Kategorie
XX i XXI wiek

Repatriacja żołnierzy II Korpusu Polskiego z terenu Włoch i Wielkiej Brytanii do Polski po zakończeniu II wojny światowej

Każdy przybyły transport witany był przez przedstawicieli wojska, oraz ludność cywilną. Po oficjalnym przyjęciu odczytywano rozkaz Naczelnego Dowódcy Nr 297 ((Dnia 29 1945 listopada 1945 roku ukazał się Rozkaz nr 297 ”Do żołnierzy polskich wracających z Włoch do Polski”. W dokumencie czytamy „Wojsko Polskie wraz z całym narodem wita Was serdecznie na wolnej ziemi ojczystej. Czekaliśmy na Wasz powrót od dawna, robiliśmy wszelkie możliwe starania, by ułatwić Wam ten powrót z bronią w ręku, w zwartym szyku, pod okrytymi chwałą sztandarami bojowymi, pod dowództwem narzuconym przez jedyną władzę Odrodzonej Rzeczypospolitej- Rząd Jedności Narodowej.(…) Was wysłano do kraju w taki sposób z takim zaopatrzeniem i ekwipunkiem który nie jest namiarem Waszych trudów żołnierskich i krwi przelanej pod Tobrukiem i Monte Cassino. Ojczyzna jednak wynagrodzi Wam wasze trudy i znoje.(…) Już dziś część żołnierzy – bohaterów, którzy walczyli o Niepodległość, wrócą do fabryk i na rolę: mimo trudności państwo zapewnia zdemobilizowanym należytą opiekę. I Wam zapewnione zostaną te same prawa, co żołnierzom Odrodzonego Wojska Polskiego… ”.)) i informowano o porządku obowiązującym w punkcie. Na stacji Międzylesie każdy żołnierz otrzymywał karabin, odebrany mu przed wyjazdem. Powracający otrzymywali przygotowany na stołach nakrytych białym obrusem posiłek, który spożywali przy dźwiękach grającej orkiestry. Następnie żołnierzy gromadzono w świetlicy, gdzie zorganizowano wiec polityczny. Po załatwieniu formalności i otrzymaniu zaświadczeń wojskowych, oficerom wypłacano zapomogi według rozkazu Naczelnego Dowódcy Żymierskiego. Dla ułatwienia wymiany walut na punkcie, oddział Narodowego Banku Polskiego z Gliwic oddelegował dwóch urzędników, którzy na miejscu uruchomili punkt wymiany pieniędzy. Następnie wydawano prowiant i bilety do wybranych przez żołnierzy miejscowości. Nie przewidziano przerwy w transportach nawet w okresie Świat Bożego Narodzenia, dlatego zorganizowano Wigilię dla przebywających na etapie żołnierzy i repatriantów. Na uroczystości przybyli m.in. generał Półturzycki i pułkownik Narbutt. Przygrywała orkiestra zorganizowana jeszcze na terenie Włoch przez II Korpus Polski. Przybycie trzynastego transportu w dniu 26 grudnia 1945 roku zakończyło akcję ((H. Markowski, Wojewódzki Oddział Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Katowicach 1945 – 1951, Katowice 2007, s. 467- 468.)).
Przebieg grudniowej akcji znamy nie tylko z oficjalnych źródeł, które ukazują ją jako podniosłe i radosne wydarzenie. Relacje przybyłych żołnierzy generała Andersa odsłaniają jej nieznane oblicze. Sporą część repatriantów już w Koźlu wzywano do komendantury obozu, gdzie przeprowadzono z nimi rozmowę, która faktycznie miała charakter przesłuchania. Arkusz opracowany przez komunistów składał się z 11 zagadnień, z których 2, 3, 5, 6 i 7 miały charakter ogólny, w którym przesłuchiwany przedstawiał swój stosunek do Rządu w Warszawie, a także zarysowywał ogólną sytuację II Korpusu Polskiego we Włoszech. Charakteryzował przybyłych w transportach swoich współtowarzyszy i wyższych oficerów, którzy z nim powrócili. Reszta pytań dotyczyła przebiegu życia konkretnego przesłuchiwanego. Uzyskane informacje miały stanowić podstawę w późniejszym rozpracowywaniu żołnierzy osiadłych na terenie całego kraju ((II Korpus Polski…, s. 115- 116.)).
