Kampania nakielska Bolesława III Krzywoustego z 1109 roku

Pierwsi Piastowie, począwszy od X stulecia, nie szczędzili wysiłków, by podporządkować sobie Pomorze Gdańskie oraz Szczecińskie. Gdy próby rozciągnięcia zwierzchności nad ziemiami pogan na drodze pokojowej zawodziły, sięgali oni po oręż. Przegląd zawiłych stosunków polsko-pomorskich uzmysławia, że różne przynosiło to skutki1. Dostępny materiał źródłowy na temat walk Polski z Pomorzanami jest bardzo fragmentaryczny. Okoliczność ta sprawia, że niezwykle trudno ująć w jakieś szersze ramy panoramę tych sporów, albowiem zawsze istnieje ryzyko popadnięcia w skrajność i dokonania nieprawidłowych uogólnień. Ze wskazanymi utrudnieniami borykają się przede wszystkim historycy zajmujący się rekonstruowaniem wojen polsko-pomorskich w X-XI stuleciu. W o wiele bardziej komfortowej sytuacji są uczeni czasów nieco późniejszych, dysponują oni bowiem niezastąpionym źródłem, jakim jest dzieło nadwornego kronikarza Bolesława III Krzywoustego Anonima zwanego Gallem. Bezimienny mnich w swym utworze dość dużo napisał na temat walk swego protektora o pomorskie Nakło w 1109 roku. 10 sierpnia pod wspomnianym grodem doszło do walnej bitwy. Niniejszy artykuł będzie się starał właśnie poddać charakterystyce to wydarzenie. Zadanie to nie należy wcale do zbyt łatwych, nie budzi wątpliwości bowiem, że opis kronikarza jest nad wyraz stronniczy, a ponadto jest przesiąknięty treściami o charakterze religijnym, co zmusza każdego badacza do zachowania powściągliwości przed stawianiem zbyt daleko idących wniosków2.

Gród nakielski odgrywał niezwykle doniosłą rolę w systemie obronnym pogranicza polsko-pomorskiego3. Walki ojca Krzywoustego – Władysława Hermana – o tę twierdzę uwydatniły, że wdarcie się do jej wnętrza bez uprzedniego przygotowania się jest praktycznie niemożliwe4. Bolesław, począwszy od pierwszych lat swych rządów (1102), wielokrotnie organizował wypady w różne części Pomorza. Z lektury Galla można wywnioskować, że wyprawy te miały charakter wybitnie łupieski. Sytuacja uległa diametralnej zmianie wraz z usunięciem z Polski Zbigniewa, przyrodniego brata księcia, który sprzyjał i bratał się z Pomorzanami5. Zwycięski książę od tego momentu mógł poważyć się na zmianę dotychczasowej polityki prowadzonej wobec pogan. Przeszedł do wyraźnej ofensywy. W jej wyniku odniósł szereg spektakularnych zwycięstw6. Pomorzanie jednak nie dawali za wygraną i wykorzystywali każdą okazje, by przeciwstawić się polskim podbojom. Nie dość, że byli w stanie odzyskać utracone tereny7, to również przedsiębrali dalekie wyprawy odwetowe w głąb Polski8.

W drugiej połowie 1109 roku w państwie niemieckim trwały gorączkowe przygotowania do wojny przeciw Bolesławowi Krzywoustemu. W historiografii już od dawna zastanawiano się, dlaczego polski książę wyprawił się przeciw Pomorzanom na początku sierpnia, skoro zapewne wiedział (dzięki informacjom uzyskanym przez swoich wywiadowców9), że lada dzień potężna armia cesarska zjawi się na jego ziemiach. Sprawy tej do końca nigdy się nie da rozwikłać ze względu na brak odpowiednich źródeł, ale wszystko zdaje się wskazywać na to, że rację miał już K. Maleczyński, który wniósł, że wyprawa przeciw pomorskiemu Nakłu miała znamiona typowej dywersji10 – Bolesław, organizując ryzykowną akcję przeciw Pomorzanom, chciał uniknąć ewentualnych walk na dwóch frontach. Istniało bowiem uzasadnione podejrzenie, że poganie będą mogli wyzyskać sprzyjające sobie okoliczności i odbić to, co wcześniej utracili na rzecz Polaków11. Przypuszczenie uczonego na stałe zadomowiło się w polskiej mediewistyce12, zyskuje ono dodatkowo na wartości, jeśli weźmie się pod uwagę mobilność polskiego wojska, które potrafiło w błyskawicznym tempie poruszać się między nawet odległymi od siebie teatrami wojennymi13. Jak słusznie skonstatowano, Krzywousty dysponując tak ruchliwą jazdą, mógł sobie pozwolić na rajd w kierunku północy, a po pobiciu przeciwnika na głowę, przerzucić ją następnie w rejon zagrożony inwazją Niemców14.

