Kategorie
XX i XXI wiek

Upadek idei federalizmu – porażka koncepcji „Międzymorza” Józefa Piłsudskiego wobec Republiki Litewskiej – część II

5 stycznia 1919 roku Wilno zostało po raz pierwszy zajęte przez bolszewików. Miasto stało się częścią tzw. Lit-Biełu – Litewsko-Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Rad z Vincasem Mickiewičiusem-Kapsukasem na czele. Na wiosnę, gdy Piłsudski zdał sobie sprawę, że komuniści się wycofają, postanowił wywrzeć presję na Litwinów. Wysłał do Kowna Michała Römera z propozycją unii, którą rząd litewski odrzucił ((Tamże, s. 99.)). W tej sytuacji Piłsudski przyspieszył decyzję o zajęciu Wilna z obawy, że Litwini mogą zająć je jako pierwsi. W istocie – 19 kwietnia 1919 miasto to zostało zajęte przez oddziały Wojska Polskiego, na panewce jednak spalił plan wspólnych rządów z Litwinami – Römerowi nie udało się znaleźć wśród nich nikogo chętnego do współpracy z Polakami ((Tamże, s. 39.)). 22 kwietnia Piłsudski ogłosił „Odezwę do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”, w którym zapowiedział utworzenie rządów cywilnych oraz możliwość samodzielnej decyzji mieszkańców Wileńszczyzny o swojej przyszłości ((J. Piłsudski, Do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego [w:] My nie bracia, my sąsiedzi. Polska perspektywa stosunków polsko-litewskich. Wybór tekstów i dokumentów, red. A. Srebrakowski, Wrocław 2013, s. 201.)). Utworzony został Zarząd Cywilny Ziem Wschodnich pod przewodnictwem Jerzego Osmołowskiego ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 41.)). W tym okresie Piłsudski i jego współpracownicy nadal dążyli do porozumienia z Litwą odnośnie do powstania federacji. Próbowano także szachować Litwinów kwestiami białoruskimi, uważając, że wejście Białorusinów do federacji zmusi Litwinów do współpracy z Polską. Podobnie odnoszono się do Łotyszów, chociaż Piłsudski nie sądził że wybiją się na niepodległość. Łotyszy do związania się z Polską miała skłonić postawa Estończyków, którzy byli chętni do współpracy z Polakami ((Tamże, s. 47.)).

Toczyły się oficjalnie rozmowy w Warszawie. Obrady odbyły się 24 kwietnia 1919, uczestniczyli w nich Jurgis Šaulys, Stanisław Grabski (zwolennik inkorporacjonizmu) i Władysław Wróblewski. Nie mówiono jednak o federacji, lecz o przebiegu granicy. Wizja unii została przez Šaulysa odrzucona z przyczyn ekonomicznych oraz z obawy przed propagandą polską, wplątaniem w konflikt z Rosją i rozpaleniem się w kraju waśni narodowościowych ((Tamże, s. 105.)). Litwini jako warunek nawiązania stosunków dyplomatycznych żądali zwrotu Wilna ((P. Łossowski, Powstanie i rozwój państw bałtyckich…, s. 139.)). Nie udały się także próby utworzenia szerokiego sojuszu, tzw. Związku Bałtyckiego, miał obejmować, oprócz Polski i Litwy, Łotwę, Estonię i Finlandię. Odbyło się wprawdzie w tej sprawie kilka spotkań, jak np. w Helsinkach w styczniu 1920 ((A. Skrzypek, Związek bałtycki…, s. 6.)), lecz nie przyniosły one większych efektów.

W tym samym czasie mnożyły się skargi strony litewskiej na działania wojsk polskich na pograniczu. Z tego powodu Rada Ambasadorów zaakceptowała 26 lipca 1919 tzw. Linię Focha – linię demarkacyjną między Polską a Litwą ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, s. 109.)). Nie była ona jednak przestrzegana, a wojska litewskie nie ewakuowały się za nią, co doprowadziło do wybuchu powstania sejneńskiego, zorganizowanego przez Polską Organizację Wojskową (POW) w dniach 23-28 sierpnia 1918 zakończonego odbiciem Sejn przez Polaków ((G. Łukomski, Wojna domowa…, s. 23.)).

