Recenzja książki: Bolesław Krzywousty, Wrocław 2013.

 

 

Kilka lat temu na półkach polskich księgarń pojawiła się nowa książka autorstwa Stanisława Rosika pt. „Bolesław Krzywousty”. Już sam tytuł wspomnianej pozycji wskazuje czytelnikowi, że publikacja rozpatruje postać szeroko znaną, kojarzoną m.in. z wojną polsko-niemiecką 1109 roku (słynne oblężenie Głogowa czy starcie na Psim Polu) oraz „testamentem”, regulującym sprawę następstwa tronu w Polsce wraz ze śmiercią jego wystawcy (1138). Autor biografii Krzywoustego jest cenionym w polskiej mediewistyce badaczem. Od wielu lat zajmuje się analizą dziejów Polski w okresie wczesnofeudalnym, czego pokłosiem jest szereg różnych prac naukowych.

 

 

Omawiana w tym miejscu książka została przez jej autora podzielona na kilka rozdziałów. Poprzedza je prolog (s. 7-35), opisujący wstępne zagadnienia, bez których trudno byłoby rozpocząć jakiekolwiek rozważania naukowe na temat sylwetki samego Bolesława, jego dziejów oraz epoki, w której żył i działał. Tak więc w tej części dociekliwy czytelnik znajdzie mnóstwo cennych informacji na temat narodzin księcia polskiego (autor przychylił się do funkcjonującego już od dawna w literaturze historycznej przypuszczenia, że syn Władysława Hermana urodził się najprawdopodobniej w Płocku w 1086 roku), wzmiankujących o nim źródeł (do najważniejszych należy zaliczyć Kronikę, spisaną przez Anonima zwanego Gallem oraz wiadomości podane przez Ekkeharda z Aura, Kosmasa, Kanonika Wyszehradzkiego i żywoty św. Ottona z Bambergu), a także oceny dorobku dotychczasowej nauki, na czele z obszerną biografią napisaną przez Karola Maleczyńskiego, a której wnioski uległy już w niektórych punktach dezaktualizacji1. Prezentowaną publikację zamyka indeks osób (s. 309-315) oraz stosunkowo obszerna bibliografia (s. 317-339), zawierająca zestaw najważniejszych źródeł z epoki, a także najważniejszą literaturę przedmiotu, w tym publikacje obcojęzyczne.

 

 

W pierwszym rozdziale swojej książki (s. 37-85) S. Rosik dokonał charakterystyki rządów ojca Krzywoustego – Władysława Hermana (1079-1102). Stosunkowo dużo miejsca historyk poświęcił również osobie Zbigniewa – przyrodniego brata Bolesława, co znajduje swoje odzwierciedlenie w próbie zaprezentowania jego poszczególnych zabiegów, skutkujących wybuchem wojny domowej skierowanej przeciw ojcu i wszechwładnemu palatynowi Sieciechowi. Do walki o władzę został wciągnięty również młody Bolesław. Wspomniane zmagania, które objęły znaczną część ówczesnego państwa polskiego, ostatecznie zakończyły się klęską Hermana. Znalazło to najpełniejszy wyraz w przyznaniu Władysławowicom osobnych dzielnic, w obrębie których funkcjonowali i niemalże samodzielnie rządzili. Tę partię rozważań autor kończy interesującymi spostrzeżeniami odnośnie edukacji młodego Bolesława, okresu jego dorastania oraz całkowitego wyemancypowania spod władzy opiekunów (Wojsława i Skarbimira), narzuconych mu przez ojca.

 

W kolejnej części swojej publikacji wrocławski badacz gruntownie omówił pierwsze lata samodzielnych rządów Krzywoustego i Zbigniewa, począwszy od śmierci ich ojca w 1102 roku (s. 87-153). Pierwsze strony tego rozdziału opisują sprawy związane z „testamentem” Hermana, porządkującym sposób i zakres sprawowania władzy przez każdego z jego synów. Porządek wprowadzony przez Władysława okazał się niewystarczający, by w późniejszym okresie uchronić braci od wojny domowej, do której między nimi doszło. Opracowanie S. Rosika zawiera opis jej przebiegu. Deficyt źródeł wzmiankujących o tej wojnie sprawił, że badacz swoje rozważania ograniczył do kilku stronic tekstu, wykorzystując przede wszystkim dostępne przekazy źródłowe z Kroniką Galla na czele. W polskiej i niemieckiej historiografii wielokrotnie zajmowano się też wojną, jaka miała miejsce w 1109 roku między państwem polskim a niemieckim. Pretekstem dla wtargnięcia Henryka V w obręb państwa Bolesława była sprawa Zbigniewa, który po przegranych zmaganiach z bratem udał się do cesarza niemieckiego i poprosił go o pomoc. Władca niemiecki wysłuchał próśb wygnanego księcia, lecz nie zrobił tego bezinteresownie. Należy podziękować Rosikowi za próbę odtworzenia zaszłych wypadków wojennych. Wprawdzie opis tych wydarzeń, znajdujący się w jego książce, jest stosunkowo zwięzły, tym niemniej zasługuje on na uwagę. Za szczególnie interesujące należy uznać konkluzje mediewisty dotyczące wycofania się armii najezdniczej z Polski i sprawy traktatu pokojowego (a w zasadzie jego braku), kończącego zmagania polsko-niemieckie. Godne odnotowania jest również i to, że śląski naukowiec nie zapomniał o walkach, w które zaangażował się Krzywousty po wygranej wojnie z Niemcami. Mowa tu o wojnie, którą prowadził z Czechami (słynna bitwa nad Trutiną – 1110), zakończonej podpisaniem układu pokojowego w 1115 toku. Rozdział II Rosik kończy rozważaniami nad sprawami kościelnymi, nurtującymi państwo Krzywoustego oraz analizą kwestii rozstrzygnięcia tarć między Bolesławem a Zbigniewem. Ten drugi powrócił co prawda do kraju z wygnania, jednak nie utrzymał się w nim, głównie za sprawą dążącego do jedynowładztwa, brata.

