Kategorie
XX i XXI wiek

Działania Zespołów Orzekających Wojewódzkiej Komisji Kontroli Partyjnej w Koszalinie w latach 1961-1962

Przy Komitecie Wojewódzkim Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Koszalinie działało wiele komisji, ale jedna z nich miała specyficzne zadania. Była to Wojewódzka Komisja Kontroli Partyjnej. Zajmowała się badaniem i orzekaniem w sprawach naruszeń statutu partii. Podlegały jej terenowe komisje partyjne. Nakładała kary od nagany do wydalenia z partii włącznie. Dzieliła się na kilka Zespołów Orzekających. Rozpatrywała sprawy pierwiastkowe, czyli te wniesione w pierwszej instancji, jak i odwoławcze. Raz do roku przedstawiała sprawozdania z pracy na Egzekutywie Komitetu Wojewódzkiego. Skład wszystkich komisji problemowych wyłaniało Plenum KW, natomiast członkowie WKKP byli wybierani na konferencji sprawozdawczo-wyborczej. Komisje kontroli partyjnej zakładały również teczki osobowe członków i kandydatów partii, wobec których prowadzono wewnątrzpartyjne postępowania. Najwięcej postanowień o nakładaniu kar partyjnych podejmowały Podstawowe Organizacje Partyjne. WKKP wszczynała dochodzenie w przypadku odwołań bądź anonimów przysyłanych przez rozżalonych towarzyszy.

Komisja ta faktycznie podlegała Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej, która mogła uchylać i zmieniać jej decyzje. Teczki personalne prowadzone przez kontrolę partyjną mają odrębne sygnatury i znajdują się w materiale archiwalnym zespołu WKKP. Partia nie była monolitem, dlatego inaczej traktowano przedstawicieli aparatu partyjnego, a inaczej szeregowych członków PZPR. Często przez palce patrzono np. na chłopów należących do partii i uczestniczących w „imprezach religijnych”. Podobna sytuacja, dotycząca np. sekretarza KP, mogła zakończyć się odwołaniem ze stanowiska. WKKP postrzegano zatem jako narzędzie represji stojące na straży czystości ideologicznej szeregów partyjnych1.

Koszalińska organizacja partyjna w 1961 r. liczyła 31689 członków i kandydatów. W ciągu roku do partii przyjęto 5250 osób, ale wydalono i skreślono 997 towarzyszy. Najczęstszą przyczyną wydaleń były nadużycia finansowe, kradzieże i łapownictwo. Za te przewinienia szeregi partii opuściły 162 osoby. Za pijaństwo i niemoralny tryb życia ukarano 79 osób, 18 za łamanie dyscypliny partyjnej, 10 za spowodowanie strat gospodarczych, 9 za intrygi personalne, 7 za dwulicowość i 5 za klerykalizm. Pozostałym wykluczonym zarzucono tolerowanie nadużyć, tłumienie krytyki, wykorzystywanie stanowisk dla osobistych korzyści oraz nadużywanie władzy i łamanie praworządności2. W tym samym roku za bierność, pijaństwo i niemoralny tryb życia skreślono 638 towarzyszy. Spośród wydalonych i skreślonych, 330 zaliczono do tak zwanych pracowników umysłowych, robotników było 474, chłopów 121, a innych 72. Razem stanowiło to liczbę 9973.

Najbardziej ubolewano nad faktem, że aż 89 osób wydalonych z partii stanowili towarzysze reprezentujący organa władzy ludowej, tj. kierownicy zakładów oraz przedsiębiorstw państwowych i spółdzielczych (44 osoby). Należeli oni do aparatu partyjnego (4), prokuratury (2), sądu (3), organów Milicji Obywatelskiej (22) i rad narodowych (14)4.

Ukarani członkowie partii mieli prawo do odwołania się od podjętych względem nich decyzji. W 1961 r. Zespoły Orzekające przy WKKP rozpatrzyły 58 odwołań, z tego 31 dotyczących wydaleń, 15 skreśleń, 5 od kar partyjnych, 7 próśb dotyczących zatarcia kary i wyrażenia zgody na ponowne wstąpienie do partii5.