Chcąc zrealizować swoje założenia strategiczne Krzywousty przygotował się starannie do konfrontacji z północnymi sąsiadami. Dotychczasowi badacze dość zgodnie opiniowali, że polskiemu wodzowi udało się zebrać na wyprawę około 1500 jeźdźców15. Wszystko przemawia również za tym, że w wojsku tym znajdowały się tabory, Gall bowiem nadmienił, że po przybyciu pod wały Nakła, Bolesław rozkazał nacierać nań „orężem i machinami”16. Nie ma co do tego pewności, aczkolwiek nic nie stoi na przeszkodzie, by uznać też za literaturą, że miejscem koncentracji armii książęcej był teren leżący nieopodal Poznania17. Z niego najprawdopodobniej wyruszono w kierunku Nakła już w pierwszych dniach sierpnia. Niektórzy uczeni byli także zdania, że Krzywousty, spiesząc do miejsca docelowego, przechodził ze swoim wojskiem przez Kruszwicę18. Reminiscencję tego wydarzenia, jak się domyślano, miał zachować potomnym XIII-wieczny kronikarz polski – Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem19. Uprzytomnić sobie trzeba, że współczesne źródła nie wzmiankowały de facto nic o trasie przemarszu Polaków, dlatego należałoby zachować odpowiedni dystans względem doniesień Kadłubka, który budował swoją opowieść tylko i wyłącznie na podstawie wcześniej piszącego Galla20.

Warownię nakielska była doskonale posadowiona. Od strony wschodniej dostępu do grodu broniła bagnista Śleska wraz ze swymi dopływami – Strugą i Rednicą. Od południa Nakło było zabezpieczone wodami rozlewnej Noteci, od zachodu zaś pasmem bagien. Jedynie od północy można było swobodnie dostać się, po uprzednim sforsowaniu fosy, pod wały całego kompleksu obronnego21.

Z toku narracji Galla wynika, że wojownicy Bolesława niespodziewanie zjawili się pod wałami pomorskiej twierdzy. W dawniejszej historiografii przewijał się pogląd, Polacy podstąpili pod gród po moście przerzuconym przez Noteć, a którego zawczasu niespodziewający się ataku Pomorzanie nie zniszczyli. Jednocześnie sądzono, że polskie wojsko rozłożyło się pod umocnieniami grodu od strony zachodniej, gdyż właśnie stąd był łatwiejszy doń dostęp22. Hipoteza ta jednak nie wytrzymuje krytyki, wskazano już bowiem wyżej na usytuowanie od strony zachodniej mokradeł, które kompletnie uniemożliwiały rozbicie tam obozu dla polskich wojsk. W związku z tym rację można przypisać M. Balcerkowi, który wnosił, że oddziały Krzywoustego rozbiły obozowisko od strony północnej, gdzie też później doszło do generalnego starcia23.

Załoga broniącego się grodu najprawdopodobniej nie była zbyt duża24. Fakt ten jednak zasadniczo nie wpłynął na rozwój wypadków. Krzywousty co prawda zaskoczył Naklan, jednak sukces ten był co najmniej połowiczny, albowiem nie udało mu się ostatecznie dostać do wnętrza warowni. Okoliczność ta sprawiła, że przystąpił do negocjacji z obrońcami, które następnie sfinalizowano zawarciem krótkotrwałego rozejmu. Jak powiadał Gall, Pomorzanie spodziewali się posiłków, których nieprzybycie na czas miało warunkować poddaniem się grodu25. Nie ma podstaw, by nie zaufać relacji dziejopisa. Tego typu rozejmy były często praktykowane w tamtych czasach26, toteż polski wódz mógł spodziewać się, że po upływie wyznaczonego terminu, wobec braku odsieczy dla grodu, obrońcy po prostu skapitulują. Krzywousty, będąc świadom zagrożenia niemieckiego, nie mógł sobie pozwolić na prowadzenie wyczerpującego go oblężenia, mogło się ono bowiem przeciągnąć w czasie lub nawet nie dać wymiernych korzyści. Taki obrót sprawy byłby dlań wielce niepożądany i kłopotliwy zarazem, tym bardziej, że polski władca włożył sporo wysiłku w przedsięwzięcie całej kampanii.

Z dostępnych przekazów źródłowych wynika, że Pomorzanie prędko zgromadzili wojska przeznaczone do odsieczy27. Nie były to jakieś wyborowe oddziały, ale tylko pospolite ruszenie okolicznej ludności28. W starszej historiografii przypuszczano nawet, że do zasadniczego trzonu armii pomorskiej należy również wliczyć posiłki pruskie29. Wypadnie w tym miejscu sprzeciwić się temu stanowisku, jeden zasadniczy argument zdaje się przechylać szalę na jego niekorzyść – nic pewnego nie wiadomo, aby w tym czasie (około 1109 roku) istniał jakikolwiek sojusz pomorsko-pruski wymuszający na Prusach udzielenie swoim pobratymcom ewentualnej pomocy wojskowej. W sumie Pomorzanie – podług najstarszego polskiego dziejopisarza – zdołali skoncentrować 30 000 wojowników30. Nie trzeba dodawać tutaj, że kronikarz wyraźnie przesadził w swych szacunkach i armia, którą Pomorzanie skierowali na deblokadę Nakła była wielokrotnie mniejsza31. Być może bliscy prawdy są historycy, którzy podejrzewali, że siły pomorskie mogły liczyć około 4 tysięcy piechurów32. Pewności oczywiście nigdy nie da się uzyskać w tym obszarze, gdyż nie ma świadectw źródłowych uzupełniających dane Anonima, który jako jedyny informował nie dość, że o samej kampanii nakielskiej Krzywoustego, to również o szczegółach jej towarzyszących.