 

 

W trzecim rozdziale omawianej w tym miejscu książki znaleźć można mnóstwo informacji dotyczących polityki północnej prowadzonej przez Krzywoustego (s. 155-216). Treść tego rozdziału otwierają rozważania poświęcone genezie wspomnianej polityki. W kolejnych partiach tekstu znaleźć można szczegółową analizę poświęconą dostępnym dzisiejszemu badaczowi źródłom wzmiankującym o wyprawach Bolesława na Pomorze, zwieńczonych podbiciem jego wschodniej części oraz zhołdowaniem zachodniej. W tej części publikacji interesujące są konkluzje odnoszące się do walnej bitwy polsko-pomorskiej pod Nakłem (10 sierpnia 1109 r.) oraz działań księcia polskiego, zmierzającego rozciągnąć swoje wpływy na Pomorze Zachodnie, w tym na jego część zaodrzańską. Badacz stanowczo sprzeciwił się ustaleniom dotychczasowej historiografii sądzącej, że doszło do wielkiej bitwy pod Niekładzem (datacja niepewna, najpewniej mogło chodzić o zimę 1120/1121 r.) i skonstatował, że przekaz Herborda nie pozwala na wysunięcie tak daleko idącego wniosku, służącego budowaniu swego rodzaju mitu historiograficznego. Warto również wspomnieć, iż S. Rosik ustosunkował się do relacji źródłowych, donoszących o przeprawianiu się wojsk polskich przez morze i zajęciu w ten sposób zaatakowanego terenu. Na pytanie, gdzie znajdował się ten obszar, historyk odpowiedział, że niekoniecznie musiała być to Rugia, jak to próbowali rozstrzygnąć jego poprzednicy, ale na przykład wyspa Wolin. Jednocześnie uczony, będąc świadom niedostatecznego stanu źródeł i tego, że są one nader enigmatyczne, stwierdził, iż jest to jedynie przypuszczenie, którego nie da się zweryfikować w obszarze dostępnych przekazów pisanych. Przedstawioną część rozdziału podsumowuje analiza stosunków łączących Pomorzan z ościennymi państwami i plemionami (w tym też celu autor książki dokładnie przeanalizował stosowne fragmenty znajdujące się w dziele Herborda) oraz konwersji Pomorza przeprowadzonej pod przewodnictwem św. Ottona z Bambergu. Trzeba przyznać, że obrazujący przebieg misji chrystianizacyjnej fragment jest przez badacza przedstawiony niezwykle interesująco, gdyż drobiazgowo temat ten poruszył on już wcześniej w swojej rozprawie habilitacyjnej i wnioski zeń wypływające wykorzystał w prezentowanej tutaj książce2.

 

 

W przedostatnim oraz ostatnim rozdziale omawianej publikacji autor zawarł charakterystykę końcowego okresu panowania Bolesława (s. 217-308). Dużo miejsca poświęcono tu kwestii stosunków łączących Polskę z Cesarstwem (Merseburg 1135), jak i opisowi zagadnień przydatnych przy badaniach historycznowojskowych (np. bitwa nad rzeką Sajó – 1132). Nie mogło tu także zabraknąć analizy słynnego „testamentu”, wprowadzającego Polskę już po śmierci Bolesława (28 październik 1138 r.) w nowy porządek, nazywany w polskiej mediewistyce rozbiciem dzielnicowym. Na ostatnich kartach swego dzieła S. Rosik podzielił się z czytelnikiem uwagami o charakterze ogólnym, próbującymi poddać ocenie wizerunek Bolesława.

 

 

Prezentowana książka Stanisława Rosika jest pozycją, która powinna znaleźć się w biblioteczce każdego mediewisty. Uwaga ta odnosi się szczególnie do badaczy zajmujących się zawodowo rekonstrukcją obrazu dziejów wczesnośredniowiecznej Polski. Z wieloma wnioskami autora można polemizować, a nawet trzeba, ponieważ od tego zależy postęp w danej dziedzinie wiedzy. Tym niemniej badaczowi należy się podziękowanie, ponieważ wykorzystał w swoich badaniach najnowsze osiągnięcia historiografii i dzięki nim oraz skrupulatnej kwerendzie źródłowej stworzył nieco inne, od dotychczas znanego (głównie za sprawą K. Maleczyńskiego), wyobrażenie na temat życia i działalności wielkiego monarchy, a do takiego niewątpliwie należałoby zaliczyć Bolesława Krzywoustego.

Mariusz Samp

 

1 Zob. szerzej: K. Maleczyński, Bolesław III Krzywousty, Wrocław 1975.

 

2 S. Rosik, Conversio gentis Pomeranorum, Studium świadectwa o wydarzeniu (XII wiek), Wrocław 2010.