Do obowiązków pracowników WKKP należały tzw. zadania profilaktyczne. Były to rozmowy o zabarwieniu ideologicznym, mające utwierdzić członków partii w słuszności polityki, jaką wytyczyła PZPR. Zawsze w okresie święta Bożego Ciała nacisk kierowano na „klerykalizm” i „religianctwo”, z jakim stykał się aktyw partyjny, funkcjonariusze MO, wojska, sądownictwa czy nauczyciele. Do komisji trafiały sprawozdania komendantów MO z przebiegu uroczystości Bożego Ciała we wszystkich powiatach województwa koszalińskiego. Podawano nazwiska aktywistów partyjnych czynnie zaangażowanych w kościelne uroczystości. Wszczynano dochodzenia, odbywały się przesłuchania, dochodziło do samokrytyki, ostatecznie wyciągano konsekwencje karne z usunięciem z partii włącznie.

Egzekutywa KW PZPR w dniu 20 lutego 1962 r. podjęła uchwały o kierunkach pracy WKKP w Koszalinie. Zwrócono w niej uwagę na walkę z łapownictwem, korupcją, nadużyciami, postawą moralną pracowników aparatu partyjnego, organów MO, wymiaru sprawiedliwości, „klerykalizm” i dwulicowość. Tymi obszarami komisja miała się zająć w pierwszej kolejności6.

W 1961 r. do WKKP w Koszalinie wpłynęło 221 spraw przeciwko członkom koszalińskiej organizacji partyjnej, łamiącym ustalenia statutowe PZPR. Zostały one zakwalifikowane do zbadania przez Zespoły Orzekające. Zdołano jednak rozpatrzyć zaledwie 84 sprawy. Jedną z nich było doniesienie skierowane przeciwko Tadeuszowi Kalinowskiemu, oskarżonemu o zawarcie ślubu kościelnego i przystąpienie do bierzmowania podczas wizyty biskupa w jego parafii7. Tadeusz Kalinowski pełnił funkcję sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej w Państwowym Gospodarstwie Rolnym Bobrowniki w powiecie słupskim. W latach 1953-1955 był instruktorem w Komitecie Powiatowym PZPR w Słupsku. Właśnie wtedy wstąpił w kościelny związek małżeński, za co Egzekutywa KP w Słupsku odwołała go z aparatu partyjnego i podjęła uchwałę o przesunięciu go w poczet kandydatów do partii. Dodatkowym wykroczeniem było przystąpienie Kalinowskiego do bierzmowania. Ceremonia odbyła się w kwietniu 1961 r. na terenie Gromadzkiej Rady Narodowej w Damnie. Za jego przykładem jeszcze dwaj członkowie PZPR przyjęli sakrament bierzmowania. Kalinowskiego pozbawiono stanowiska, oskarżono o dwulicowość i „klerykalizm”, co skutkowało usunięciem go z szeregów partii8.

Kolejnym oskarżonym o dwulicowość i „klerykalizm” i ostatecznie wydalonym z partii był naczelnik wagonowni Polskich Kolei Państwowych w Słupsku Bronisław Dziedzic. W czerwcu 1961 r. do Komitetu Powiatowego i Miejskiego PZPR w Słupsku wpłynął anonim, w którym poinformowano władze partyjne o tym, że Bronisław Dziedzic na uroczystej mszy świętej odebrał błogosławieństwo od nowo wyświęconego księdza. Podczas tej ceremonii oskarżony rzekomo całował księdza w rękę. Ponadto zarzucono mu regularne uczestniczenie w niedzielnych nabożeństwach oraz udział w uroczystości Bożego Ciała. Sprawą zajął się sekretarz KPiM w Słupsku Antoni Kopczyński. Podczas przesłuchania Dziedzic przyznał się, że „chodził do kościoła i podczas mszy świętej całował stułę, gdyż jest ona dla niego relikwią, symbolizującą miłość Chrystusa”9. Miesiąc później słupska Egzekutywa PZPR wykluczyła go z partii. W obliczu wizji utraty stanowiska oskarżony Dziedzic odpowiedzialność za całe zamieszanie próbował zrzucić na żonę, twierdząc, że to ona jest wierząca, a jego spolegliwa postawa ma służyć jedynie zapewnieniu spokoju w domu rodzinnym. Ostatecznie WKKP w Koszalinie utrzymała w mocy uchwały KPiM w Słupsku, mówiące o wydaleniu Dziedzica z szeregów PZPR.