Gall Anonim za pomocą mysiej metafory podkreślał, że Pomorzanie złamali układ rozejmowy33. Z jednej strony mieli się pojawić pod Nakłem znacznie wcześniej niż przewidywał to rozejm, z drugiej zaś strony postanowili uderzyć znienacka na niespodziewające się ich oddziały polskie34. Czy rzeczywiście kronikarz podał wiarygodne informacje? Również historycy zadali sobie trud, by odpowiedzieć na tak sformułowane pytanie. Nie ma co do tego absolutnej pewności, ale wszystko wskazuje na to, że tym razem autor polskiej kroniki nie wyolbrzymił faktów35. Z dalszej części przekazu Anonima wynika bezspornie, że w dniu bitwy Polacy byli zupełnie rozproszeni: „jedni szukali paszy dla koni, drudzy żywności, a inni strzegli dróg i ścieżek wypatrując nadejścia wrogów”36. Informacje te wyraźnie obciążają Krzywoustego jako naczelnego wodza, który nie sprostał zadaniom na nim ciążącym i nie przewidział tego, że nieprzyjaciel może pojawić się w najmniej sprzyjającym momencie i nagle zaatakuje Polaków. Wniosek z powyższego nasuwa się tylko jeden: Pomorzanie w rzeczy samej podeszli skrycie pod Nakło, a mogli tego dokonać jedynie obierając mniej utarte szlaki, poruszając się na przełaj przez lasy. Okoliczne tereny obfitowały, jak wiadomo, w liczne przestrzenie leśne, czy bagna37. Doskonale maskowały one pozycje sił pomorskich mogących je następnie wykorzystać do realizacji swoich zamierzeń.

Pomorzanie z impetem natarli na nieprzeszykowane do bitwy oddziały polskie. Miało to nastąpić – w opinii Galla – 10 sierpnia38. Jednocześnie ten sam kronikarz nie powiadomił wprost, o jakiej porze dnia stoczono batalię. Ogólnie wzmiankował tylko, że Pomorzanie i Polacy starli się ze sobą, gdy „rzesza wiernych wychodziła z uroczystości mszalnych”39. Według M. Bielskiego i W. Rezmera panegiryście chodzić mogło o mszę odbytą „w godzinach popołudniowych”40. Nie jest to jedyne wyjaśnienie całości sprawy, Gall wszak nie zaznaczył, że miał na myśli popołudniową, względnie o innej porze odprawioną uroczystość mszalną. Nie dotrwały do obecnego dnia ruiny świątyni, o której pisał kronikarz, stąd albo jej po prostu nie było (a kronikarz wymyślił sobie całe wydarzenie, by usprawiedliwić Krzywoustego i jego wojsko, że dało się po prostu zaskoczyć nieprzyjacielowi), albo też, co jest o wiele bardziej prawdopodobne, msza święta, w której brało udział rycerstwo Bolesława, miała charakter polowy. Jeśli rzeczywiście tak będzie się patrzeć na powyższe zagadnienie, to można domyślać się rozpoczęcia starcia raczej w godzinach porannych, wtedy bowiem czujność Polaków była znacznie obniżona, co można było naprędce wykorzystać nagłym atakiem z zaskoczenia.

Krzywousty dość szybko otrząsnął się po początkowym zaskoczeniu i przeszedł – zdaniem Anonima – do wzmożonych działań mających na celu zahamowanie podjętej przez pogan akcji zbrojnej. Chcąc zachęcić swoich żołnierzy do boju wygłosił najprawdopodobniej dość zwięzłą mowę41, jednak nie ma sposobności sprawdzić, czy rzeczywiście wypowiedział on nawet niektóre ze słów, które przypisał mu jego nadworny kronikarz42. Książę dysponował jedynie częścią swoich wojsk, w przeświadczeniu Galla – zaledwie 700 zbrojnymi43. Nie wiadomo, skąd kronikarz posiadał takie informacje i czy w rzeczy samej zasługują one na wiarę. Jedno wydaje się pewne – wojsko polskie zdecydowanie górowało nad Pomorzanami, przede wszystkim w zakresie uzbrojenia44, a także mobilności, składało się one przecież z konnicy, którą można było odpowiednio wyzyskać na polu walki odpowiednio nią manewrując.

Do bitwy przeciw piechocie pomorskiej wojsko polskie wystąpiło w dwóch oddziałach („agmina”), jednym z nich dowodził sam Krzywousty, drugim zaś jego palatyn – Skarbimir. Pomorzanie, widząc, że wrogie rycerstwo stosunkowo szybko przyjęło szyk bitewny, ustawili się półkolem, co chroniło ich przed ewentualnym okrążeniem. Szyk wojska pomorskiego przypominał bardzo ścieśnioną falangę45. Gall trafnie oddał to, pisząc o piechurach pomorskich, którzy „powbijali włócznie swe w ziemię zwróciwszy ostrza na wrogów i tak zbili się w gromadę, że nikt nie był w stanie wedrzeć się w ich środek”46. W ten sposób Pomorzanie chronili się przed szarżą rycerstwa.

