Sprawozdanie kpt. lotnictwa inż. Wacława Hanki złożone „Komisji powołanej w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939 roku”

W dniu 30 września 1939 r. w Paryżu, już na uchodźstwie, ukonstytuowały się nowe władze Rzeczypospolitej Polskiej. Kierowanie państwem przejęło emigracyjne środowisko dawnej przedwrześniowej opozycji antysanacyjnej, skupionej wokół Front Morges. Wkrótce, za sprawą czołowych polityków związanych z rządem, a szczególnie wojskiem, uznano, że jedną z głównych spraw ma być dokonanie obrachunku, tak moralnego jak i politycznego, z sanacyjną przeszłością oraz z przedwrześniowymi kołami rządzącymi. Działania mające na celu ustalenie i rozliczenie winnych klęski wrześniowej zaowocowały powołaniem wielu instytucji, których zadaniem miało być zbieranie materiałów obciążających przedstawicieli przedwrześniowej elity władzy1. Jako pierwsze przystąpiło do prac Biuro Rejestracyjne, podległe Ministerstwu Spraw Wojskowych, a w dniu 16 listopada 1939 r. ukazało się w „Monitorze Polskim” obwieszczenie z dnia 15 listopada 1939 r. w sprawie Komisji Rejestracyjnej. Na jego mocy powołano do życia „Komisję dla rejestracji faktów i zbierania dokumentów, dotyczących ostatnich zdarzeń w Polsce”2. Uznano jednak, że organ ten działał zbyt opieszale. Powołano zatem do życia w dniu 30 maja 1940 roku „Komisję w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939 roku”, której zadaniem było „skupienie w jednym ręku wszelkich działań mających na celu zebranie i zabezpieczenie…materiału dowodowego, dotyczącego odpowiedzialności za wynik kampanii 1939 roku we wszystkich dziedzinach administracji państwowej i obrony narodowej i zapewnienia tym sposobem należytego wymiaru sprawiedliwości w przyszłości3.

Proces rozliczania z przeszłością zapoczątkowany przez nową ekipę rządzącą i upowszechniony przez instytucję Biura i odezwy Komisji opublikowane w „Monitorze Polskim” wywołał zaskakujące i nieoczekiwane przez inicjatorów rezultaty4. Oprócz rzeczowych merytorycznie sprawozdań wojennych, tak żołnierzy, jak i cywilów, pojawiła się znaczna część donosów, oszczerstw i kalumnii. Po raz kolejny trzeba było regulować sprawę sprawozdań poprzez tajną wykładnię Naczelnego Wodza.

W której z wymienionych grup, mieści się sprawozdanie wojenne kpt. inż. W. Hanki, pozostawiamy do oceny czytelnika. Ten rasowy Kresowiak, w opinii kolegów należał do grupy oficerów o ogromnej elegancji w zachowaniu, baczących na formy i dobre wychowanie. Wymagał ich od siebie, ale też bardzo raził go ich brak u innych. Szczególnie czuły był na zachowania, które dotyczyły honoru oficerskiego lub honoru towarzyszących mu kobiet5.

Czytając emigracyjne sprawozdanie kpt. Wacława Hanki można by zaryzykować stwierdzenie, że ten niezbyt wysoki rangą przedwojenny oficer, obracał się przed wrześniem 1939 roku w samym środku ważnych dla lotnictwa decyzyjnych kręgów i, co ważniejsze, czynnie uczestniczył w konkretyzowaniu wielu istotnych przedsięwzięć dla zaopatrzenia polskiego lotnictwa wojskowego.

Wystawa L.O.P.P. w Łobzowiance w Warszawie. Ze zbiorów autora.

W Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie, wśród różnych sprawozdań powrześniowych, sporządzonych według wymogów zawartych w Instrukcji w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń, dotyczących przygotowań i działań wojennych, L.dz. 310/145/39 z dnia 29 października 1939 roku znajduje się również sprawozdanie kpt. inż. Wacława Hanki, obejmujące okres jego służby wojskowej ze szczególnym uwzględnieniem ostatnich lat poprzedzających wybuch II wojny światowej6. Sprawozdanie to sporządzone zostało we Francji, co potwierdza zapis na stronie tytułowej : Paryż, dnia 2.XII.1939 r. Tekst zachował się w formie maszynopisu z licznymi naniesionymi na marginesy uzupełnieniami dokonanymi przez autora oraz podkreśleniami i uwagami czytających. Tekst obejmuje 12 stron maszynopisu. Pisany niby według jakiegoś wewnętrznego porządku, posiada jednak liczne niedokładności i niekonsekwencje w swoim podziale, co ma zdecydowanie negatywny wpływ na jego odbiór przez czytelnika.

Kim był kapitan inżynier Wacław Józef Hanka, który tak bardzo skrytykował w swoim raporcie ogromną większość załatwianych zamówień zaopatrzenia lotniczego, w których sam na dodatek uczestniczył? O kilku jego cechach charakteru wspomnieliśmy wyżej. Jednak biogram dotyczący okresu młodzieńczego i zawodowego oficera okresu przedwojennego zamyka się tylko kilkoma danymi biograficznymi. Urodził się 20 lutego 1895 roku w Stanisławowie, wiemy, że w latach 1918-1920 służył początkowo w 22 Pułku Piechoty w Siedlcach. W roku 1922 przeszedł do Ministerstwa Spraw Wojskowych, a w roku następnym do Centrum Uzbrojenia. Jest również autorem zamieszczonego w „Przeglądzie Artyleryjskim” artykułu pt. Strzelanie przez śmigło samolotu7. Te skromne dane uzyskać można przeglądając niezbyt bogatą bibliografię dotyczącą osoby tego oficera, nie licząc szeroko nagłośnionego w prasie przedwojennej zajścia, jakie miało miejsce w styczniu 1934 roku w pociągu jadącym do Lwowa, gdzie głównym bohaterem był właśnie ówczesny por. Hanka, który w „obronie honoru znieważonego munduru oficerskiego”, jak orzekł ostatecznie Najwyższy Sąd Wojskowy w Warszawie, postrzelił śmiertelnie innego pasażera, sklepikarza, przepychającego się w korytarzu pociągu i niegrzecznie odzywającego się do Hanki, który nawet spoliczkował go po krótkiej pyskówce8. Wprawdzie por. Hanki zarówno Wojskowy Sąd Okręgowy we Lwowie jak i wspomniany sąd najwyższy, za to nieumyślne zabójstwo nie ukarał, jednak trafił on po sprawie na badania psychiatryczne.

