t. 1, Wilno 1930.
Jasiński K., Uwagi o itinerarium król Władysława Jagieły, [w:] Idem, Prace wybrane z nauk pomocniczych historii, Toruń 1996.
Jaworski R., Łowy Władysława Jagiełły, [w:] Fasciculi Historici Novi. Z biografistyki Polski późnego średniowiecza, pod red. M. Koczerskiej, t. 4, Warszawa 2001.
Koczerska M., Mentalność Jana Długosza w świetle jego twórczości, „Studia Źródłoznawcze”, t. 15 (1971).
Koczerska M., Królowa Zofia Holszańska – jej osobowość i rola polityczna, [w:] Kobiety o kobietach. Studia i szkice. Średniowiecze i czasy nowożytne, pod red. W. Zawitkowskiej, Rzeszów 2010.
Koneczny F., Dzieje Polski za Jagiellonów, Komorów 1997.
Krzyżaniakowa J., Ochmański J., Władysław II Jagiełło, Wrocław 1990.
Krzyżaniakowa J., Eruditio et scientia w Długoszowych wizerunkach władców i biskupów, [w:] Eadem, Nie ma historii bez człowieka, Poznań 2011.
Łowmiański H., Witold wielki książę litewski, „Lituano-Slavica Posnaniensia”, t. 7 (1995).
Łowmiański H., Polityka Jagiellonów, Poznań 2006.
Nikodem J. , Spory o koronację wielkiego księcia Litwy Witolda w latach 1429-1430. Cz. 1. „Burza koronacyjna” w relacji Jana Długosza, „Lituano-Slavica Posnaniensia. Studia Historica”, t. 6 (1994).
Nikodem J. , Zbigniew Oleśnicki wobec unii polsko-litewskiej do śmierci Jagiełły, „Nasza Przeszłość”, t. 91 (1999).
Nikodem J., Polska i Litwa wobec husyckich Czech w latach 1420-1433. Studium o polityce dynastycznej Władysława Jagiełły i Witolda Kiejstutowicza, Poznań 2004.
Nikodem J., Witold. Wielki książę litewski(1354 lub 1355-27 października 1430), Kraków 2013.
Ochmański J., Historia Litwy, Wrocław 1982.
Prochaska A., Dzieje Witolda wielkiego księcia Litwy, Kraków 2008.
Prochaska A., Ostatnie lata Witołda. Studyum z dziejów intrygi dyplomatycznej, Warszawa 1882.
Purc J., Itinerarium Witolda wielkiego księcia Litwy (1370-1430), „Zeszyty Naukowe Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu”, nr 74, Historia, z. 11.
Szweda A., Organizacja i technika dyplomacji polskiej w stosunkach z zakonem krzyżackim w Prusach w latach 1386-1454, Toruń 2009.
Tęgowski J., Pierwsze pokolenia Giedyminowiczów, Poznań-Wrocław 1999.
Wdowiszewski Z., Genealogia Jagiellonów i Domu Wazów w Polsce, Kraków 2005.