Kronika Anonima umożliwia na w miarę dość dokładne odtworzenie przebiegu bitwy47. Z opowiadania kronikarza wynika, że Krzywousty robił, co mógł, by zahamować nacierające w kierunku grodu oddziały nieprzyjaciół, a jednocześnie pozorował atak frontalny. W tym samym czasie zgrupowanie pod dowództwem palatyna Skarbimira skrycie obeszło szerokim łukiem Pomorzan i uderzyło na nich od tyłu. Manewr ten uszedł całkowicie ich uwadze, początkowo co prawda próbowali się przeciwstawić polskiej szarży usiłując przy tym zmienić front, jednak na nic się to zdało, gdyż równocześnie od czoła kontratak rozpoczęli wojownicy Bolesława. Wywiązała się krwawa bitwa. Poganie zostali całkowicie okrążeni, a ich ugrupowanie uległo przerwaniu. Armia pomorska została zdziesiątkowana, w jej szeregach pojawiła się panika, która przyczyniła się do tego, że wielu wojowników, chcąc uniknąć śmierci, salwowało się ucieczką48.

W świetle doniesień Galla duża część Pomorzan, rejterując z pola bitwy, potonęła w okolicznych bagnach. To samo sprawozdanie donosi również o przeogromnych stratach pogan, wynoszących aż 27 tysięcy poległych49. Liczba, którą podał dziejopis, nie zasługuje na większą uwagę50, można jedynie powiedzieć, że oddaje ona po części rozmiar klęski strony przegranej51. Znając realia polskiej wczesnośredniowiecznej gospodarki wolno przypuszczać, że Polacy z pewnością woleli żywych Pomorzan, aniżeli ich ciała. Jeńcy stanowili, jak wiadomo, niezwykle cenną zdobycz (oczywiście obok innych łupów, np. koni czy uzbrojenia), którą można było po wojnie na wiele różnych sposobów „spieniężyć”52.

Wobec porażki odsieczy załoga grodu nakielskiego zupełnie upadła na duchu i postanowiła się poddać. Również załogi sześciu innych grodów pomorskich (najprawdopodobniej była to Łobżenica, Krajna, Piła, Wysoka, Złotów i Wyrzysk53) powzięły podobną decyzję54. Kampania była w zasadzie skończona. Należałoby w tym miejscu dokonać jej oceny i spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy przyniosła ona jej inicjatorowi jakiekolwiek korzyści w skali strategicznej? Relacja Galla, choć przesiąknięta wieloma treściami, z którymi dzisiejszy badacz nie może się zupełnie zgodzić, daje solidne podstawy, by wnieść, że sierpniowa wyprawa Bolesława przeciw Pomorzanom przyniosła mu szereg profitów. Przede wszystkim Piastowic unicestwił siłę żywą pogan, w dalszej zaś kolejności na jakiś czas zahamował ich zapędy oraz, co najważniejsze, sprawił, że nie byli już w stanie zgromadzić niezbędnych sił, które mogliby ewentualnie rzucić przeciw niemu w czasie zmagań z inwazją niemiecką. Krzywousty, choć podjął się ryzykownego kroku, definitywnie uniknął najgorszego z czarnych scenariuszy, tj. walki na dwóch frontach – nie wiadomo bowiem jak potoczyłyby się dalsze wypadki, gdyby rzeczywiście przyszło temu księciu zetrzeć się zarówno z potężną armią cesarską oraz siłami pomorskimi działającymi na jego tyłach. Polski dowódca przeprowadził kampanię w błyskawicznym tempie. Co prawda nie uniknął pewnych błędów (bądź co bądź dał się pierwotnie Pomorzanom zaskoczyć, a jego zwiad zupełnie zawiódł i nie wykonał swoich zadań należycie), jednak w ostatecznym rozrachunku wszystko ułożyło się po jego myśli. Mógł bowiem następnie przerzucić swoje siły w rejon przyszłych walk z cesarzem i nie obawiać się o to, co będą robić jego północni sąsiedzi. Można zaryzykować twierdzenie, że Krzywousty udowodnił, że zasługuje na miano dobrego dowódcy. W pierwszej kolejności dowiódł umiejętności planowania i podejmowania ryzykownych, acz sowicie się opłacających decyzji. Ponadto, a co stanowi o jego talencie dowódczym, potrafił wytknięte założenia uskutecznić i wcielić je po prostu w życie. Kampania nakielska bez dwóch zdań uwydatniła, iż strategia i taktyka polska były ze sobą immanentnie zespolone, a naczelny dowódca Polaków działając w sposób przemyślany i skoordynowany, umiejętnie rozporządzał swoją siłą zbrojną, dzięki której mógł unieszkodliwić wroga.

Mariusz Samp


Streszczenie: Na początku sierpnia 1109 roku władca państwa polskiego – Bolesław III Krzywousty – wyprawił się przeciw Pomorzanom. 10 sierpnia w pobliżu Nakła doszło do walnej bitwy z wojskami pomorskimi, które zmierzały na odsiecz obleganemu przez Polaków grodowi. Polski monarcha początkowo był zdumiony rozwojem wypadków (Pomorzanie bowiem niespodziewanie go zaskoczyli wykorzystując do tego okoliczne lasy), jednak dość prędko pozbierawszy dostępne siły wystąpił przeciw zmasowanemu atakowi pogan. Zwycięstwo zapewnił sobie wydzielając odwód (dowodził nim jego palatyn Skarbimir), który obszedł niepostrzeżenie zwarty szyk pomorski i uderzył nań od tyłu. Poganie próbowali co prawda bronić się, jednak ostatecznie ulegli rozproszeni. Wygrywajac bitwę Bolesław udowodnił, że jest dobrym dowódcą i potrafi zręcznie pokierować swoimi wojskami w sytuacji szczególnie mu niesprzyjającej.