Więcej informacji przekazuje on sam w początkowej części swojego raportu w punkcie 1, dotyczącym przebiegu jego kariery wojskowej. Pobyt w pułku siedleckim włączył do swojej służby w dziale uzbrojenia i zamyka ją latami 1918-1931. Poszczególne krótsze odcinki czasowe tej służby pełnił: w latach 1920-1922 jako Kierownik Biura Technicznego w Departamencie Uzbrojenia, w latach 1926-1927 był Referentem do Spraw Technicznych w Dziale Amunicji Departamentu Uzbrojenia, w latach 1926-1931 pełnił funkcję wykładowcy na Oficerskich Kursach Uzbrojenia i Majstrów Wojskowych w Szkole Zbrojmistrzów, w latach 1928-1931 pełnił również funkcję Dowódcy Baonu Szkolnego (najpewniej w Szkole Zbrojmistrzów), w latach 1927-1928 pracował jako Referent ds. Przemysłu Wojennego w Sztabie Głównym.

Warszawska Szkoła Zbrojmistrzów.

Opis na odwrocie : Warszawska Szkoła Zbrojmistrzów. Podczas przerwy przed budynkiem dnia 15/ IV 29r. Oddział I szy. Ze zbiorów autora.

We wrześniu 1931 roku został, jak sam pisze, przydzielony z uzbrojenia do lotnictwa9. Następnie, też warto posłużyć się fragmentem sprawozdania kpt. Hanki: Po odbyciu krótkiej praktyki w I. T. Lot. otrzymałem rozkaz od p. Gen. Rayskiego wzięcia udziału w Komisji w celu zbadania całego stanu uzbrojenia w lotnictwie.

Po załatwieniu tych czynności przedstawiłem obszerny meldunek p. gen. Rayskiemu i zostałem przydzielony w lutym 1932 r. do Kier. Zaop. Lotn. Wydz. Mater. na etat kierownika Ref. Uzbr. Z równoczesnym poleceniem uporządkowania sprzętu uzbrojenia w lotnictwie10. Referencje posiadał zatem doskonałe, ponadto wykazał się w wypełnieniu pierwszego zadania w sposób nieomal wzorowy zyskując uznanie przełożonych i awans.

Lata 1937-1938 jeszcze bardziej związały go z lotnictwem. W 1937 został czasowo przydzielony do Centrali Odbioru Lotniczego na stanowisko kierownika Ekspedycji V, a w 1938 otrzymał rozkaz utworzenia w tej centrali nowej Ekspozytury – W.1 /Uzbrojenie/ przeznaczonej tylko do odbioru materiałów uzbrojenia dla samolotów. Od tego czasu aż do wybuchu wojny byłem kierownikiem tej ekspozytury, oraz pełniłem funkcję wykładowcy z dziedziny uzbr. lotn. na technicznych kursach oficerskich lotn. i w Szkole Podchorążych Lotn. w Warszawie11.

Kolejne wersy w sprawozdaniu poświęcone są realizowaniu, z większym lub mniejszym skutkiem, jego zadań służbowych.

To zasadnicza część przytaczanych żali i nieszczęść, które miały trapić wojskowe środowisko zaopatrzenia lotniczego. Śledząc ówczesną rzeczywistość oczami kapitana Hanki można by odnieść wrażenie, że nitki powiązań sięgały po generałów, łączyły pułkowników oraz niższych oficerów, a często i dyrektorów fabryk pracujących na rzecz lotnictwa w zakresie uzbrojenia. Kwitła korupcja. Dość powiedzieć, że w ogólnym rachunku wystawia on ocenę 25 różnym osobom, głównie swoim współpracownikom. Dla ukazania środowiska, o które otarł się kpt. W. Hanka, przytaczamy nazwiska wraz ze stopniami i tytułami tych osób: płk. inż. Abczyński Henryk, inż. Białkowski Ludwik Seweryn, mjr. Brzazgacz Aleksander, inż. Brzozowski Witold, mjr. Bukowiński Jerzy, mjr. inż. Czaplicki Wacław, płk. Czuruk Otton, mjr. inż. Dymsza Tadeusz, ppłk. inż. Filipowicz Czesław, kpt. Gadomski Feliks, ppłk. pil. Gosiewski Antoni, ppłk. pil. Hirszbandt Robert, płk. inż. Jeziorski Jan, mjr. Kalina Kazimierz, ppłk. obs. Karpiński Tytus, ppłk. Leroch-Orlot Rudolf, maj. inż. Maciejski Jan, mjr. pil. Michałowski Jan, ppłk. Mikołajczyk Władysław, ppłk. pil. Pniewski Witold, kpt. obs. Romanowski Antoni, inż. Rosikiewicz Roman, por. inż. Szyndler Czesław, dyrektor inż. Skrzypiński Jan (Fabryka Karabinów w Warszawie), kpt. Tarnowski Mikołaj, kpt. Wiśniewski (?) (Krośnieńskie Zakłady Lotnicze), ppłk. inż. Żebrowski Apolinary.

Chcąc uwiarygodnić swoje negatywne spostrzeżenia w zakresie załatwiania różnych spraw związanych z zaopatrzeniem lotniczym, oficer wymienia i powołuje się dodatkowo w swoim sprawozdaniu na kilku bezstronnych świadków związanych ze środowiskiem wojskowo-przemysłowym: inż. Pogonowskiego z Fabryki Amunicji w Skarżysku Kamiennej, prof. Wilniewczyca z P.W.Uzbr. (konstruktora broni), mjr. inż. Gregosińskiego z C.O.Uzbr., inż. Świąteckiego, dyrektora technicznego Fabryki Karabinów inż. Kozierackiego, st. majstra wojskowego rusznikarza Kucentego oraz na najwyższych ówczesnych oficerów lotnictwa: Władysława gen. Kalkusa i ppłk. Wacława Makowskiego.

Z jakimi zadaniami przyszło zmierzyć się kpt. Hance w ramach wspomnianego wcześniej uporządkowania sprzętu uzbrojenia w lotnictwie? Jako Kierownik Referatu Uzbrojenia podlegał służbowo od 1932 roku kierownictwu Wydziału Materiałów, którym kierował wówczas ppłk. inż. Jan Jeziorski oraz Kierownictwu Zaopatrzenia Lotniczego. Szefem tej komórki był ppłk. inż. Henryk Abczyński.