Podwładnym Bronisława Dziedzica był pracownik wagonowni w Słupsku Jan Morawski. Skarżył się na przełożonego, że jest przez niego szykanowany, moralnie znieważany i poniżany10. Zaprzestał płacenia składek partyjnych i sam oddał legitymację członkowską, rezygnując z przynależności do PZPR. Zespół Orzekający WKKP nie zadowolił takimi motywami opuszczenia organizacji partyjnej przez Morawskiego. W trakcie wnikliwego badania jego życiorysu śledczy odkryli, że Morawski wraz z całą rodziną uczęszcza do Kościoła, a jego najstarszy syn jest studentem seminarium duchownego. W związku z tym postawiono mu zarzut „skłonności klerykalnych”, czego konsekwencją było usunięcie go z PZPR11. Tak czy owak Morawski pożegnał się z partią, ale propagandowo bardziej na rękę WKKP było usunięcie go za łamanie statutu, niż jego osobista decyzja o wystąpieniu z organizacji.

Nieco inny przebieg i finał miała sprawa Seweryna Piątka, kierownika szkoły podstawowej w Radawnicy w powiecie złotowskim. W kwietniu 1961 r. uchwałą POP w Radawnicy wydalono go z partii za „rozrabiactwo w okresie przedwyborczym do Sejmu i Rad Narodowych, „religianctwo”, wyczekiwanie na powrót Niemców na ziemie zachodnie” 12. Najcięższe zarzuty dotyczyły „klerykalizmu”. W aktach sprawy znalazły się informacje, że „Piątek fanatycznie obchodzi uroczystości Bożego Ciała i sam na tę okoliczność buduje ołtarze. Pisze artykuły do gazety „Katolik”, ponadto wykupił sobie ławkę w kościele”13. Wydawałoby się, że jego odwołanie od decyzji wydalenia go z partii nie ma racji bytu. Jednak Zespół Orzekający WKKP w Koszalinie po ponownym przeanalizowaniu materiałów zawartych w aktach sprawy i wysłuchaniu wyjaśnień obwinionego, postanowił uchylić uchwałę POP w Radawnicy. Udzielono mu jedynie nagany z ostrzeżeniem. Nie stracił więc kierowniczego stanowiska, a nawet złożył wniosek o zatarcie kary partyjnej.

Kolejnym tematem, którym zajmowała się WKKP w Koszalinie była sprawa nr 9/63 Kazimierza Kudyby. Uchwałą POP przy KP MO w Kołobrzegu w dniu 26 października 1962 r. został wykluczony z partii za nieetyczny tryb życia14. Zarzut dotyczył uwiedzenia wdowy Kazimiery Kusty i zamieszkanie z nią w jej domu w Złotowie. Kudyba prowadził podwójne życie, oszukiwał mieszkającą w Kołobrzegu żonę. W wyniku romansu z Kazimierą Kustą na świat przyszło dziecko, które Kudyba postanowił ochrzcić, prosząc aby ojcem chrzestnym został jego kolega, funkcjonariusz MO Kazimierz Kula. Sąd zlecił Kudybie płacenie alimentów na dziecko, od czego ten się uchylał. Podczas przesłuchania Kudybie postawiono kolejne zarzuty związane z „religianctwem”. Wytknięto mu zawarcie kościelnego związku małżeńskiego z kobietą, która uczestniczyła w niedzielnych nabożeństwach oraz w duchu chrześcijańskim wychowywała dwóch ich wspólnych synów. Przypomniano oskarżonemu, że obowiązkiem członka PZPR oraz funkcjonariusza MO jest kierowanie się marksistowskim pojmowaniem rzeczywistości i jednocześnie nakłanianie rodziny do laickiego stylu życia. Nie pomogły odwołania, które Kudyba pisał do KW PZPR oraz komendanta MO w Złotowie kapitana Stanisława Piekarsikego. Zespół Orzekający WKKP pod przewodnictwem Pawła Błażejewskiego, większością głosów wydalił Kudybę z partii15. Pierwotny zarzut stawiany oskarżonemu określano mianem nieetycznego stylu życia. Bardziej jednak na ostatecznej decyzji o usunięciu go z PZPR zadecydowały względy ideologiczne. Należy jednak założyć, że aktywistów partyjnych mocniej drażniła niedojrzałość ideologiczna oskarżonego i jego skłonności religijne, niż troska o uczciwy model komunistycznej rodziny.