Słowa kluczowe: Bolesław Krzywousty; Skarbimir; bitwa polsko-pomorska; Nakło.


Summary: In early August 1109 the ruler of the Polish state – Boleslaw III the Wrymouth – raised to Pomeranians. On 10 August near the Nakło was a major battle with the Pomeranian armies, who were aiming for succor of the besieged stronghold. The Polish ruler was initially amazed by the development of accidents (Pomeranians surprised him unexpectedly using the surrounding forests), however quickly gathering the available forces and then moved forward the attack. He won because his rearguard (palatine Skarbimir was commanded by him), which walked unobtrusively the Pomeranian squad and hit him from behind. The pagans were trying to defend themselves, but finally they were dispersed. Boleslaw, by winning the battles, proved that he was a good commander and was able to skillfully manage his troops in a particularly disadvantageous situation.

Key words: Boleslaw the Wrymouth; Skarbimir; Polish-Pomeranian battle; Nakło.


BIBLIOGRAFIA

Źródła

Galli Anonymi Cronica et gesta ducum sive principium Polonorum, [w:] Monumenta Poloniae Historica, Nova Series 2 (1952).

Opracowania

Babij P., Pomorscy drużynnicy jako element elity barbarzyńskiej, [w:] Barbarzyńcy u bram, Monografia oparta na materiałach z VI Międzynarodowej Sesji Naukowej Dziejów Ludów Morza Bałtyckiego, Wolin, 5-7 sierpnia 2011, red. M. Franz, Z. Pilarczyk, Toruń 2012.

Balcerek M., Oblężenie Nakła w 1109 roku, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości” 46 (2009).

– Banaszkiewicz J., Włócznia i chorągiew, O rycie otwierania bitwy w związku z cudem kampanii nakielskiej Bolesława Krzywoustego, „Kwartalnik Historyczny” 94 (1987), 4.

Bielski M., Rezmer W., Bitwy na Pomorzu, Szkice z dziejów militarnych Pomorza Nadwiślańskiego (1109-1945), Gdańsk 1993.

– Ginter K., Rycerskie łupy wojenne i ich podział w średniowiecznej Polsce, [w:] Szlachta, starostowie, zaciężni, red. B. Śliwiński, Gdańsk-Koszalin 1998.

Grabski A. F., Bolesław Krzywousty 1085-1138, Warszawa 1968.

– Grabski A. F., Polska sztuka wojenna w okresie wczesnofeudalnym, Warszawa 1959.

– Iwańczak W., Rola broni w kronikach Galla i Kosmasa, [w:] Klio viae et invia, Opuscula Marco Cetwiński dedicata, red. A. Odrzywolska-Kidawa, Warszawa 2010.

– Jasiński T., Falanga klęcząca na Pomorzu w XII-XIII wieku, [w:] Aere perennius, Profesorowi Gerardowi Labudzie dnia 28 XII 2001 roku w hołdzie, kom. red. A. Czubiński, Poznań 2001.

– Kersken N., Gott und die Heiligen in der mittelalterlichen polnischen Geschichtsschreibung, [w:] Ecclesia, Cultura, Potestas, Studia z dziejów kultury i społeczeństwa, Księga ofiarowana Siostrze Profesor Urszuli Borkowskiej OSU, red. P. Kras, A. Januszek, Kraków 2006.

– Kiersnowscy T. i R., Życie codzienne na Pomorzu wczesnośredniowiecznym, Wiek X-XII, Warszawa 1970.

Kluge W., Die Burg Nakel, „Aus dem Posener Lande” 3 (1908).

– Liman K., Struktura mów przed bitwą w „Kronice polskiej” Anonima Galla, „Symbolae Philologorum Posnaniensium” 6 (1983).

– Majewski R., Rys historyczny polskich tradycji wojskowych na Dolnym Śląsku (do 1939 roku), [w:] Polskie tradycje wojskowe Dolnego Śląska, red. E. Jadziak, Warszawa-Wrocław 1978.

– Maleczyński K., Wyprawa Henryka V na Polskę z r. 1109, „Sprawozdania Lwowskiego Towarzystwa Naukowego” 17 (1937).

– Małecki A., Rewizya dziejów polskich w pierwszych dwóch wiekach politycznego istnienia 962-1146, [w:] Idem, Z przeszłości dziejowej pomniejsze pisma, t. 1, Kraków 1897.

– Maroń J., Kilka uwag o realistycznym ujęciu średniowiecznej sztuki wojennej, [w:] Historicae viae, Studia dedykowane profesorowi Lechowi A. Tyszkiewiczowi z okazji 55-lecia pracy zawodowej, red. M. Goliński, S. Rosik, Wrocław 2012.

– Michałek A., Słowianie – Słowianie Zachodni, Monarchie wczesnofeudalne, Warszawa 2007.

– Miśkiewicz B., Wojny o zjednoczenie Pomorza Zachodniego z Polską za pierwszych Piastów, [w:] Z dziejów wojennych Pomorza Zachodniego, Cedynia 972 – Siekierki 1945, red. B. Miśkiewicz, Poznań 1972.

– Obremski K., Bitwa i polowanie w ,,Kronice polskiej” Anonima zwanego Gallem, „Pamiętnik Literacki” 99 (2008), 3.