Pierwszym zrealizowanym przez kpt. Hankę zadaniem, dość rozciągniętym w czasie, obejmującym lata 1932-1934 było jak pisze: uporządkowanie amunicji oraz naprawienie całego zapasu bomb lotniczych i zapalników12. Przy wypełnianiu tego polecenia korzystał ze współpracy Wytwórni Amunicji Nr 2 w Rembertowie. Dodatkowo dokonano pod kontrolą wytwórni naprawy, przeróbki i konserwacji, gdyż w jednostkach lotniczych broń nie była zupełnie konserwowana13. Zaznacza, że przy okazji tych przeglądów wydałem przepisy dotyczące magazynowania i konserwacji broni i amunicji lotniczej, co prawda, jak sam przyznaje, za aprobatą płk. Abczyńskiego, który sprawował pieczę nad tym typem uzbrojenia z ramienia Wojskowego Zakładu Zaopatrzenia Aeronautyki14. Z przedstawionego kontekstu wynika, że przed pojawieniem się kpt. Hanki nikt tymi sprawami się nie interesował, a broń i amunicja lotnicza przechowywane były w niewłaściwych warunkach i brak było stosownych przepisów o ich magazynowaniu i konserwacji.

Swój osobisty udział w działaniach wojennych sygnalizuje dwukrotnie. Pierwszy raz zdawkowo, na początku sprawozdania pisząc ogólnie: Udział mój osobisty w przygotowaniach do wojny ograniczał się przeważnie do odbioru materiałów uzbrojenia lotniczego, po czym na dziewięciu stronach maszynopisu konkretyzuje najróżniejsze swoje zastrzeżenia i niejasne sytuacje wobec, jak to ujął: następujących poważnych braków w zaopatrzeniu lotnictwa, popierając je przykładami15.

Rozpoczyna od wydania negatywnej opinii dotyczącej przygotowań obrony przeciwlotniczej na Okęciu, w Podlaskiej Wytwórni Samolotów i Lubelskiej Wytwórni Samolotów. Wytyka brak karabinów maszynowych przeciwlotniczych ale równocześnie informuje o podejmowanych przez siebie działaniach mających na celu zarówno pozyskanie odpowiedniego sprzętu bojowego jak i organizację na Okęciu obrony przeciwlotniczej. Nie uzyskuje tu aprobaty przełożonych. Pisze: W sprawie tej zwróciłem się w pierwszym dniu wojny do p.płk. Czaplickiego w K. Z. Lot. z propozycją, że zorganizuję na Okęciu obronę przeciwlotniczą i postaram się do tego celu o odpowiedni sprzęt. Otrzymałem odpowiedź, że to nie należy do naszej kompetencji. Wobec tego zwróciłem się z tą propozycją do p. płk. Brzazgacza i p. mjr. Dymszy. Propozycja moja została przyjęta i otrzymałem rozkaz wystarania się o k.m. przeciwlotn.16. Niestety, cała sprawa toczyła się już krętymi wojennymi torami, poprzez wysyłanie fonogramów, przy braku transportu, wydawaniu broni bez odpowiedniego rozkazu i przy braku czasu na pisanie oświadczeń pod ogniem nieprzyjaciela. I tu znów wymienia Hanka grono oficerów biorących udział w tej niecodziennej formie zaopatrzenia bojowego. W sprawie uczestniczyli: mjr. Bukowiński, ppłk. Żebrowski, mjr. Maciejewski i ostatnia postać, którą ocenia pozytywnie w tym fragmencie sprawozdania – dyrektor Fabryki Karabinów Jan Skrzypiński . Za jego zgodą Hanka wypożyczył z fabryki resztę brakującej amunicji do pozyskanych wcześniej 10 szt. k.m. przeciwlotniczych z partii 100 szt. przeznaczonej do wysłania dla Turcji17.

Na kolejny stronach tego druzgocącego polską rzeczywistość wrześniową sprawozdania, podawane są przez kapitana dalsze przykłady niegospodarności, niekompetencji czy wręcz korupcji. Przytacza przykłady zakupu po zawyżonych cenach celowników do karabinów maszynowych do samolotów P.7 i P.11 oraz rolę w tej transakcji płk. Abczyńskiego. Przytacza przykład zakupu z P.Z.O. w latach 1936/37 części zapasowych do foto-k.m. za 10-krotną wygórowaną ceną wobec innej propozycji firmy „MOC”, podając przy okazji tej transakcji nazwisko ppłk. Mikołajczyka z Korpusu Kontrolerów, jako osoby znającej tę sprawę oraz wspominanego wcześniej płk. Abczyńskiego. Kolejne przykłady złego zarządzania mieniem wojskowym dotyczą lat 1937-1939. Dotyczą głównie przepłacania za sprzęt uzbrojenia lotniczego. Tu wymienia: przepłacenia za butle z zaworami do uruchomienia wyrzutników bomb lotniczych (sprawa dotyczyła firmy „NIKOL” dyr. Rosikiewicza i ppłk. Pniewskiego), niekompetencje kpt. Tarnowskiego w nadzorowaniu zakupu bomb lotniczych z zapalnikami (zarzuca mu brak kwalifikacji technicznych), co pociągnęło za sobą duże straty w budżecie, a uzbrojenie trzeba było przerabiać jeszcze przed wojną. Dodaje, że nawet pisał w tej sprawie meldunek do płk. Filipowicza, który jednak nie zareagował na niego pozostawiając kpt. Tarnowskiego w dalszym pełnieniu swojej funkcji.

W wielu wypadkach meldunki dotyczące braków technicznych nie tylko że pozostawały bez skutku, lecz przeciwnie, były źle widziane18. Tak pisze w sprawozdaniu przytaczając jako przykład wniesienie przez siebie nowatorskiego projektu elaboracji bomb lotniczych obniżającego dotychczasowe koszty o połowę. Niestety projekt został odrzucony, najpierw przez płk. Karpińskiego, jako niefachowy, następnie w Instytucie Techniki Uzbrojenia przez kpt. Tarnowskiego i w Dowództwie Lotnictwa przez kpt. Michałowskiego. Ostatecznie kpt. Hanka został upomniany przez płk. Karpińskiego: żebym nie wtrącał się do spraw technicznych uzbrojenia19. Zaznacza również, że sprawa była znana szerszemu kręgowi oficerów (kpt. Wiśniewskiemu, płk. Szyndlerowi i innym).

Jeszcze na kilku stronach przytacza przykłady częstej niegospodarności i zagmatwania w załatwianiu zaopatrzenia dla lotnictwa. Sprawy te dotyczyły: wyposażenia samolotów w celowniki do karabinów, liczników strzałów do samolotów, kotwic ziemnych do zakotwiczania samolotów znajdujących się w polu, w celu zabezpieczenia ich przed wiatrem (ta sprawa była szczególnie bliska kpt. Hance z powodu opracowania nowatorskiego modelu kotwicy, przeprowadzenia prób w terenie i zgłoszenia wynalazku do Urzędu Patentowego, ostatecznie Hanka otrzymał odpowiedź od płk. Karpińskiego: nie uznaję przepisów o wynalazkach oraz nie uznaję, aby oficer patentował20).