Sprawozdania oficerów Wojska Polskiego o przebiegu akcji repatriacyjnej II Korpusu z Włoch zawierały informacje, iż przybywający żołnierze byli przez Brytyjczyków zaopatrzeni w tygodniowe racje żywnościowe. Ponieważ podróż przebiegała szybko i sprawnie powracający nie zdążyli zużyć wszystkich produktów żywnościowych, dlatego już na granicy odbierano im zapasy, które przeznaczano dla Wojska Polskiego. Tylko powracający z Włoch mieli przekazać 70 ton żywności władzom polskim, na cele wojska, do szpitali i sierocińców (niejako w zamian otrzymywali suchy prowiant na dwa dni) ((J. Koszutski, Droga…, s. 108.)). Podarunki, które w sprawozdaniach nazwano darami przekazano szpitalom wojskowym, politechnice w Gliwicach i Warszawie, kopalni „Matylda” w Lipinach i kościołowi garnizonowemu w Toruniu. O ile proceder odbierania żywności budził wątpliwości, o tyle odbieranie pieniędzy, narzędzi i ubrań musiało oburzać. Komuniści i z tego potrafili wybrnąć obronną ręką, twierdząc, że jest to wyraz głębokiego przywiązania do kraju i sentymentu żołnierzy do miejsc pracy, skoro oddają ”dobrowolnie” swoje narzędzia. Sprawozdania z przejętego sprzętu w Koźlu informują, że od wojskowych repatriantów z Włoch przejęto młotki, kopyta szewskie, szydła, pilniki, osełki, klucze francuskie i śrubokręty. W dyspozycji Wojska Polskiego znalazły się również aparaty techniczne, maszyny do pisania, płyty gramofonowe i instrumenty muzyczne ((Tamże, s. 108; CAW IV.5001/A122, k. 280- 291 Sprawozdanie z przejętej żywności od repatriantów wojskowych z Włoch przez Wojskowy Punkt Repatriacyjny w Koźlu 28.XII.1945 r.)).
Warto jeszcze poświęcić trochę miejsca osobnej kwestii jaką była charakterystyka przybyłych żołnierzy z Włoch, skrupulatnie opracowana przez pracowników w punktach etapowych. Ogółem do kraju powróciło 32 oficerów, 1612 podoficerów i 10661 szeregowych. Dla przykładu pierwszym transporcie 3 grudnia przybyło 2 oficerów, 107 podoficerów i 874 szeregowców. Kolejny transport z 5 grudnia zatwierdzi 1 oficera, 121 podoficerów i 859 szeregowców. W dzień św. Mikołaja przybyło 161 podoficerów, 893 szeregowców i 1 oficer ((CAW IV.501.8.464 Wykaz liczbowy opracowany przez gen. dyw. Półturzyckiego żołnierzy przybyłych z Włoch od 02.XII.1945 r. do 26.XII.1945 r. do punktu w Koźlu.)).
Komuniści powracających podzielili na kilka grup. Jak stwierdzono w sprawozdaniu na II Korpus Polski składały się głównie wojska drugiego rzutu, powojennego uzupełnienia (żołnierze z obozów jenieckich, byli żołnierze Wehrmachtu, powstańcy warszawscy). Stąd też wśród przybyłych stosunkowo dużą grupę stanowili Pomorzanie i Ślązacy, którzy odbyli służę wojskową w armii niemieckiej. Większość z nich to Polacy zaliczeni przez okupanta do różnych grup narodowościowych (tzw. III i IV kategoria volksdeutschy). Tylko około 10% przybyłych do kraju to żołnierze, którzy przeszli cały szlak bojowy z generałem Andersem, a część z nich miała od wielu lat niskie stopnie podoficerskie. Około 8% stanowili żołnierze zdegradowani bądź więzieni z przyczyn politycznych. Kilkuprocentową grupę stanowili byli żołnierze z powstania warszawskiego, z obozów jenieckich, stalagów i obozów koncentracyjnych. Najmniej liczną grupą, bo wynoszącą około 2% stanowili żołnierze pochodzący z terenów zachodniej Ukrainy i Białorusi, obywatele polscy do 1939 roku, którzy w wyniku konferencji jałtańskiej pozbawieni zostali polskiego obywatelstwa ((CAW IV.501.2.464, k.11 Sprawozdanie gen. dyw. Półturzyckiego i płk Narbutta do Żymierskiego Michała z 26.XII.1945 r. w sprawie przebiegu akcji przyjmowania żołnierzy repatriantów powracających z Włoch.)).