– Olejnik K., Działania wojenne na obszarze Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej w dobie państwa piastowskiego (X-XIV wiek), [w:] Działania militarne w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej, red. W. Wróblewski, Warszawa 2002.

– Olejnik K., Głogów 1109, Warszawa 1999.

– Olejnik K., Pomorski teatr działań wojennych od X do XX wieku, [w:] Pomorze militarne XII-XXI wiek, Materiały z sesji naukowej zorganizowanej 27 listopada 2003 r. w Zamku Książąt Pomorskich, cz. 2, red. K. Kozłowski, E. Rymar, Szczecin 2004.

– Pandowska D., Wincentyńska transformacja Kroniki Galla Anonima na przykładzie przekazu o walkach z Pomorzanami, [w:] Władcy, mnisi, rycerze, red. B. Śliwiński, Gdańsk 1996.

– Rymar E., Działania militarne na Pomorzu Zachodnim i w Nowej Marchii w wiekach średnich, [w:] Działania militarne na Pomorzu, red. W. Wróblewski, Warszawa 2001.

– Samp M., Karol Maleczyński jako badacz dziejów wojny polsko-niemieckiej 1109 roku [artykuł w trakcie recenzowania].

– Szymczak J., Nakło, Battle of, [w:] ,,The Oxford Encyclopedia of Medieval Warfare and Military Technology” 3 (2010).

Śliwiński B., Pomorze w polityce i strukturze państwa wczesnopiastowskiego (X-XII w.), „Kwartalnik Historyczny” 107 (2000), 2.

– Tabaczyńscy E. i S., Das frühmittelalterliche Nakło, Kreis Wyrzysk, im Lichte der archäologischen Forschungen in den Jahren 1958-1960, „Archeologia Polona” 6 (1964).

– Wiszewski P., Domus Bolezlai, W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów (do około 1138 roku), Wrocław 2008.

– Wybranowski D., Organizacja wojskowa Księstwa Pomorskiego od XII do połowy XIII wieku, [w:] Pomorze militarne XII-XXI wiek, Materiały z sesji naukowej zorganizowanej 27 listopada 2003 r. w Zamku Książąt Pomorskich, red. K. Kozłowski, E. Rymar, Szczecin 2004.

– Zydorek D., Obraz śmierci rycerskiej w kronikach Anonima Galla i mistrza Wincentego Kadłubka, [w:] Historia bliższa i dalsza, Polityka, społeczeństwo, wojskowość, Studia z historii powszechnej i Polski, red. S. Kowal, G. Kucharski, M. Walczak, Poznań-Kalisz 2001.

– Żmudzki P., Opisy bitew ukazujące wojowników gotowych przyjąć swój los (przykłady słowiańskie XI-XIII w.), [w:] Sacrum – obraz i funkcja w społeczeństwie średniowiecznym, red. A. Pieniądz-Skrzypczak, J. Pysiak, Warszawa 2005.

– Żmudzki P., Władca i wojownicy, Narracje o wodzach, drużynie i wojnach w najdawniejszej historiografii Polski i Rusi, Wrocław 2009.


1 B. Śliwiński, Pomorze w polityce i strukturze państwa wczesnopiastowskiego (X-XII w.), „Kwartalnik Historyczny” 107 (2000), 2, s. 3 n.

2 P. Wiszewski, Domus Bolezlai, W poszukiwaniu tradycji dynastycznej Piastów (do około 1138 roku), Wrocław 2008, s. 317.

3 W. Kluge, Die Burg Nakel, „Aus dem Posener Lande” 3 (1908), s. 325 n.

4 Galli Anonymi Cronica et gesta ducum sive principium Polonorum, [w:] Monumenta Poloniae Historica, Nova Series 2 (1952), lib. II, cap. 3, s. 66-67: „Itemque de Bohemia tribus aciebus in auxilium evocatis, Pomoraniam invadit Wladislauus circa sancti sollempnia Michaelis. Ibique castrum Nakel obsidentibus inaudita mirabilia contigerebant, que singulis eos noctibus armatos et quasi in hostes pugnaturos terroribus agitabant. Cumque talem delusionem diutius paterentur, et quidnam illud esset vehementius mirarentur, una nocte pavore solito concitati longius a castris exeuntes, nocturnas umbras quasi palpitantes, delusi hostium vicissitudine sequebantur; interim vero oppidani properanter de propugnaculis descenderunt, eorumque machinas partemque stationis combusserunt. Itaque Poloni cum se nichil profecisse nec se bellum invenisse conspicerent et cum magna pars exercitus, presertimque Bohemi, victualia non haberent, incassum labore consumpto redierunt”.

5 Ibidem, cap. 41, s. 111.

6 Ibidem, cap. 48, s. 117-118.

7 Ibidem, cap. 47, s. 116-117.

8 Ibidem, cap. 49, s. 118-119.

9 R. Majewski, Rys historyczny polskich tradycji wojskowych na Dolnym Śląsku (do 1939 roku), [w:] Polskie tradycje wojskowe Dolnego Śląska, red. E. Jadziak, Warszawa-Wrocław 1978, s. 19.

10 K. Maleczyński, Wyprawa Henryka V na Polskę z r. 1109, „Sprawozdania Lwowskiego Towarzystwa Naukowego” 17 (1937), s. 45.