Bardzo bulwersującą sprawą, z którą zetknął się Hanka w swojej służbie w roku 1936/37 i którą przytacza w sprawozdaniu, była kwestia zamówienia 250 kompletów wyrzutników bomb 12-to kg dla samolotów „Karaś”. Wykonała je Fabryka Karabinów dla Dowództwa Lotnictwa (dla P.Z.L.). Po odbiorze próbnej partii 50 szt. okazało się, że konstrukcja tych wyrzutników jest wadliwa i wyrzutniki te zupełnie nie nadają się do użytku. Zatrzymałem odbiór i przedstawiłem meldunek o tym Kier. Centr. Odb. Lotn. p. ppłk. Czaplickiemu oraz zaproponowałem natychmiastowe wstrzymanie produkcji. Produkcja jednak nie została wstrzymana, a p. ppłk. Czaplicki zarzucał mi, że pewnie za ostro postępuję w odbiorze21. Wykonano jednak całą partię zamówionych części, zamontowano na samolotach, później jednak zdemontowano, opłacono przeróbkę i ponownie zamontowano na samoloty. Hanka szacuje, iż koszt całej zamiany mógł wynieść nawet 100.000 zł, co było ewidentną stratą skarbu państwa. Oczywiście winą za ten stan rzeczy obciąża wspomnianego ppłk. Czaplickiego oraz płk. Karpińskiego II zastępcę Dowódcy lotnictwa.

Inna podana w sprawozdaniu sprawa, z 1938 roku, związana z realizacją zamówienia dla lotnictwa, dotyczyła zamków do bomb stosowanych na samolotach „Łoś”. Efekt całej sprawy był następujący: w 1939 r. na kilka miesięcy przed wojną, w czasie pokazu sprawności sam. „ŁOŚ” okazało się, że wyrzutniki źle działają, a nawet kilka bomb /na szczęście ślepych/ samoczynnie wypadło z samolotu na teren fabryczny. Charakterystyczny w tej sprawie jest jeszcze ten szczegół, że pomimo tego faktu odbiorca tych samolotów mjr. Kalina, nadal twierdził w swoim meldunku do K/Z/L/, że wszystkie wyrzutniki na „Łosiach” działają dobrze, tylko do lotów pokazowych omyłkowo został użyty samolot, w którym wyrzutniki były dawnego typu nie dostosowane do wzoru bomb, którymi wykonane były próby22. Po kolejnych monitach, prowadzonych między innymi przez 1 pułk lotniczy i komisyjnych oględzinach, uznano jednak, że zamki są wadliwe, co nie przeszkodziło w wydaniu opinii przez Stację Uzbrojenia I.T.L., że: wprawdzie wyrzutniki te nie nadają się do bombardowania w czasie pokoju, jednak mogą być użyte w czasie wojny23. W tym przypadku kpt. Hanka pisze o utraconej sumie około 300 tysięcy zł.

Kończy tę część sprawozdania informacją, że wszystkie działania, które podejmował dla dobra wojska, znalazły swój finał w postępowaniu prokuratorskim: zostało wszczęte dochodzenie przeciwko mnie, z powodów oszczerczych zarzutów. Wynik tego dochodzenia w prokuraturze wojskowej w Warszawie był taki, iż zarzuty okazały się zupełnie bezpodstawne i sprawę umorzono… Widząc tego rodzaju stosunki i czując się bezsilnym,… starałem się w ostatnim roku przed wojną postarać się o posadę prywatną i wystąpienie z wojska o czem zawiadomiłem swoich przełożonych24.

Jedynym światełkiem lub jak kto woli rodzynkiem w tej opisywanej w sprawozdaniu rzeczywistości, umieszczonym nie przez przypadek w końcowej jego części jest wydanie bardzo pozytywnej opinii o nowym dowództwie lotnictwa: Uważam, że zbyt późno objęli dowództwo lotnictwa p. gen. Kalkus i p. płk. Makowski. Gdy wymienieni objęli swoje funkcje poprawa zaznaczyła się przede wszystkim w tym, ze Ekspozytury odbiorcze otrzymywały większe prawo decyzji, co w znacznym stopniu wpłynęło na przyspieszenie odbioru. Poprawa jednak nie była wystarczająca, w dalszym ciągu na decydujących stanowiskach pozostali nadal ludzie poprzedni25.

W punkcie 3 swojego sprawozdania, szerzej niż na początku, omawia swój udział w działaniach wojennych we wrześniu 1939 roku. Od 1 do 4 września, przebywając w Warszawie, zajmował się odbiorem materiałów uzbrojenia i przekazywaniem go różnym lotniczym jednostkom wojskowym. W nocy z 4 na 5 września otrzymał polecenie przygotowania się z żoną do ewakuacji. Razem z tą wiadomością otrzymał rozkaz zniszczenia wszystkich tajnych dokumentów w swojej kancelarii. Po wykonaniu rozkazu i stawieniu się na dworcu o godz. 5.00 odjechał wraz z wieloma oficerami Ministerstwa Spraw Wojskowych do Lwowa. Niestety, ze względu na częste bombardowania i zniszczone tory dojazd koleją możliwy okazał się tylko do Lublina. Stąd dnia 6 września, jak pisze: wszyscy lotnicy wysiedli z pociągu celem udania się do Lwowa autobusem26. Przyjazd do Lwowa nastąpił w dniu 7 września. Następnego dnia zameldował się w stacjonującym tu Dowództwie Lotnictwa. Jak większość oficerów otrzymał zadanie kompletowania sprzętu dla lotnictwa poprzez częste wyjazdy do małych okolicznych miejscowości. W dniu 10 września został zakwalifikowany z oficerską grupą przemysłową do przejazdu do Zaleszczyk, niestety już bez żony. Tu z kolei wyznaczono mu obowiązki oficera kwaterunkowego dla wszystkich oddziałów lotniczych zgłaszających się do Zaleszczyk. Przez 7 dni gromadzone były w Zaleszczykach kolumny lotnicze, które w dn. 17 września wcześnie rano przekroczyły granicę Rumunii. Zaraz po przekroczeniu granicy składano broń i oporządzenie żołnierskie. Po pół godzinie po przekroczeniu granicy miał miejsce nalot niemiecki na teren przygraniczny Zaleszczyk, a jedna z bomb zapalających trafiła nawet cukrownię znajdującą się już na terenie Rumunii. Kończąc kpt. Hanka podaje również wiadomość, że: po odlocie samolotów niemieckich widziałem jak oddziały wojsk rumuńskich z karabinami maszynowymi szły w kierunku granicy. Widziałem również cały szereg samolotów polskich przelatujących granicę Rumunii. Były to przeważnie samoloty towarzyszące i szkolne27. Ostatnią jego informacją zawartą w sprawozdaniu, jaką podaje jest fakt pobrania na terenie Rumunii trzech kwot pieniędzy o łącznej sumie 4.000 złotych.