Na ogólną liczbę zarejestrowanych 1612 podoficerów znalazło 17 starszych sierżantów, 85 sierżantów, 427 plutonowych, 1083 kaprali. Podoficerowie ci posiedli następujące wykształcenie cywilne i wyszkolenie wojskowe: 1 ukończył studia wyższe, a także 1 nie zdołał ich skończyć, 195 uzyskało wykształcenie średnie, a 1409 ukończyło szkołę powszechną, natomiast tylko 1 nie zdobył żadnego wykształcenia. Szkołę podoficerów zawodowych ukończyło 1200, podoficerską wojenną 204, natomiast bez żadnego wyszkolenia wojskowego przybyło 208 podoficerów ((CAW IV.501.8.464 Wykaz liczbowy opracowany przez gen. dyw. Półturzyckiego żołnierzy przybyłych z Włoch od 02.XII.1945 r. do 26.XII.1945 r. do punktu w Koźlu.)).
Struktura zawodowa przybyłych podoficerów także przedstawiała się bardzo ciekawie z racji na wielkie potrzeby w odbudowie kraju. Najliczniejszą grupę stanowili rzemieślnicy (374 osób). Robotników zarejestrowano 323, rolników 262. Inteligentów było 264. Innymi zawodami parało się 389 podoficerów. W Wojsku Polskim do 1939 roku pełniły służbę 1452 osoby, w armii Andersa do 1941 roku 1090 osób, w armii niemieckiej 1226 i 6 podoficerów w innych armiach. 21 podoficerów brało udział w walkach pod Tobrukiem, 62 pod Monte Cassino, 19 wyzwalało Bolonię, 62 brało czynny udział w innych walkach. Z całej liczby przybyłych podoficerów 1572 zdemobilizowano, 40 urlopowano, kwalifikując do służby w Wojsku Polskim ((CAW IV.501.8.464 Wykaz liczbowy opracowany przez gen. dyw. Półturzyckiego żołnierzy przybyłych z Włoch od 02.XII.1945 r. do 26.XII.1945 r. do punktu w Koźlu.)).
Analizując grupę przybyłych szeregowców (10661) można stwierdzić, że najwięcej było robotników – 4307 osób. Rzemieślników przyjechało 2512, rolników 2332, inteligentów 396. Przedstawicieli innych zawodów było aż 1114. W tej licznej grupie zasadniczą służbę wojskową w Wojsku Polskim do 1939 roku odbyło 4039 osób. W armii Andersa od 1941 roku służyło 166 szeregowych, w armii niemieckiej 8601 osób, w innych armiach było 10 repatriantów. Wykształcenie w omawianej grupie przedstawiało się następująco: 9777 osoby uzyskało wykształcenie powszechne, średnie 612, bez wykształcenia było 258 osób, a jedynie 5 ukończyło studnia wyższe. Z przybyłych w grudniu szeregowców 9892 zdemobilizowano, natomiast 769 urlopowano ((CAW IV.501.8.464 Wykaz liczbowy opracowany przez gen. dyw. Półturzyckiego żołnierzy przybyłych z Włoch od 02.XII.1945 r. do 26.XII.1945 r. do punktu w Koźlu.)).
Już pobieżne spojrzenie na zestawione dane liczbowe pozwala stwierdzić, że bardzo mały procent żołnierzy II Korpusu Polskiego zostało wcielonych do czynnej służby wojskowej w Polsce, większość została poddana demobilizacji.
