Kategorie
XX i XXI wiek

Upadek idei federalizmu – porażka koncepcji „Międzymorza” Józefa Piłsudskiego wobec Republiki Litewskiej – część I

Koncepcja „Międzymorza”

Pokój brzeski z 1918 otwierał przed Polską nowe możliwości realizowania polityki na wschodzie, spowodował jednak także to, co się działo w reszcie regionu Europy Środkowo-Wschodniej, a co Winston Churchill określił „wojnami pigmejów” ((N. Davies, Orzeł biały, czerwona gwiazda, Kraków 2007, s. 34.)). Do nich można zaliczyć m.in. konflikt polsko-litewski wynikający z jednej strony z prób tworzenia litewskiego państwa narodowego, a z drugiej strony – związany z dążeniami do stworzenia polskiej federacji lub sojuszu z Litwą.

Federalizm to idea autorstwa głównie Józefa Piłsudskiego, której rzecznikami byli m.in. także wspomniany Leon Wasilewski i Ignacy Paderewski. Zdaniem tego ostatniego inkorporacjonizm wzmacniał wpływy ancien regimu w Rosji ((Z. Krajewski, Geneza i dzieje wewnętrzne Litwy Środkowej (1920-1922), Lublin 1996, s. 31.)). Jak już wspomniano koncepcja ta otrzymała również nazwę „Międzymorza” autorstwa Adama Skwarczyńskiego ze względu na jej charakterystyczny szeroki zasięg obejmujący w planach Polskę, kraje bałtyckie, Ukrainę, a nawet Finlandię i kraje kaukaskie. Jak łatwo zauważyć, głównym jej celem miało być stworzenie przeciwwagi dla zagrożenia ze strony Rosji oraz przygotowanie dla Polski pewnego rodzaju „wału ochronnego” i w efekcie doprowadzenie do sytuacji, w której Polska nie graniczyłaby z Rosją. Założeniem Józefa Piłsudskiego było rozbicie obszaru dawnego Cesarstwa Rosyjskiego „po szwach narodowych” – maksymalne jego rozczłonkowanie ((A. Czubiński, Dzieje najnowsze Polski do roku 1945, Poznań 1994, s. 171.)). W chwili odzyskania niepodległości największymi wrogami Polski według Piłsudskiego były Niemcy i Rosja, gdyż istniało realne niebezpieczeństwo rewindykacji polskich terenów. Piłsudski uważał, że Rosja stanowi większe zagrożenie, zarówno ta „biała”, jak i „czerwona” („biała” nawet bardziej, gdyż nie zrzekła się terenów zaborowych). Dlatego też Piłsudski forsował tezę, że nie należy wspomagać żadnej ze stron w rosyjskiej wojnie domowej, czym drażnił polityków francuskich wspierających „białą” armię Kołczaka. Uważał, że najlepszym wyjściem w zastanej sytuacji politycznej jest Polska umocniona zawartymi sojuszami z krajami od Bałtyku do Morza Czarnego ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, Poznań 2001, s. 50.)). Z kolei z odrodzoną Litwą wiązano zagrożenie niemieckie. Spowodowane było to genezą władz litewskich oraz wpływami politycznymi Niemiec w nowopowstałym kraju.

Kwestią sporną pozostaje zagadnienie, w jakim stopniu realizacja idei „Międzymorza” przyczynić się mogła do ochrony i zabezpieczenia samej Polski, a w jakim stopniu całej Europy Środkowo-Wschodniej. Na przykład Leon Wasilewski popierał stworzenie federacji przede wszystkim dlatego, że służyła ona oddaleniu od Polski granic Rosji ((Tamże, s. 21.)). W związku z powyższym dylematem istniała groźba oskarżeń o polski imperializm, dlatego też plany Piłsudskiego i jego ludzi nie były do końca jawne ((Tamże, s. 17.)). Oczywistym jest, że federacja Piłsudskiego była polonocentryczna, pomijano w jej założeniach ambicje innych krajów regionu, nie dostrzegano zmian narodowościowych, jakie zaszły w XIX wieku, np. nie dopuszczano myśli, że Litwa może funkcjonować inaczej, jak tylko w unii z Polską (mimo to nie odmawiano bytu państwowego Litwie). W każdym przypadku jednak zakładano sojusz wynikający z woli ludów „wschodnich”, niczego nie chciano narzucać, by nie sprawiać wrażenia budowania strefy wpływów ((M. Świechowski, Podstawowe założenia polskiej polityki na ziemiach litewsko-białoruskich i program działania (Ściśle tajne) [w:] My nie bracia, my sąsiedzi. Polska perspektywa stosunków polsko-litewskich. Wybór tekstów i dokumentów, red. A. Srebrakowski, Wrocław 2013, s. 208.)).