Jedną z kilku spraw pierwiastkowych, którą zajmowała się WKKP na przełomie 1960/1961 r. była postawa światopoglądowa Stanisława Karwowskiego. Piastował on funkcję prezesa Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Sławnie i był obwiniony o łamanie etyki partyjnej16. Zarzut ten bardziej dotyczył rodziny Karwowskiego, która zdaniem śledczych gorliwie angażowała się w obrzędy religijne. Dzieci przystąpiły do pierwszej komunii świętej, wraz z żoną uczestniczyły w procesjach Bożego Ciała oraz niedzielnych mszach świętych. Zarzut „dwulicowości” stawiany Karwowskiemu zrodził pytanie Zespołu Orzekającego „…jak towarzysz Karwowski może wychowywać członków partii w duchu marksistowsko-leninowskim, skoro sam przez tyle lat nie potrafił przekonać swojej rodziny do światopoglądu materialistycznego?”17. Obciążające Karwowskiego oświadczenia, zarzucające mu „klerykalizm” złożyli do WKKP jego partyjni koledzy: Bronisław Kapała i Jadwiga Paradowska. Uchwałą z 13 sierpnia 1961 r. ZO WKKP w Koszalinie udzielił Karwowskiemu nagany z ostrzeżeniem oraz wystąpił z wnioskiem do KM PZPR w Sławnie o wyprowadzenie towarzysza z członków Komitetu Miejskiego18.

Omówione przykłady ukaranych za „klerykalizm” członków partii były podstawowym zadaniem Zespołów Orzekających. Z całą zajadłością tropiły tych, którzy podważali fundamenty ideologii marksistowsko-leninowskiej. Dla władz PZPR każdy przejaw religijności i pobożności towarzyszy piastujących funkcje partyjne i zajmujących eksponowane stanowiska w aparacie państwowym był równoznaczny z „fanatyzmem”, „religianctwem”, „klerykalizmem” bądź „dwulicowością”. Dopuszczano przyjmowanie do PZPR ludzi religijnych, ale ich wiara miała trwać „do czasu” ideologicznego wychowania danego towarzysza. Głoszono, że „jest w partii miejsce dla aktywnych, wyróżniających się w pracy zawodowej i społecznej robotników i chłopów choć zachowują jeszcze wierzenia religijne”19. Jednocześnie podkreślano, że w partii nie ma miejsca dla „klerykałów”, czyli ludzi szczególnie aktywnych religijnie. Jednym zdaniem od członków partii oraz pracowników aparatu partyjnego wymagano antyreligijności.

Grzegorz Jończyk


Bibliografia

Archiwum Państwowe w Koszalinie, Księga ewidencyjna 907, zespół: KW PZPR w Koszalinie.

A.P. Koszalin, KW PZPR – Wojewódzka Komisja Kontroli Partyjnej, sprawozdania z lat 1960-1962, sygn. 356.

A.P. Koszalin, Protokoły Egzekutywy KW PZPR, sygn. 357.

A.P. Koszalin, Plenarne posiedzenia WKKP, sygn. 16869.

A.P. Koszalin, Uchwały Zespołów Orzekających WKKP, 1961, sygn. 16927.

A.P. Koszalin, Miesięczne sprawozdania statystyczne oraz uchwały Zespołów Orzekających WKKP, 1961, sygn. 16927.

A.P. Koszalin, Uchwała WKKP, sygn. 18732.

A.P. Koszalin, Teczki akt osobowych, sygn.19230, 18732, 12327.