Niezadowalające w liczbach rezultaty repatriacji lądem z Włoch do Polski zaczęły niepokoić Brytyjczyków. Rozwiązaniem kłopotów miała być decyzja, w której to proponowano repatriację żołnierzy polskich z Włoch drogą morską z postojem w Wielkiej Brytanii, pomimo tego, że była ona znacznie dłuższa. W wyniku podjętych rozstrzygnięć 10 kwietnia 1946 roku wypłynął z Neapolu pierwszy transport z 1000 repatriantów. Zakończenie rejsu przewidziano w Gdańsku na 24 kwietnia. Na pokładzie statku ostatecznie powróciło 2 tys. osób, ponieważ na wiadomość o decyzji przeniesienia II Korpusu Polskiego do Wielkiej Brytanii, objęła ona także zgłoszonych na repatriację. Ostatecznie doprowadziło to do zlikwidowania wszystkich obozów repatriacyjnych we Włoszech (22.06 zamknięto największy obóz w Cervinara). Brytyjczycy nie zgodzili się na to, aby repatrianci mogli wrócić bezpośrednio z Włoch, lądem a nie morzem ((M. Nurek, Gorycz zwycięstwa…, s. 564- 565.)).
Wiosną 1946 roku oddziały II Korpusu Polskiego zaczęto przewozić na tereny Wielkiej Brytanii drogą morską przez Neapol, a przez Niemcy drogą lądową. Od tej pory wszyscy repatriowani żołnierze generała Andersa wracający do kraju wysyłani byli z Wysp Brytyjskich. Do grudnia 1947 roku w zorganizowanych 46 transportach przybyło 16 371 podoficerów i 41912 szeregowców Polskich Sił Zbrojnych. Kazimierz Frontczak nie podaje jednak ilu z nich pełniło służbę w II Korpusie Polskim. Powyższe dane nie obejmują także żołnierzy, którzy do kraju wrócili indywidualnie lub cywilnymi transportami repatriacyjnymi ((K. Frontczak, Siły Zbrojne Polski Ludowej. Przejście na stopę pokojową 1945-1947, Warszawa 1974, s. 366.)). Informacji takiej nie znajdziemy również w dokumentach archiwalnych zestawiających wykaz żołnierzy przybywających z Wielkiej Brytanii drogą morską ((CAW IV.1.178, k.150-159 Zestawienia tabelaryczne żołnierzy przybywających z Wielkiej Brytanii.)).
Nie ulega wątpliwości, że powrót żołnierzy II Korpusu Polskiego z terenów Wielkiej Brytanii miał przede wszystkim wymiar życiowy, emocjonalny – po latach tułaczki po świecie, połączenie z rodziną i powrót do małej i tej wielkiej ojczyzny stał się wbrew rozsądkowi dla wielu priorytetem. Mało optymistyczne wiadomości z Polski od współtowarzyszy, którzy już od pól roku mieli możliwość zderzenia się z komunistyczną rzeczywistością, nie były w stanie wpłynąć na zmianę decyzji o planowanym powrocie do kraju.
Działalność komisji repatriacyjnych oparta została na analogicznych zasadach, jak przy repatriacji żołnierzy polskich z Włoch. Żołnierzy pragnących powrócić do kraju zgrupowano w 12 obozach repatriacyjnych, rozmieszczonych na całych Wyspach. Wszystkie obozy zorganizowane zostały w rejonie Oxfordu, natomiast jeden umieszczono w pobliżu Edynburga w miejscowości Polkemet. Każdy obóz miał specjalnie przygotowane zaplecze gospodarcze i administracyjne. Mogły one pomieścić od 1 tys. do 3 tys. repatriantów. Z ramienia władz brytyjskich zwierzchnictwo nad wszystkimi obozami otrzymał brygadier Todd wraz ze swoim sztabem, ponadto w każdym obozie znajdował się polski przedstawiciel państwowy wraz ze swoim sztabem (( J. A. Radomski, Demobilizacja Polskich Sił…, s. 55.)).
Załatwianie najważniejszych spraw związanych z powrotem polegało na zgłoszeniu się najpierw do ambasady polskiej w Londynie, w celu dopełnienia wszystkich formalności. Czynności prawne trwały około jednego dnia. Następnie wszyscy chętni kierowani byli do jednego z najbliższych obozów, gdzie czekali na odjazd. Transporty odbywały się na specjalnie do tego celu przystosowanych statkach transportowych ((K. Tochman, Z ziemi obcej do Polski; losy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, którzy powrócili do kraju po II wojnie światowej, T. I, Zwierzyniec – Rzeszów – Londyn 2009, s. 300.)).
