Kategorie
XX i XXI wiek

Między kinem a polityką. Film Pan Tadeusz z 1928 roku w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego

Film w prasie

Na dzień przed premierą w gazetach zaczęły pojawiać się informacje o projekcjach Pana Tadeusza. Na przykładzie lokalnej prasy poznańskiej można zobaczyć, jak wyglądała ówczesna promocja filmu. 9 listopada 1928 roku pojawił się krótki artykuł w Dzienniku Poznańskim. Informował, że uroczysta premiera w Poznaniu odbędzie się w teatrze świetlnym „Słońce”. Oczywiście, nie mogło zabraknąć odniesień do nadchodzącego święta. Gazeta reklamowała: przedstawienia „Pana Tadeusza” staną się niewątpliwie najwyższą sensacją dnia, godnem uczczeniem święta wolności i radości!!! ((Za kulisami ekranu. Premjera Pana Tadeusza w teatrze świetlnym „Słońce”, [w:] Dziennik Poznański, nr 259, Poznań 1928, s. 10.))

Dalej poszedł Kurier Poznański, który 10 listopada 1928 roku zamieścił wywiad z dyrektorem teatru świetlnego Słońce. Redaktor napisał: Ze względu na ogólne zainteresowanie z jaką cały Poznań oczekuje dzisiejszej premiery „Pana Tadeusza” udałem się do „Słońca” pragnąć zaczerpnąć informacyj o tem nowem arcydziele filmowem. Na pytania dziennikarza dyrektor Smoczyński odpowiada: Mogę zapewnić pana, że obraz przeszedł nasze oczekiwania. Jest to naprawdę pierwszy monumentalny film Polski(…) Nie widziałem jeszcze filmu, który byłby tak na wskroś polski, tak nasz w każdej scenie, tak kochany i chwytający za serce. Dyrektor informował również, jak miała wyglądać premiera w Słońcu: O godzinie 9 wieczorem odbędzie się uroczyste przedstawienie z udziałem zaproszonych najwybitniejszych osobistości naszego miasta. Przedstawienie poprzedzi przemówienie znakomitego naszego poety Emila Zegadłowicza ((Z za kulis „Słońca”, [w:] Kurier Poznański, nr 517, Poznań 1928, s. 3.)). Premiera poznańska zapowiadała się więc niezwykle okazale. Niestety, w prasie poznańskiej nie ma relacji z samej uroczystości, jednak sądząc po informacjach zamieszczonych w późniejszych numerach Kuriera i Dziennika, Pan Tadeusz rzeczywiście budził ogromne zainteresowanie. Już 10 listopada na pierwszej stronie Dziennika można było zobaczyć informację: Pan Tadeusz – arcydzieło filmowe, osnute na tle nieśmiertelnego dzieła Adama Mickiewicza. Zamieszczono również uwagę: Celem uniknięcia natłoku przy kasach wieczornych uprasza się P.T. Publiczność o zakupywanie biletów w godzinach popołudniowych ((Dziennik Poznański, nr 260, Poznań 1928, s. 1.)).

Warto zaznaczyć jeszcze jedną rzecz. Mimo że Pan Tadeusz był promowany w prasie, miał silną konkurencję w postaci francuskiego filmu, którego tytuł przetłumaczono jako Z dymem pożarów. Jego projekcje odbywały się w aż dwóch kinach w Poznaniu (Metropolis i Apollo) – to drugie uruchomiło nawet telefoniczną przedsprzedaż biletów ((Kurier Poznański, nr 518, Poznań 1928, s. 22. )).

Premiera w Warszawie

Uroczystą premierę w Warszawie zorganizowało stowarzyszenie Nasz Dom z Aleksandrą Piłsudską na czele. Autorem okładki programu oraz plakatu był malarz Wojciech Kossak, a słowo wstępne wygłosił pisarz Juliusz Kaden-Bandrowski. Dochód ze sprzedaży biletów został przeznaczony na potrzeby stowarzyszenia, które zajmowało się zakładem dla sierot oraz na cele oświatowe 1. pułku szwoleżerów im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Pułk ten pojawił się w scenach batalistycznych filmu ((Premiera sprzed …84 lat, www.pantadeusz.tvp.pl/ofilmie-04.html, [26 maja 2013].)).