Grzelak E., Wolność sumienia i swoboda praktyk religijnych w PRL a ich funkcjonowanie w krajach kapitalistycznych (do użytku wewnętrznego), Warszawa 1979.


1 Archiwum Państwowe Koszalin, KW PZPR – Wojewódzka Komisja Kontroli Partyjnej, sprawozdania z lat 1960-1962, sygn. 356, s. 84.

2 A.P. Koszalin, Protokoły Egzekutywy KW PZPR, sygn. 357, s. 97.

3 Tamże, s. 99.

4 Tamże, s. 99.

5 Tamże, s. 101.

6 A.P. Koszalin, Plenarne posiedzenia WKKP, sygn. 16869, s. 67.

7 A.P. Koszalin, Uchwały Zespołów Orzekających WKKP-1961, sygn. 16927, s. 1-10.

8 Tamże, s. 7.

9 A.P. Koszalin, Miesięczne sprawozdania statystyczne oraz uchwały Zespołów Orzekających WKKP, 1961, sygn. 16927, s. 2.

10 A.P. Koszalin, Teczka akt osobowych, sygn. 19230, s. 6.

11 Tamże, s. 7.

12 Tamże, s. 9.

13 Tamże, s. 10.

14 A. P. Koszalin, Teczka akt osobowych, sygn. 18732, s. 3.

15 A. P. Koszalin, Uchwała WKKP, sygn. 18732, s. 1.

16 A. P. Koszalin, Teczka akt osobowych, sygn. 12327, s. 3.

17 Tamże, s. 5.

18 Tamże, s.6.

19 E. Grzelak, Wolność sumienia i swoboda praktyk religijnych w PRL a ich funkcjonowanie w krajach kapitalistycznych (do użytku wewnętrznego), Warszawa 1979, s. 51.


Streszczenie

Dla czuwania nad czystością szeregów partyjnych i obliczem ideologicznym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w województwie koszalińskim powołano Wojewódzką Komisję Kontroli Partyjnej. Podlegała ona Centralnej Komisji Kontroli Partyjnej w Warszawie, która powoływała i odwoływała jej członków na wniosek Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Komisja nadzorowała prawidłowe orzekanie i stosowanie sankcji przez Podstawowe Organizacje Partyjne względem niepewnych ideologicznie towarzyszy. Rozpatrywała odwołania od kar partyjnych nałożonych przez instancje niższego szczebla oraz analizowała sprawy pierwiastkowe (szczególnej wagi).

W oparciu o zasoby Archiwum Państwowego w Koszalinie (Zespół KW PZPR) opisano konkretne sprawy, którymi zajmowały się Zespoły Orzekające WKKP w latach 1961-1962. Skupiono uwagę jedynie na zarzutach dotyczących „religianctwa” i „klerykalizmu”, które były szczególnie surowo traktowane przez partyjnych kontrolerów.

Słowa kluczowe:

Zespół Orzekający, Wojewódzka Komisja Kontroli Partyjnej, Egzekutywa, klerykalizm, Plenum.


Summary

For the watchfulness over the purity of the party ranks and the ideological aspect of the Polish United Workers' Party in the Koszalin Voivodship, the Provincial Party for Party Control was established. It was subordinated to the Central Party Control Commission in Warsaw, which appointed and dismissed its members at the request of the Provincial Committee of the PZPR. The Commission supervised the proper adjudication and application of sanctions by the Basic Party Organizations to ideologically unreliable comrades. It considered appeals against party sanctions imposed by lower-level instances and analyzed root issues (of special importance).

Based on the resources of the State Archives in Koszalin (Team of the Provincial Committee of the PZPR), specific issues were dealt with by the Adjudication Teams of the WKKP in 1961-1962. Attention was focused only on the allegations of „religiosity” and „clericalism”, which were particularly severely treated by party controllers.

Keywords:

The Adjudicating Team, the Provincial Party Control Commission, Egzekutywa, clericalism, the Plenum.


Autor: Grzegorz Jończyk

Doktorant Wydziału Historyczno - Filologicznego Akademii Pomorskiej w Słupsku.