Sprawozdanie kapitana Hanki należy do grupy sprawozdań, które bardzo krytycznie przedstawiają i jednocześnie oceniają rzeczywistość przedwrześniową. Każdy z oficerów zgłaszających się na emigracji do ówczesnego dowództwa miał, w myśl sygnalizowanej na wstępie instrukcji, sporządzić raport – sprawozdanie według zawartych w instrukcji punktów, które zasadniczo obejmowały dwie grupy zagadnień: pokazanie osobistego udziału i roli w kampanii wrześniowej oraz wniesienie uwag do przebiegu tej kampanii. Tak więc wykonanie zalecanego sprawozdania dawało spore możliwości wypowiedzenia się oficerowi bez obawy o ewentualne wypływające z niego konsekwencje.

Chcąc lepiej zrozumieć cały kontekst, zarówno tego jak i innych powstałych w końcu 1939 i początku 1940 roku sprawozdań oficerów należy kilka słów wyjaśnienia poświęcić ówczesnej emigracyjnej tendencji dokonania oceny i rozliczenia się z przyczynami klęski wrześniowej. Zarówno środowiska cywilne jak i wojskowe orientujące się na Sikorskiego, zwane potocznie „sikorszczykami” bardzo krytycznie oceniały tzw. „sanatorów”28. Na kanwie licznych głosów tej krytyki podjęte zostały przez nowe władze emigracyjne oficjalne działania mające na celu ustalenie i rozliczenie winnych klęski wrześniowej. W tym celu powołano kilka instytucji – do rozrachunku z przeszłością. Zadaniem ich było zbieranie materiałów obciążających przede wszystkim przedstawicieli przedwrześniowej elity władzy. Ale nie tylko. Wśród negatywnie ocenianych znaleźli się również niżsi urzędnicy państwowi oraz niżsi rangą oficerowie. Jako pierwsze przystąpiło do prac Biuro Rejestracyjne podległe Ministerstwu Spraw Wojskowych, kierowane przez płk. dypl. Fryderyka Mally mające: w zasadzie przeprowadzić selekcję zgłaszających się oficerów na podstawie danych i sprawozdań o ich przedwojennej działalności oraz zachowaniu się podczas działań wojennych w Polsce, a także w czasie pobytu na Węgrzech lub w Rumunii29.

Działalność biura uzyskała status prawny poprzez umieszczenie „Obwieszczenia” w paryskim „Monitorze Polskim” w dn. 16 listopada 1939 roku „w sprawie Komisji Rejestracyjnej”, i na jego mocy powołano do życia Komisję dla rejestracji faktów i zbierania dokumentów, dotyczących ostatnich zdarzeń w Polsce30 . Komisji tej przewodniczył generał broni J. Haller. Niestety, ranga członków komisji (Z-ca Prez. Rady Min. S. Stroiński, Min. A. Ładoś, Delegat Min. Spr. Wojsk. płk. dypl. dr I. Modelski) oraz nawał innych bieżących spraw (a także choroby członków i ich urlopy) powodował, że organ ten, poza zbieraniem sprawozdań – raportów od oficerów, poważniejszymi osiągnięciami nie mógł się pochwalić. Było to przyczyną powołania do życia w dn. 30 maja 1940 r. komisji stworzonej w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939 roku, której zadaniem było skupienie w jednym ręku wszystkich działań mających na celu zebranie i zabezpieczenie: przy zastosowaniu zwykłego postępowania materiału dowodowego, dotyczącego odpowiedzialności za wynik kampanii 1939 r. we wszystkich dziedzinach administracji państwowej i obrony narodowej i zapewnienie tym sposobem należytego wymiaru sprawiedliwości w przyszłości31. Komisji przewodniczył prof. Cz. Winiarski, charakter jej prac był tajny, a z przesłuchań świadków sporządzane były na właściwych drukach protokoły32. Komisja działała do 12 czerwca 1945 roku.

Jak zatem można odebrać sprawozdanie kpt. W. Hanki i zawarte w nim informacje, a szczególnie skupienie się przez autora na wielu negatywnych zjawiskach trapiących przedwojenną rzeczywistość wojskową w bliskim mu lotnictwie? Czy jak puszkę Pandory otwartą przy pomocy Instrukcji L.Dz. 310/145/39 z dnia 29 października 1939 roku, czy jak przekazanie rzeczywistego obrazu przedwojennej polskiej rzeczywistości z kręgów lotnictwa wojskowego oraz przemysłu okołolotniczego. Z rozwoju dalszej kariery zawodowej kpt. Hanki nie wynika, żeby awansował on szybko na emigracji. Wydaje się zatem, że nie pisał swojego sprawozdania dla potrzeb własnej kariery. Oczyszczenie go przez prokuraturę wojskową tuż przed wybuchem wojny z zarzutów oszczerstw przeciw swoim przełożonym potwierdza po części prawdziwość opisywanych sytuacji, a tym samym pogrąża kadrę dowódczą. Ostatecznie pozostaje tylko motyw przekazania rzeczywistego obrazu stosunków panujących w tej sferze. Niezaprzeczalnym natomiast jest to, że sprawozdanie Hanki wzbudziło duże zainteresowanie czytających. Na marginesie prawie każdej strony maszynopisu naniesione są bardzo liczne uwagi, szczególnie wobec wymienianych osób lub opisywanych sytuacji. W tym sensie przydatność sprawozdania okazała się stuprocentowa.

Indeks oficerów i osób cywilnych wymienionych w sprawozdaniu kpt. W. Hanki.

Abczyński Henryk (1896-1975) – płk inż., Z-ca D-cy Lotnictwa ds. przemysłu i budżetu (od 08.1936), zwolniony ze stanowiska w marcu 1939 r., bardzo kontrowersyjna postać, bliski współpracownik Rayskiego, po kampanii wrześniowej skierowany został na emigracji do ośrodka oficerskiego w Cerizay k. Angers we Francji, zwanego przez oficerów „Wiśniowem”. Tu kierowano oficerów związanych z sanacją.

Białkowski Ludwik Seweryn (?-?) – inż., zatrudniony w Państwowych Zakładach Lotniczych w Warszawie, opracował m.in. dla P.23/I oryginalną automatyczną podstawę górnego stanowiska strzeleckiego k.m. z napędem pneumatycznym. Brał udział w pracach nad konstruowaniem wyrzutników bombowych różnych rodzajów (50kg, 100 kg i odłamkowych).