11 A. F. Grabski, Bolesław Krzywousty 1085-1138, Warszawa 1968, s. 73.

12 M. Samp, Karol Maleczyński jako badacz dziejów wojny polsko-niemieckiej 1109 roku [artykuł w trakcie recenzowania].

13 Galli Anonymi, cap. 28, s. 95.

14 K. Olejnik, Głogów 1109, Warszawa 1999, s. 89.

15 M. Bielski, W. Rezmer, Bitwy na Pomorzu, Szkice z dziejów militarnych Pomorza Nadwiślańskiego (1109-1945), Gdańsk 1993, s. 24.

16 Galli Anonymi, lib. III, cap. 1, s. 127.

17 M. Bielski, W. Rezmer, Bitwy…, s. 25.

18 M. Balcerek, Oblężenie Nakła w 1109 roku, „Studia i Materiały do Historii Wojskowości” 46 (2009), s. 8.

19 Zob. szerzej: J. Banaszkiewicz, Włócznia i chorągiew, O rycie otwierania bitwy w związku z cudem kampanii nakielskiej Bolesława Krzywoustego, „Kwartalnik Historyczny” 94 (1987), 4, s. 3 n.

20 D. Pandowska, Wincentyńska transformacja Kroniki Galla Anonima na przykładzie przekazu o walkach z Pomorzanami, [w:] Władcy, mnisi, rycerze, red. B. Śliwiński, Gdańsk 1996, s. 106.

21 E. i S. Tabaczyńscy, Das frühmittelalterliche Nakło, Kreis Wyrzysk, im Lichte der archäologischen Forschungen in den Jahren 1958-1960, „Archeologia Polona” 6 (1964), s. 292 n.

22 A. F. Grabski, Polska sztuka wojenna w okresie wczesnofeudalnym, Warszawa 1959, s. 172.

23 M. Balcerek, Oblężenie…, s. 14.

24 A. Michałek, Słowianie – Słowianie Zachodni, Monarchie wczesnofeudalne, Warszawa 2007, s. 40.

25 Galli Anonymi, s. 127: „Cumque oppidani non posse tante multitudini resistere se vidissent et cum tamen a suis auxilium principibus expectassent, inducias qeusierunt, diemque certum indiderunt, infra quem, si sui eos non iuvarent, in potestatem hostium et oppidum et se darent”

26 T. i R. Kiersnowscy, Życie codzienne na Pomorzu wczesnośredniowiecznym, Wiek X-XII, Warszawa 1970, s. 152.

27 Galli Anonymi, s. 127: „Interim oppidanorum nuntii Pomoranorum exercitum convenerunt, eisque pactionem suorum factam cum hostibus retulerunt. Tunc vero Pomorani, audita legacione stupefacti, coniurant insimul pro patria vel se mori, vel victoriam de Polonis adipisci”.

28 P. Babij, Pomorscy drużynnicy jako element elity barbarzyńskiej, [w:] Barbarzyńcy u bram, Monografia oparta na materiałach z VI Międzynarodowej Sesji Naukowej Dziejów Ludów Morza Bałtyckiego, Wolin, 5-7 sierpnia 2011, red. M. Franz, Z. Pilarczyk, Toruń 2012, s. 125 n.

29 A. Małecki, Rewizya dziejów polskich w pierwszych dwóch wiekach politycznego istnienia 962-1146, [w:] Idem, Z przeszłości dziejowej pomniejsze pisma, t. 1, Kraków 1897, s. 115.

30 Galli Anonymi, epilogus, s. 124.

31 P. Żmudzki, Opisy bitew ukazujące wojowników gotowych przyjąć swój los (przykłady słowiańskie XI-XIII w.), [w:] Sacrum – obraz i funkcja w społeczeństwie średniowiecznym, red. A. Pieniądz-Skrzypczak, J. Pysiak, Warszawa 2005, s. 169-170.

32 M. Bielski, W. Rezmer, Bitwy…, s. 24; J. Szymczak, Nakło, Battle of, [w:] ,,The Oxford Encyclopedia of Medieval Warfare and Military Technology” 3 (2010), s. 43.

33 K. Obremski, Bitwa i polowanie w ,,Kronice polskiej” Anonima zwanego Gallem, „Pamiętnik Literacki” 99 (2008), 3, s. 11.

34 Galli Anonymi, s. 127: „ Dimissis [Pomorzanie – przyp. M. S] igitur equis, ut adequato periculo fiducia cunctis et audacia maior esset, nullam viam vel semitam gradientes, sed ferarum lustra condensaque silvarum irrumpentes, non in die statuto, sed in sancti Laurentij sacrosanto, quasi sorices de latibulus emerserunt, indicioque suo non humana, sed manu divina, perierunt”.

35 P. Żmudzki, Władca i wojownicy, Narracje o wodzach, drużynie i wojnach w najdawniejszej historiografii Polski i Rusi, Wrocław 2009, s. 444-445.

36 Galli Anonymi, s. 128: „Nam cetere multitudinis alii pabulum equorum, alii victualia queritabant, alii vero vias et tramites et adventum hostium observabant”.

37 K. Olejnik, Pomorski teatr działań wojennych od X do XX wieku, [w:] Pomorze militarne XII-XXI wiek, Materiały z sesji naukowej zorganizowanej 27 listopada 2003 r. w Zamku Książąt Pomorskich, cz. 2, red. K. Kozłowski, E. Rymar, Szczecin 2004, s. 85 n.