Nieudany zamach stanu

Jak twierdzi Piotr Okulewicz, latem 1919 roku pojawiła się szansa na pokojowe rozwiązanie sporu. Polska była w dobrej sytuacji politycznej, osiągała sukcesy na wschodzie (wojska polskie dotarły do Zbrucza), natomiast Niemcy ewakuowali się z Litwy. Te okoliczności zwiększały szanse na zawarcie porozumienia ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 62.)). Jednakże rząd w Kownie odrzucił propozycje Naczelnika Państwa, który wysłał doń swoich przedstawicieli oferując równoległe wybory na ziemiach polskich i litewskich ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, s. 111.)). Wówczas Piłsudski popełnił pierwszy wielki błąd w swojej polityce litewskiej, którym było zorganizowanie pod koniec sierpnia 1919 zamachu stanu w Kownie. Jego celem było zastąpienie antypolsko nastawionych władz litewskich bardziej przychylnym dla Polski rządem. Marian Świechowski twierdził wprost, że „z Tarybą rząd polski się nie dogada, Sleżewicz jest uparty, a jedyną drogą obalenie Taryby, inaczej polityka wschodnia runie” ((M. Świechowski, List do Leona Wasilewskiego w sprawie interwencji zbrojnej na Litwie [w:] My nie bracia, my sąsiedzi. Polska perspektywa stosunków polsko-litewskich. Wybór tekstów i dokumentów, red. A. Srebrakowski, Wrocław 2013, s. 212.)). Zamach zaplanowano na noc z 27 na 28 sierpnia, nie doszło jednak do niego z powodu częściowej dekonspiracji. Jego przeprowadzeniem zająć się miała Polska Organizacja Wojskowa na Litwie, a jako kandydatów do nowego rządu wybrano Sylwestra Žukauskasa jako dyktatora, Jurgisa Aukštolaitisa jako jego zastępcę oraz Stanisława Narutowicza jako szefa rządu ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, s. 113.)). Jak się okazało, zamach został źle przygotowany, na czas nie zostały dostarczone pieniądze, miała miejsce również zdrada polskich planów i wkrótce wojsko litewskie aresztowało w Kownie szefa POW Rajmunda Kawalca i jego współpracownika Jana Niekrasza, przy tym ostatnim znaleziono dokumenty obciążające Polskę w kwestii zamachu stanu ((Tamże, s. 121.)). Nie dziwi zatem fakt, że rząd litewski wówczas całkowicie uprzedził się do wszelkich idei sojuszu z Polakami ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 63.)). Stosunki polsko-litewskie stały się wrogie jak nigdy dotąd. Skupiono się na propagandzie, informowano o prześladowaniach Polaków na Litwie. W dodatku w tym okresie przeprowadzona została wyprawa Pawła Bermondta-Awałowa, mająca na celu obalenie rządu łotewskiego i zastąpienie go bardziej proniemiecką władzą. Organizatorzy zamachu musieli przedostać się przez terytorium litewskie. Piłsudski chciał wówczas udzielić pomocy Łotwie (choć, jak twierdzi Piotr Okulewicz, tylko pozornie ((Tamże, s. 95.)) ), aby to uczynić musiał przeprowadzić wojska przez terytorium litewskie, na co zgody nie uzyskał ((A. Skrzypek, Związek bałtycki…, s. 43.)). Po nieudanej misji Awałowa wojska litewskie musiały walczyć zbrojnie o opuszczenie kraju przez jego armię, dlatego dopiero na początku 1920 Litwa była zupełnie wolna od jakiejkolwiek okupacji ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, s. 126.)). Mimo tak niekorzystnej koniunktury politycznej Piłsudski dążył do porozumienia z Kownem. Litwa była dla Polski łącznikiem z pozostałymi krajami bałtyckimi, a poza tym Naczelnik Państwa bardzo obawiał się okrążenia Polski wynikającego z sojuszu Litwy z Niemcami lub Rosją ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 84.)). Z tych samych powodów Piłsudski dążył do uzyskania granicy polsko-łotewskiej.

 

Wojna polsko-bolszewicka

Przez cały czas sporu polsko-litewskiego nie doceniano sił bolszewickich. Mimo początkowych sukcesów w przebiegu „od dawna przygotowywanej” ((A. Czubiński, Dzieje najnowsze…, s. 181.)) wojny, jaka wybuchła na początku 1919 roku z „czerwonymi”, polska armia zaczęła się cofać i tracić tereny na wschodzie. W tym samym okresie, jak twierdzi Piotr Okulewicz, okazało się, że nie ma szans na stworzenie bloku państw kresowych ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 151.)). W kwietniu 1920 odbyły się na Litwie wybory, które wygrała nieprzychylna Polakom chadecja. Powstawały przeszkody dla Polaków w kwestiach szkolnictwa i reprezentacji w Sejmie (Seimasie) ((P. Łossowski, Powstanie i rozwój państw bałtyckich, s. 143.)). Polacy zdobyli wówczas tylko 3 mandaty. Jerzy Osmołowski zarzucał wówczas politykom, że czas przeznaczony na zdobycie sojuszników w wojnie z bolszewikami, stracony został na kłótnie ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 174.)).

W miarę zbliżania się wojsk bolszewickich, polscy politycy pomyśleli o odprężeniu stosunków polsko-litewskich i 4 lipca 1920 minister Eustachy Sapieha wysłał depeszę uznającą Litwę przez RP. Litwini wówczas nie wysłali odpowiedzi. Powstał także spór o granicę między dwoma państwami ((Tamże, s. 187.)). Po wycofaniu się Polaków z Wilna zostało ono zajęte przez Litwinów. Policzkiem dla polityki Piłsudskiego było porozumienie litewsko-bolszewickie z 12 lipca 1920 roku, w którym Rosja sowiecka uznała Litwę wraz z Wilnem i Suwalszczyzną, Litwa zaś pozwoliła na przejście wojsk bolszewickich. W pewnym sensie Litwini stali się wówczas stroną konfliktu, stanęli naprzeciw Polaków w tej wojnie ((A. Czubiński, Dzieje najnowsze…, s. 185.)). Zwycięstwo Wojska Polskiego nad bolszewikami pod Warszawą umożliwiło mu w krótkim czasie odzyskanie terenów Wileńszczyzny będących pod panowaniem sowieckim, nie dotyczyło to jednak obszarów pod zarządem litewskim.

Oprócz zatargu o Wilno istniał też spór polsko-litewski o przynależność południowej Suwalszczyzny i regionu Augustowa ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, s. 146.)). W związku z nim doszło do wybuchu walk we wrześniu 1920 roku zakończonych odbiciem większości regionu przez stronę polską. Ostatecznie inicjatywę przejęła Liga Narodów, zarządzono rozmowy pokojowe. Rokowania w Suwałkach rozpoczęły się 30 września, ustanowiono linię demarkacyjną na linii Focha w przypadku Suwalszczyzny, Wilno pozostawiono po stronie litewskiej ((Tamże, s. 156.)). Porozumienie to podpisano 7 października 1920.