Brzazgacz Aleksander (1895-1941) – ppłk, (awansowany w Anglii do stopnia pułkownika), od 1928 służba w Departamencie Lotnictwa M.S.Wojsk. W opinii podpułkowników lotnictwa sporządzonej na dzień 1.I.1934r. przez G.I.S.Z. dokonano wpisu „Z-ca Kier. Zaop. Lot. dla spraw fabryk.”. W l. 1933-1937 pełnił funkcję Kierownika Instytutu Badań Technicznych Lotnictwa w Warszawie (przemianowanego w 1936r. na Instytut Techniczny Lotnictwa).

Brzozowski Witold (1899-?) – inż., pracował w Instytucie Technicznym Lotnictwa w Warszawie. W 1942r przedostał się do Kanady, gdzie prowadził prace w wytwórni samolotów Canadian Vickers w Montrealu.

Bukowiński Jerzy Juliusz (1895-1949) – mjr obs., od 1928 r. por. w Korpusie Oficerów Lotnictwa, służył w 1 pułku lotniczym, mieszkał w Warszawie, ul. Puławska 39.

Czaplicki Wacław Stanisław (1890-1943) – ppłk inż., od 1928 r. major Korpusu Oficerów Lotnictwa, początkowo służył w 3 pułku lotniczym, od 1928 r. w Departamencie Lotnictwa M.S.Wojsk., ostatnia opinia wydana przez Biuro Inspekcji Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych pochodzi z 1937 r. i określa stanowisko Czaplickiego jako „Kierownik Oddziału Nadzoru Fabrykacji Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa”.

Czuruk Otton (1887-1945) – płk inż., absolwent Politechniki Lwowskiej i Wyższej Szkoły Wojskowej w Warszawie. Po wojnie 1919-1920 r. służył na stanowisku szefa Wydziału Ewidencyjnego Oddziału V Personalnego Sztabu Generalnego W.P. W 1928 powołany na dowódcę 62 Pułku Piechoty w Bydgoszczy, następnie pełnił służbę w Biurze Ogólno-Administracyjnym M.S.Wojsk. jako szef tego wydziału. W 1935 r., po utworzeniu Biura Przemysłu Wojennego M.S.Wojsk. został jego szefem. Równocześnie pełnił funkcję przewodniczącego Komisji Normalizacyjnej M.S.Wojsk.. W 1938r. przeniesiony w stan spoczynku.

Dymsza Tadeusz Lubomir (1894-?) – mjr inż., absolwent francuskiej Ecole Superieure d”Aeronautique et Construction Mecanique (1926-1928), od 1928 kapitan Korpusu Oficerów Lotnictwa, w latach 1934-1939 prowadził kursy dla podchorążych w Szkole Podchorążych Lotnictwa – Grupie Technicznej kształcącej oficerów technicznej obsługi jednostek latających na Lotnisku Mokotowskim. Związany z 1 pułkiem lotniczym. W 1933 r. razem z gen. L. Rayskim gościli wizytę japońskich lotników wojskowych prezentując m.in. samolot PZL P.7a.

Filipowicz Czesław (1892-1967) – ppłk obs., w obsadzie Dowództwa Lotnictwa M.S.Wojsk. W czerwcu 1939 r. został powołany na szefa Kontroli Przemysłowej w Dowództwie Lotnictwa, wcześniej pełnił funkcję szefa Kierownictwa Zaopatrzenia Aeronautyki (stan na dzień 1.I.1936), później Lotnictwa. Odznaczony był Polową Odznaką Obserwatora w 1928 r., dwukrotnie potwierdzaną (w 1929 r. i w 1935 r.) Czynnie uczestniczył w różnych zawodach lotniczych poczynając od roku 1922 w Zurychu (razem z L. Rayskim otrzymali wyróżnienie i nagrodę specjalną), w 1933 w Bułgarii, również w 1933 r. podejmował próbę bicia rekordu lotu na PZL-19 na odległość, niestety zakończoną katastrofą w ZSRR. Przyjmował razem z gen. Rayskim w 1933 r. delegację lotniczą lotników radzieckich w Warszawie. Brał udział w podpisywaniu różnych umów przemysłowych na dostawy sprzętu dla lotnictwa wojskowego.

Gadomski Feliks (1896-1940) – kpt. artylerii, zwolennik Obozu Wielkiej Polski, pracował w Fabryce Karabinów w Warszawie w Centrum Odbioru Uzbrojenia. Był również konstruktorem, opracował kilka elementów poprawiających niezawodność karabinów i pistoletów wytwarzanych w fabryce. Skonstruował również podstawę do rkm zamontowaną na koszu motocykla wojskowego. Zginął w Katyniu.

Gosiewski Antoni Henryk (1900-1941) – ppłk pil., od 1925 r. w stopniu kpt. ze specjalizacją obserwatora wchodził w skład pierwszej obsady etatowej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Grudziądzu, wykładając tu fotografię, później (do 1939 r.) był komendantem SPL w Warszawie (grupy technicznej). Umiejętności w zakresie pilotażu nabył w latach 30-tych. Zajmował się również konstruowaniem drobnego sprzętu bojowego dla lotnictwa, opracował np. tani i zachwalany przez Instytut Techniki Lotniczej licznik strzałów dla samolotów, niestety nie wdrożony do produkcji i użycia.

Hirszbandt Robert Juliusz (1899-1942) – ppłk pil. inż., brał czynny udział w lotnictwie sportowym, uczestniczył w latach 30-tych w rajdach np. w rajdzie marokańsko-algierskim (1933 r. na RWD-5) zdobywając Puchar Cudzoziemców. Jako pracownik Instytutu Technicznego Lotnictwa skonstruował, a następnie dokonał modyfikacji celownika RH-32, używanego na Łosiach. Jego spostrzeżenia przeniesione z obserwacji Karasia z podwójnym usterzeniem, doprowadziły do powstania drugiego prototypu Łosia PZL.37/II z takim rozwiązaniem usterzenia. Pisał artykuły i tłumaczył literaturę fachową z zakresu uzbrojenia (np. R. Hirszbandt, Ogólna charakterystyka i rozwój uzbrojenia lotniczego, „Przegląd Artyleryjski”, nr 10/1932, tłumaczenie z francuskiego: J. Reboul, Mobilizacja przemysłu. Przemysł wojenny we Francji w latach 1914 do 1918, Warszawa 1930).

Jeziorski Jan Józef (1885-?) – mjr inż., absolwent paryskiej Ecole Superieure dAeronautque et Construction Mecanique (podobnie jak kpt. Dymsza), od roku 1932 Szef Wydziału Materiałowego Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa w M.S.Wojsk.