Każdy z gości przybywających na premierę przed pokazem mógł zakupić program. Głosił on: Wygładziliśmy myśl tkliwą i miłosną każdą pauzę na litym łuckim pasie Podkomorzego i pieściliśmy złote loki Zosi. Śledziliśmy krok za krokiem dzieje waśni pomiędzy rodem Sopliców i Horeszków i tęskniliśmy do tej chwili, gdy uciszy ona w uścisku Tadeusza i Zosi(…) Z panem Tadeuszem Soplicą byliśmy w potrzebie wojennej u generała Dąbrowskiego i „Napoljona”. Aż wreszcie wybuchnęliśmy wraz z ludem i bracią szlachtą entuzjazmem i wiwatami, gdy z rąk słonecznej Zosi i Tadeusza otrzymali chłopi uwłaszcenie. I oto teraz ujrzymy to wszystko czego z taką niecierpliwością oczekiwaliśmy, na ekranie… ((M. Hendrykowska, Kronika kinematografii…, s. 101.)) W dwudziestoleciu międzywojennym programy pisane były bardzo literacko, tłumaczyły informacje oczywiste oraz nierzadko zdradzały zakończenie. Okazało się jednak, że w przypadku filmu Ordyńskiego takie tłumaczenia były potrzebne.

Przyjęcie filmu przez krytyków

Największym zarzutem stawianym reżyserowi przez krytyków był fakt, że nie stworzył on filmu, ale ilustrację do epopei Mickiewicza. Józef Fryd grzmiał: Ordyński nie może się zdobyć na filmowanie skromniego, „normalnego” scenariusza. Szuka tematów wielkich. Pasuje się na polskiego Cecil de Mille’a, realizatora filmów monumentalnych. Ale nasz de Mille nie ma szczęścia (…) Zamiast filmu pokazano szereg mniej lub bardziej udanych ilustracji do „Pana Tadeusza”. Najczęściej przytem dzieje się tak, że najpierw idzie napis (zbytecznie dodawać: piękny) a potem obraz (średni) ((J. Fryd, Kilka słów o „Panu Tadeuszu”, [w:] Kino Teatr, nr 5, Poznań 1928, s. 13.)). Wtóruje mu inna recenzentka z Kino Teatru, Maria-Jehanne Wielopolska: zawiódłby się ten, któryby szukał w Panu Tadeuszu Ordyńskiego elementów filmowych. Nie ma tam nic ze sztuki filmowej – są pojedyncze żywe obrazy, są widoki krajobrazu i koniec ((M. J. Wielopolska, Pan Tadeusz, [w:] Kino Teatr, nr 4, Poznań 1928, s. 16.)). Premiera filmu była tak głośna, że recenzje ukazywały się w różnej prasie, nie tylko filmoznawczej. I tak na przykład recenzent Gazety Warszawskiej próbował bronić filmu pisząc: Filmowany Pan Tadeusz nie jest przeznaczony dla profesorów literatury, ale dla tych szerokich mas, dla których kino stało się chlebem powszednim ((Gazeta Warszawska, nr 340, Warszawa 1928, [w:] Pan Tadeusz. Repremiera w internecie, www.pantadeusz.tvp.pl/ofilmie-00.html, [26 maja 1928].)). O tym jaką popularnością cieszył się ten film może świadczyć fakt, że jego recenzja pojawiła się nawet w czasopiśmie Polska Zbrojna, gdzie filozoficznie zapisano: Być może, iż danie filmowego ekwiwalentu mickiewiczowskiej epopei jest w tej chwili rzeczą jeszcze zupełnie niemożliwą ((Polska Zbrojna, nr 316, Warszawa 1928, [w:] Pan Tadeusz. Repremiera w internecie, www.pantadeusz.tvp.pl/ofilmie-03.html, [26 maja 1928].)).