Nowopowstała Republika Litewska była ważnym elementem w całej idei sojuszu Piłsudskiego. Ze względów historycznych w Polsce widziano ją niejako automatycznie w sojuszu z Rzeczpospolitą, innej możliwości, jak wspomniano wcześniej, nie brano pod uwagę. Niezgodne z polską, koncepcje Republiki Litewskiej odczytywano jako efekt zakamuflowanej gry obcych mocarstw, przede wszystkim Niemiec. Gra polityczna w II RP toczyła się także o uznanie polityczne narodu litewskiego, co nie do końca dokonało się zarówno wśród polityków PPS, jak i w ogóle wśród narodu polskiego. Leon Wasilewski przyznawał, że Litwa i Białoruś nie są częścią Polski, jednak, o czym pisze Piotr Łossowski, Polacy zgadzali się dać Litwinom jedynie emancypację kulturalną ((P. Łossowski, Po tej i tamtej stronie Niemna…, Warszawa 1985, s. 62.)). Oswald Balzer nie dopuszczał niczego innego, aniżeli unia polsko-litewska, podkreślając, że oddzielna egzystencja tych państw w historii praktycznie nie istniała ((O. Balzer, Tradycja dziejowa unii polsko-litewskiej [fragmenty] [w:] My nie bracia, my sąsiedzi. Polska perspektywa stosunków polsko-litewskich. Wybór tekstów i dokumentów, red. A. Srebrakowski, Wrocław 2013, s. 187.)).

Wyjątkowo drażliwym tematem w stosunkach polsko-litewskich była kwestia Wilna. Wedle jednej wersji (której zwolennikiem był Kazimierz Dłuski) Litwa miałaby być w ścisłej federacji z Polską, wedle drugiej (Antoniego Sujkowskiego) – Litwa mogłaby mieć swoje własne instytucje polityczne, gospodarcze i kulturalne w Wilnie, ale musiałaby być sfederalizowana z Polską co do spraw zagranicznych i wojskowych ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 19.)). Ponadto, jeśli chodzi o kwestie kulturowe działacz PPS Tadeusz Hołówko zwracał uwagę na rolę Wilna jako miasta, w którym wszystkie nacje mogłyby decydować o swoich ziemiach, które miałoby stanowić jedną z administracyjnych stolic federacyjnego państwa ((Tamże, s. 44.)). Nie zmieniało to faktu, że Wilno miało pozostać, jeśli nie w składzie RP, to koniecznie w polskiej strefie wpływów. Była to, według Leona Wasilewskiego, podstawa negocjacji z Litwinami ((Tamże, s. 37.)). W razie niepowodzenia negocjacji, jak twierdził Piłsudski, Wilno musiałoby być włączone do Polski, jako miasto o polskiej kulturze, jednak miało to być rozwiązanie ostateczne ((Tamże, s. 25.)).

Norman Davies jednak zwraca uwagę na to, że koncepcja „Międzymorza” przyznawała narodom zamieszkującym Kresy własne instytucje polityczne, a Polska jako najsilniejsze z tych państw, miała obowiązek zagwarantować tym narodom prawo do samostanowienia ((N. Davies, Orzeł biały…, s. 43.)). W „Memoriale w sprawie rozwiązania problemu ziem W. Ks. Litewskiego” z 1918 r. zaznaczono, że należy zorganizować życie państwowe na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego tak, by polityczny państwowo-terytorialny byt ludności polskiej był taki sam, jak litewskiej i białoruskiej, a jednocześnie należy zapobiec osłabieniu wpływów polskich. Promowano koncepcję federacji autonomicznych państewek. Miała to być gwarancja ich samodzielności wobec sąsiadów, a Litwini mogliby się uwolnić od dominacji niemieckiej ((Memoriał w sprawie rozwiązania problemu ziem W. Ks. Litewskiego złożony w Radzie Stanu w Warszawie dnia 1 września 1918 r. przez Litewskie Biuro Informacyjne w Krakowie. Odradzająca się państwowość polska a ziemie W. Ks. Litewskiego (O program rozwiania polskiego problemu na Litwie) [w:] My nie bracia, my sąsiedzi. Polska perspektywa stosunków polsko-litewskich. Wybór tekstów i dokumentów, red. A. Srebrakowski, Wrocław 2013, s. 184.)). W tym aspekcie widoczny jest pewien rys polityki Piłsudskiego określany jako prometeizm. „Rząd i Wojsko” – pismo propagujące politykę PPS-u, donosiło, że na Wschodzie o pozycji Polski zdecyduje rywalizacja z Rosją i jeśli zwycięży koncepcja inkorporacji, Polska musi się zgodzić na wielką Rosję i dzielenie łupów. W opozycji pozostawała koncepcja federacji i stworzona w ten sposób przeciwwaga dla Rosji, a zatem walka o wolność narodów ((P. Okulewicz, Koncepcja międzymorza…, s. 41.)).