Kalina Kazimierz (?-?) – mjr w 1926 r. jako pilot dokonał oblotu samolotu konstrukcji J. Drzewieckiego JD-2, niestety, przy lądowaniu samolot zapalił się i Kalina został silnie poparzony. W roku następnym odniósł zwycięstwo w I Krajowym Konkursie Awionetek (na SL-6) na Polu Mokotowskim. W kolejnym wielkim locie, w lecie 1928 r., planowanym na trasie Warszawa (Dęblin) – Bagdad – Kair – Warszawa, doleciał tylko do Bagdadu i rozbił się przy lądowaniu (zginął wtedy obs. K. Szałas). W roku 1934, już jako kapitan odbył w Brazylii dużo pokazowych lotów na RWD-8. Z ramienia Dowództwa Lotnictwa uczestniczył w pracach projektowych przygotowywanych przez J. Dąbrowskiego nad nowym typem dwusilnikowego samolotu pościgowego, którego osiągi były lepsze od Lamparta (następcy Wilka). W 1939 roku zajmował się m.in. odbiorem sprzętu lotniczego i samolotów dla Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa w Warszawie.

Karpiński Tytus (1894-1982) – płk obs. inż., od 1918 r. w lotnictwie. Przeszedł praktycznie wszystkie szczeble służby liniowej na wojnie 1919-1920 r., od stanowiska obserwatora do pilota. W drugiej poł. lat 20-tych studiował we Francji i uzyskał tytuł inżyniera lotnictwa (najpierw kursy lotnicze, później wyższa szkoła lotnicza). Odznaczony w 1928 r. Polową Odznaką Obserwatora i dwukrotnie potwierdzaną (w 1929 i w 1935 r.). W 1930 mianowany II Zastępcą Szefa Departamentu Aeronautyki M.S.Wojsk., a w 1933 I Zastępcą. Dalej doszkalał się na stażu we Francji. W 1938 r. mianowany Zastępcą Szefa Zaopatrzenia Lotnictwa w Dowództwie Lotnictwa – zwolniony w marcu 1939 r., a w czerwcu 1939 r. został powołany na stanowisko szefa Kontroli Technicznej Lotnictwa. W ramach „mob” przydzielony do Naczelnego Dowództwa Lotnictwa i Obrony Powietrznej.

Leroch-Orlot Rudolf Ignacy (1893-1978) – płk, prawnik z wykształcenia, legionista z I Brygady Legionów, początkowo związany z 10 Pułkiem Artylerii Pieszej, w 1928 r. kapitan w Korpusie Oficerów Artylerii. Od połowy lat 30-tych był w składzie w Korpusu Kontrolerów w stopniu podpułkownika. Wielokrotnie odznaczany.

Michałowski Jan (1909-1943) – mjr pil., promowany w 1933 r. w Szkole Podchorążych w Dęblinie z przydziałem do 1 pułku lotniczego. W 1934 doszkalał się na kursie pilotów w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa. W 1938 powołany na komendanta ośrodka „Płock”. Od marca 1937 do sierpnia 1939 był również instruktorem w Eskadrze Ćwiczebnej przy swoim ośrodku.

Maciejski Jan (1892-?) – mjr inż., już w 1928 r. mjr Korpusu Oficerów Uzbrojenia, jeden z szefów linii wojskowej Zakładów Amunicji Nr 2. Z pocz. 1939 r. przeszedł do służby w Głównej Składnicy Uzbrojenia w Warszawie z uprawnieniem samodzielnego wydawania decyzji w sprawie przydziału i wydawania amunicji.

Mikołajczak Władysław Józef (1893-?) – ppłk dr, rozpoczynał w formacji artyleryjskiej. W 1928 r. w stopniu majora już w Korpusie Oficerów Artylerii. W Korpusie Kontrolerów odnotowany dopiero w maju 1939 r. Pracował w grupie VIII – ds. lotnictwa i marynarki wojennej.

Pniewski Wiktor (1891-1974) – ppłk pil., lotnik od I wojny światowej, jako pilot uczestniczył w wojnie z bolszewikami, do 193 3r. związany z 3 pułkiem lotniczym i Ławicą (dowodził I i II dywizjonem), następnie z 6 pułkiem we Lwowie (był komendantem parku lotniczego). Od 1937 służył w Centrum Wyszkolenia Oficerów Lotnictwa w Dęblinie. W latach 1936-1939 pełnił stanowisko zastępcy szefa Kierownictwa Zaopatrzenia Lotnictwa w Warszawie, a po odwołaniu płk. Karpińskiego w czerwcu 1939r. został mianowany szefem Zaopatrzenia Lotnictwa. Był niewątpliwie człowiekiem prawym i przedsiębiorczym ale posiadającym zaledwie wykształcenie szkoły powszechnej. W dn. 1.I.1935r. uzyskał Opinię Podpułkowników Lotnictwa” z następującym wpisem : Zca dla spraw zaop. Kier. Zaop. Lot. – Pniewski Wiktor – /16.XI.1935.-kmdt bazy 6 p. lotn./ – Krótka opinia w skali ogólnej: bardzo dobry komendant bazy. Dowódca i instruktor bardzo dobry. Bardzo dobry. Opinia Inspektora Armii: odpowiada na stanowisku. Przeciętny. /-/ gen. Rómmel.”

Romanowski Antoni (?-?) – kpt. obs., uczestnik wojny 1920 r., latał w słynnej 16 eskadrze wywiadowczej wykonując w 25.11.1920r, ostatni lot bojowo-rozpoznawczy eskadry. W 1924 latał jako obserwator w Morskim Dywizjonie Lotniczym stacjonującym w Pucku. Odznaczony był Polową Odznaką Obserwatora przyznaną w 1928 r., potwierdzoną dwukrotnie: w 1929 i w 1935 r.

Rosikiewicz Roman (?-?) – inż., dyplom uzyskał na Politechnice Warszawskiej w 1924 r. w pierwszej grupie absolwentów specjalności lotniczej. Najpierw pracował w Katedrze Części Maszyn Politechniki, następnie przeszedł do Departamentu Aeronautyki M. S. Woj. Włączony do Polskiej Misji Wojskowej Zakupów w Paryżu przyjmował samoloty zakupione przez wojsko. W l. 1928-1930 był dyrektorem technicznym Wielkopolskiej Wytwórni „Aeroplan” w Poznaniu, następnie w l. 1930-1934 był dyrektorem technicznym PZL w Warszawie. Od r. 1936 był naczelnym dyrektorem Podlaskiej Wytwórni Samolotów w Białej Podlaskiej. Pełnił też w latach 1932-1933 funkcję prezesa Związku Polskich Inżynierów Lotniczych.