Pierwsze transporty wyruszyły z Wielkiej Brytanii już w styczniu 1946 roku, ale trzeba podkreślić, że nie znaleźli się tam żołnierze II Korpusu Polskiego, ponieważ dopiero latem zostali oni przeniesieni z Włoch na Wyspy Brytyjskie. Statki na których mogli znaleźć się żołnierze generała Andersa przybyły do Gdańska w czerwcu 1946 roku, następnie między lipcem a grudniem 1947 roku, oraz lutym i grudniem 1948 roku, ostatni zaś transport repatriowanych żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych przybyłych z zachodu do Polski zarejestrowano 4 stycznia 1950 roku (( J. A. Radomski, Władza Ludowa…, s. 152.)). Jedno z większych zgrupowań żołnierzy II Korpusu Polskiego przybyło do Gdańska 12 maja 1947 roku, było to około 2 tys. repatriantów.
Powracający żołnierze przybywający do portów w Gdańsku i Gdyni nie byli tak bezkrytyczni jak ich poprzednicy. Dla wielu repatriantów było to bardzo ciężkie zderzenie się z panującą sytuacją. 25 października 1947 roku na statku Eastern Prince przybył podporucznik. Antoni Czernicki, uczestnik kampanii włoskiej. Samo przybycie było dla niego bardzo nieprzyjemne „…Powrót był dla mnie szokiem o którym chciałem szybko zapomnieć. Schodząc z trapu statku na plac zostaliśmy skierowani do pociągu towarowego. Największym zaskoczeniem był jednak fakt, że w każdym wagonie był żołnierz w pełnym uzbrojeniu. Przyjmowano nas jak zbrodniarzy. Przewieziono nas do obozu za drutem kolczastym. Po trzech dniach z obozu w Gdańsku, żona zabrała mnie do domu w Szklarskiej Porębie” (( K. Tochman, Z ziemi obcej do Polski…, s. 290.)).
Inny z żołnierzy generała Andersa kapitan Władysław Minajew przybyły z Glasgow 10 czerwca 1947 roku na statku Marine Raven zapamiętał, że stan gdańskiego portu był w opłakanym stanie. Dookoła porozrzucane były sterty śmieci. Za przygotowanym parkanem bliscy czekali na swoich bohaterów, dojścia do statku strzegli uzbrojeni żołnierze. Niektórzy już na sam widok postanowili pozostać na okręcie, by móc wrócić z powrotem do Wielkiej Brytanii, póki jeszcze mieli taką możliwość. Przed przeniesieniem do obozu, można było przywitać się z czekającymi rodzinami. Dalej żołnierze dostawali „…pierwsze jedzenie z kuchni polskiej, była to zupa i gulasz z pęcakiem. Następnie robiono nam zdjęcia i spisywano personalia. (…) gdzie się dany żołnierz udaje i w jakiej linii spokrewniony jest z osobami, do których się udaje. Urzędnicy celni przeprowadzali niby rewizje przywiezionych rzeczy. Odbywało się to w taki sposób, że najpierw jeden z naszych żołnierzy szedł z czapką i od każdego zbierał po funcie dla celników, by byli łaskawsi i nie robili rewizji. Celnicy po otrzymaniu łapówki popatrzyli z góry na walizki i było po odprawie” (( Tamże, T. II, s. 265- 266.)).
Podsumowując wynik przeprowadzonej repatriacji przyjmuje się, że o ile do końca 1945 roku z jednostek II Korpusu Polskiego przybyło 32 oficerów, 1612 podoficerów i 10661 szeregowców to do 1947 roku w wyniku ruchów repatriacyjnych powróciło w sumie 315 oficerów i 42372 szeregowych z II Korpusu Polskiego. Stojąc w obliczu konieczności rozwiązania jednego z najważniejszych dylematów natury egzystencjalnej – dotyczącego swojego życia, wiele osób zmuszonych było podjąć decyzję o pozostaniu na emigracji. Szacuje się, że aż 90% oficerów i 50% szeregowych nie zdecydowało się powrócić do Polski w obawie o swój przyszły los ((II Korpus Polski…, s. 117.)).

Radosław Gil

BIBLIOGRAFIA
Źródła archiwalne
– Archiwum Instytutu Polskiego i Muzeum im. Gen. Sikorskiego (IPMS)
IPMS A.XII.22/139, k. 1, Zarządzenie dotyczące akcji repatriacyjnej z dnia 19.IX.1945 r. wydane przez Pułkownika dypl. Bischofa Szefa Administracji Personalnej.

