Kategorie
XIX wiek

Kwestia burska na arenie międzynarodowej

Podstawowym celem niemieckiej polityki kolonialnej w Południowej Afryce była ochrona interesu tego kraju w Transwalu. Kapitał niemiecki w regionie Franciszek Bernaś szacuje na ok. 300-500 milionów marek, głównie zainwestowane przez takie firmy jak Siemens, Wilhelm Knapp, Adolf Goetz and Co. ((F.Bernaś, Na wzgórzach…, s.118.)) oraz Deutsche Bank, czy Berlińskie Towarzystwo Handlowe ((Tamże, s.121.)). Od zjednoczenia Niemcy stały się poważnym konkurentem na rynkach światowych jeśli idzie o gospodarkę. Dość powiedzieć, że metki przy ubraniach zawdzięczamy właśnie rywalizacji angielsko – niemieckiej z tego okresu. Wprowadzili je Brytyjczycy, którzy chcieli aby ich towary były oznakowane. Niemcy postanowili wykorzystać sporną sytuację, nagłośnić konflikt, by w ten sposób utrudnić życie Wielkiej Brytanii, co w rezultacie miało osłabić jej pozycję na obszarach konkurencji. Rywalizacja pomiędzy tymi mocarstwami odbywała się na płaszczyźnie ekonomicznej, politycznej i wszędzie tam, gdzie było to tylko możliwe. Poza tym w Johannesburgu mieszkało już przeszło 15 tysięcy niemieckich osadników (tzw. „bracia krwi”), którzy mieli przygotować miejscową ludność na do przyjęcia opieki niemieckiego cesarza.

Problem nie byłby taki poważny, gdyby Niemcy nawiązali kontakty dyplomatyczne w tej sprawie jedynie z Anglikami. Jednakże Cesarstwo poszło o krok dalej – porozumieli się z Krugerem. Burowie z Transwalu poczuli się silniejsi, gdyż nie byli już osamotnieni na placu boju, a przynajmniej tak im się wydawało. Aczkolwiek nawet w oficjalnej dyplomacji, Niemcy nie stawiali sprawy burskiej na ostrzu noża. Byli skłonni zaakceptować aneksję Transwalu i Wolnego Państwa Oranii przez Imperium JKM, ale oczywiście nie za darmo. W ramach wymiany uprzejmości Cesarstwo miało uzyskać inne kolonie w Afryce. Brytyjscy dyplomaci nawet nie chcieli podejmować tematu, tłumacząc, iż nie potrzebują zgody Bismarcka na swoje ruchy w swojej strefie wpływów. Niemcom nie zależało zatem by wziąć w obronę pozornie bezbronnych Burów, ale na takim rozwoju sytuacji, aby w sami wynieśli z niego jakąś korzyść czy to przez osłabienie Wielkiej Brytanii, czy uzyskanie nowych terenów ekspansji. Lecz niemiecka dyplomacja skrępowała nieco swobodę działań Wielkiej Brytanii. Bismarck, a później także Wilhelm II Hohenzollern nie chcieli dopuścić, by ich najwięksi rywale zdobyli patent na pośrednictwo w handlu złotem na całym świecie ((Historia dyplomacji, t.2 1871-1914, pod red. W.M.Chwostow, Warszawa 1973, s.)).

Działania niemieckiej dyplomacji dały Krugerowi większą śmiałość w poczynaniach. „Wiem, że w przyszłości mogę liczyć na Niemcy. Nasza młoda republika na razie tylko pełza między wielkimi mocarstwami i czujemy, że gdy jedno z nich chce nam nadepnąć na nogę, drugie stara się temu przeszkodzić”- mówił Paulus Kruger w swoim przemówieniu z okazji urodzin cesarza Wilhelma II. Prezydent burskiej republiki musiał wiedzieć, że nie może bezgranicznie ufać Kajzerowi. Znakomicie ujął to w swojej publikacji Arkadii S. Jeruzalimski: „Kruger wiedział, że niebezpiecznie jest w takiej sytuacji wyganiać diabła Belzebubem” ((A.S.Jeruzalimski, Polityka zagraniczna i dyplomacja niemieckiego imperializmu w końcu XIX wieku, Warszawa 1954, s.157.)). A tak mogło by stać się gdyby nagle wpływy brytyjskie w Południowej Afryce zostały wyparte przez niemieckie. I chociaż na pierwszy rzut oka Niemcy bronili niepodległości Transwalu, trzeba w tym miejscu zaznaczyć, iż sami Burowie nie byli traktowani jako podmiot w polityce międzynarodowej. Obchodzono się z nimi przedmiotowo. Niemcy podburzali ich stwarzając pozorne poparcie, a za plecami Krugera byli gotowi „sprzedać” swój odpust jeśli tylko uzyskaliby z tego wymierne korzyści. Wykorzystali ich w celu osłabienia Wielkiej Brytanii i wywarcia na niej presji.

Niemcy oferowali też Wielkiej Brytanii przystąpienie do potencjalnego trójprzymierza. Kajzer niemiecki uważał, że jeśli to się nie stanie, to na pewno ze stratą dla Wyspiarzy. Ci z kolei cała sytuację traktowali w kategoriach szantażu. Wszak do traktatu pomiędzy tymi państwami doszło w 1898 roku, w którym tajne klauzule tyczyły się podziału kolonii portugalskich. Lecz postawa niemieckiej dyplomacji wobec Wielkiej Brytanii miała swój wpływ na stosunki angielsko- burskie ((Historia dyplomacji…, s.)). W opracowaniu Franciszka Bernasia króluje przekonanie, iż to waśnie działalność niemieckiej dyplomacji popchnęła Anglików w ramiona konfliktu – II wojny burskiej ((F.Bernaś, Na wzgórzach…, s.122)).

Adam Wysocki

Bibliografia:
Bernaś Franciszek, Na wzgórzach Transwalu, Warszawa 1986.
Historia dyplomacji, t.2 1871-1914, pod red. W.M.Chwostow, Warszawa 1973.
Jeruzalimski Arkadii S., Polityka zagraniczna i dyplomacja niemieckiego imperializmu w końcu XIX wieku, Warszawa 1954.

 

Zdjęcie: https://www.lib.utexas.edu/maps/historical/south_africa_1885.jpg via Autor

Autor: Adam Wysocki

Adam Wysocki - Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.