Szyndler Czesław (1892-?) – ppłk. inż., był związany z piechotą (II Brygada, 2 Pułk P.), jednak pracował w uzbrojeniu. W Wykazie oficerów sztabowych w stopniach pułkowników i podpułkowników ze starsz. 1919, 1923 i 1924r. wymieniony jest w grupie Uzbrojenie z nadzorem nad: „Insp. amun., Insp. Techn., Uzbr.” z dopiskiem dwóch kar dyscyplinarnych: w 1926 r. przez Komendanta m. Warszawy za niewykonanie rozkazu – 7 dniami aresztu domowego i ponownie w 1926 r. 3 dniami aresztu domowego za nieznajomość przepisów dyscyplinarnych, też przez Komendanta m. Warszawy. We wrześniu 1930 r. mianowany został zastępcą Kierownika Instytutu Przeciwgazowego. Od 1935r. kierował Wytwórnią Amunicji Nr 2 w Rembertowie.

Tarnowski Mikołaj (1896-?) – kpt., od 1928 r., kapitan Korpusu Oficerów Uzbrojenia, od roku 1924 wykładowca Centralnej Szkoły Zbrojmistrzów w garnizonie Warszawa, przed wrześniem 1939 r. pracował w Instytucie Techniki Uzbrojenia w dziale opiniowania amunicji i bomb lotniczych.

Żebrowski Apolinary (1892-?) – mjr inż., służbę wojskową rozpoczynał w artylerii (w 3 Pułku Artylerii Polowej Legionów), konstruktor uzbrojenia lotniczego, po ukończeniu studiów na Politechnice Lwowskiej pracował w Instytucie Technicznym Uzbrojenia. Był m.in. konstruktorem bomby lotniczej wz. 31 i bomby ślepej wz. 31. Od 1931 r. był Kierownikiem Katedry Konstrukcji Amunicji na Wydziale Mechanicznym P.W. Od 1934r. I Z-ca szefa Departamentu Uzbrojenia M.S.Wojsk. W 1935 mianowany podpułkownikiem. Do września 1939 r. cały czas prowadził prace doświadczalne nad nowymi typami amunicji.

Zdzisław Suwiński

Zdjęcia oficerów : Ku czci poległych lotników. Księga pamiątkowa, Warszawa 1933.

Bibliografia

Źródła :

– Instytut Polski i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie (IPMS) – sygnatury : A.XIV.3/11, B.I.12h/1, LOT.A.I.29.IIb.

– Dziennik Ustaw RP, Angers, 31 maja 1940, nr 10.

– Monitor Polski, Paryż, 16 listopada 1939.

Opracowania :

Dobre wychowanie, „Polska Zbrojna”, nr 2 (802)/2013.

– Grzywacz A., Kwiecień M., Sikorszczycy kontra sanatorzy 1939-1940 (Z dziejów konfliktów politycznych uchodźstwa polskiego), Zeszyty Historyczne, nr 127/1999 i nr 129/1999.

– Hanka W., Strzelanie przez śmigło samolotu, Przegląd Artyleryjski, z.28/1935.

Ku czci poległych lotników. Księga pamiątkowa, Warszawa 1933.

– Kwiecień M., Przyczynek do dziejów komisji powołanej w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939 roku, Krakowskie Studia z Historii Państwa i Prawa, nr 5/2012.

– Liwiński J., Władza lotnicza w Polsce, Lotnictwo, nr 7/2009.

– Suwiński Z., Krajowa Baza Operacyjna Nr 1 z Okęcia we wrześniu 1939 roku, Oświęcim 2016.


1 Grzywacz A., Kwiecień M., Sikorszczycy kontra sanatorzy 1939-1940 (Z dziejów konfliktów politycznych uchodźstwa polskiego), Zeszyty Historyczne, nr 127/1999, s. 63-128 i nr 129/1999, s.44-125.

2 Monitor Polski, Paryż, 16 listopada 1939, s.1.

3 Dziennik Ustaw R.P, Angers 31 maja 1940, nr 10, poz. 27, s.41-42.

4 Ministerstwo Spraw Wojskowych, Instrukcja w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń dotyczących przygotowań i działań wojennych, L.dz. 310-145/39; Załącznik do zeszytu ewidencyjnego, Paryż, dnia 29 października 1939 r. ; Załącznik do Instrukcji w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń, dotyczących przygotowań i działań wojennych, bez daty, IPMS, syg. A.XIV.3/11. Zagadnienie to omówione zostało również w : Suwiński Z., Krajowa Baza Operacyjna Nr 1 z Okęcia we wrześniu 1939 roku, Oświęcim 2016, s.325-332.

5 Dobre wychowanie, Polska Zbrojna, nr 2 (802), r. 2013, s. 35

6 Sprawozdanie: IPSM, sygn. LOT.A.I.29.IIb, natomiast Instrukcja w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń, dotyczących przygotowań i działań wojennych, L.dz. 310/145/39; Załącznik do zeszytu ewidencyjnego, Paryż, dnia 29 października 1939 r., Załącznik do Instrukcji w sprawie rejestracji faktów, uwag i spostrzeżeń, dotyczących przygotowań i działań wojennych”, sygn. w IPMS – A.XIV.3/11.

7 Hanka W., Strzelanie przez śmigło samolotu, Przegląd Artyleryjski, z.28/1935, s. 121-135.

8 Dobre wychowanie, s. 35.

9 IPSM, LOT.A.I.29.IIb.

10 Tamże, s. 1.

11 Tamże, s. 2.

12 Tamże, s. 1.

13 Tamże.

14 Tamże oraz Liwiński J., Władza lotnicza w Polsce, Lotnictwo, nr 7/2009, s. 14-16.

15 Tamże, s. 2-11.

16 Tamże, s. 2.

17 Tamże.

18 Tamże, s.5.

19 Tamże.

20 Tamże, s. 8.

21 Tamże, s. 9.

22 Tamże, s. 10.

23 Tamże.

24 Tamże, s. 11.

25 Tamże, s. 10.

26 Tamże, s. 11.

27 Tamże.

28 Kwiecień M., Przyczynek do dziejów komisji powołanej w związku z wynikiem kampanii wojennej 1939 roku, Krakowskie Studia z Historii Państwa i Prawa, nr 5/2012, s. 330 oraz Grzywacz A., Kwiecień M., Sikorszczycy kontra sanatorzy 1939-1940 (Z dziejów konfliktów politycznych uchodźstwa polskiego), Zeszyty Historyczne, nr 127/1999, s. 63-128, i Sikorszczycy kontra sanatorzy (ciąg dalszy), Zeszyty Historyczne, nr 129/1999, s. 44-125.

29 IPSM, syg. B.I.12h/1. Tymczasowy regulamin wewnętrzny dla referentów Biura Rejestracyjnego. Bez daty.

30 Monitor Polski, Paryż, 16 listopada 1939 r., s. 1.

31 Dziennik Ustaw RP, Angers 31 maja 1940, Nr 10, poz.27, s. 41-42.

32 Z prac komisji zachowały się w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie liczne protokoły.