– Centralne Archiwum Wojskowe im. mjr. B. Waligóry (CAW)
CAW IV.501.2.464, k.8, Sprawozdanie gen. dyw. Półturzyckiego i płk Narbutta do Żymierskiego Michała z 26.XII.1945 r. w sprawie przebiegu akcji przyjmowania żołnierzy repatriantów powracających z Włoch.
CAW IV.501.2.464 k.13, Wykaz liczbowy obejmujący żołnierzy przybyłych z Włoch w czasie od 2 do 26.XII.1945 r., a obejmujący 13 transportów.
CAW IV.501.8.464 Wykaz liczbowy opracowany przez gen. dyw. Półturzyckiego żołnierzy przybyłych z Włoch od 02.XII.1945 r. do 26.XII.1945 r. do punktu w Koźlu.
CAW IV.1.178, k.150-159 Zestawienia tabelaryczne żołnierzy przybywających z Wielkiej Brytanii.
CAW IV.500.1/A.122 Zestawienie o wysokości wypłacanej zapomogi żołnierzom repatriantom przybywającym z Włoch obejmujące 13 transportów.

Dzienniki, pamiętniki, wspomnienia
– Anders W., Bez ostatniego rozdziału; Wspomnienia z lat 1939 – 1946, Kielce 2005.
– Ciemnołoński J., W 2 Korpusie to było czyli coś w rodzaju reportażu, Kraków – Wrocław 1983.
– Collona – Czosnowski K., Na łasce losu. Wspomnienia z lat 1939 – 1999, Warszawa 2007.
– Dzikiewicz B., Z teodolitem pod Monte Cassino, Warszawa 1984.
– Koszutski J., Droga do ojczyzny, „Wojskowy Przegląd Historyczny” 1976, nr 4.
– Medyka P., Do Polski przez cały świat. Wspomnienia z 2 Korpusu, Warszawa 1970.
– Pleban J., Wspomnienia wojenne karpackiego ułana, Olsztyn 1997.

Opracowania i artykuły
– II Korpus Polski w kampanii włoskiej i losy jego żołnierzy po wojnie, red. Smoliński J., Piwowarska K., Warszawa 2008.
– Frontczak K., Siły Zbrojne Polski Ludowej. Przejście na stopę pokojową 1945 – 1947, Warszawa 1974.
– Gondek L., Polskie Misje Wojskowe 1945 – 1949, Warszawa 1981.
– Góra W., Halaba R., O utworzenie i utrwalenie władzy ludowej 1944 – 1948, Warszawa 1968.
– Kersten K., Repatriacja ludności polskiej po II wojnie światowej (studium historyczne), Wrocław – Warszawa – Kraków – Gdańsk 1974.
– Linowski J., Trudne powroty. Losy żołnierzy polskich na Zachodzie 1945 – 1949, Warszawa 1987.
– Markowski H., Wojewódzki Oddział Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Katowicach 1945 – 1951, Katowice 2007.
– Polak B., Komunistyczna agentura przeciwko 2. Korpusowi Polskiemu, „Kombatant Biuletyn Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych” 2008, nr 6.
– Radomski J. A., Demobilizacja Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w latach 1945 – 1951, Kraków 2009.
– Tochman K., Z ziemi obcej do Polski; losy żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych, którzy powrócili do kraju po II wojnie światowej, T. I – II, Zwierzyniec – Rzeszów – Londyn 2009.
– Tomkowski Z., Problem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w polityce zagranicznej władz polskich w Warszawie w latach 1945 – 1947, [w:] Władza Ludowa w Polsce wobec Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie po II wojnie światowej, pod red. Smolińskiego J., Warszawa 2010.
– Wyrwa T., Rozbrojenie Polskich Sił Zbrojnych, „Więź” 1997, nr 10.
– Zaćmiński A., Polskie Władze Wojskowe na Uchodźstwie wobec możliwości wybuchu nowej wojny (1945- 1954), „Wojskowy Przegląd Historyczny” 1997, nr 1- 2.

Autor: Radosław Gil

Radosław Gil