38 N. Kersken, Gott und die Heiligen in der mittelalterlichen polnischen Geschichtsschreibung, [w:] Ecclesia, Cultura, Potestas, Studia z dziejów kultury i społeczeństwa, Księga ofiarowana Siostrze Profesor Urszuli Borkowskiej OSU, red. P. Kras, A. Januszek, Kraków 2006, s. 636.

39 Galli Anonymi, s. 127: „Gloriosus Deus in sanctis suis; venerabilis enim dies sancti Laurientij martiris existebat et in illa hora christianorum concio de missarum sollempniis exiebat, et ecce subito barbarorum exercitus ibi cominus imminebat”.

40 M. Bielski, W. Rezmer, Bitwy…, s. 25.

41 Galli Anonymi, s. 128: „Nec mora Bolezlauus inpiger educit agmina, sci verbis paucissimis commonendo: Vestra probitas et imminentis periculi necessitas, amorque patrie magis quam oracio mea, vos invictissimi iuvenes, exhortentur. Hodie, Deo favente, sanctoque Laurencio deprecante, Pomoranorum ydolatria ac militaris superbia vestris ensibus conteretur”.

42 K. Liman, Struktura mów przed bitwą w „Kronice polskiej” Anonima Galla, „Symbolae Philologorum Posnaniensium” 6 (1983), s. 200, 206-207.

43 Galli Anonymi, epilogus, s. 124.

44 W. Iwańczak, Rola broni w kronikach Galla i Kosmasa, [w:] Klio viae et invia, Opuscula Marco Cetwiński dedicata, red. A. Odrzywolska-Kidawa, Warszawa 2010, s. 12.

45 T. Jasiński, Falanga klęcząca na Pomorzu w XII-XIII wieku, [w:] Aere perennius, Profesorowi Gerardowi Labudzie dnia 28 XII 2001 roku w hołdzie, kom. red. A. Czubiński, Poznań 2001, s. 64.

46 Galli Anonymi, s. 128: „Erant enim, ut dictum est superius, pedites fere cuncti, nec ad prelium more christianorum ordinate, sed sicut lupi insidiantes ovibus in terram poplitibus recurvate”.

47 Ibidem, s. 128-129: „Dumque magis inpiger Bolezlauus circumquaque volitare videretur, quam currere, transversis in eum hostibus, Scarbimirus intrandi locum inveniens ex adverso, non differt in cuneus diutius confertissimos penetrare. Penetrates itaque barbaris ac vallatis, acriter inprimis resistunt, sed coacti tandem fugam petunt”.

48 E. Rymar, Działania militarne na Pomorzu Zachodnim i w Nowej Marchii w wiekach średnich, [w:] Działania militarne na Pomorzu, red. W. Wróblewski, Warszawa 2001, s. 46; J. Maroń, Kilka uwag o realistycznym ujęciu średniowiecznej sztuki wojennej, [w:] Historicae viae, Studia dedykowane profesorowi Lechowi A. Tyszkiewiczowi z okazji 55-lecia pracy zawodowej, red. M. Goliński, S. Rosik, Wrocław 2012, s. 105.

49 Galli Anonymi, s. 129: „De christianis ibi quidam probi milites cadunt, paganorum vero de triginta milibus decem milia vix evadunt. Testor Deum ope cuius sanctumque Laurentium, prece cuius facta fuerit ista cedes. Ammirabantur, qui aderant, quomodo tam subito a militibus minus mille peracta fuerit tanta strages. Dicuntur enim ipsi Pomorani certo numero computasse de suis ibi XXVII milia corruisse, qui in paludibus interessent, nec illi quidem sic evader potuissent”.

50 D. Wybranowski, Organizacja wojskowa Księstwa Pomorskiego od XII do połowy XIII wieku, [w:] Pomorze militarne XII-XXI wiek, Materiały z sesji naukowej zorganizowanej 27 listopada 2003 r. w Zamku Książąt Pomorskich, red. K. Kozłowski, E. Rymar, Szczecin 2004, s. 223.

51 D. Zydorek, Obraz śmierci rycerskiej w kronikach Anonima Galla i mistrza Wincentego Kadłubka, [w:] Historia bliższa i dalsza, Polityka, społeczeństwo, wojskowość, Studia z historii powszechnej i Polski, red. S. Kowal, G. Kucharski, M. Walczak, Poznań-Kalisz 2001, s. 104.

52 Zob. szerzej: K. Ginter, Rycerskie łupy wojenne i ich podział w średniowiecznej Polsce, [w:] Szlachta, starostowie, zaciężni, red. B. Śliwiński, Gdańsk-Koszalin 1998, s. 83 n.

53 B. Miśkiewicz, Wojny o zjednoczenie Pomorza Zachodniego z Polską za pierwszych Piastów, [w:] Z dziejów wojennych Pomorza Zachodniego, Cedynia 972 – Siekierki 1945, red. B. Miśkiewicz, Poznań 1972, s. 116; K. Olejnik, Działania wojenne na obszarze Wielkopolski i Ziemi Lubuskiej w dobie państwa piastowskiego (X-XIV wiek), [w:] Działania militarne w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej, red. W. Wróblewski, Warszawa 2002, s. 53.

54 Galli Anonymi, s. 129: „Oppidani vero videntes se totam spem amisse, nec auxilium aliunde vel quolibet expectare, civitatem vita donata reddiderunt. Audientes autem hec de sex aliis castellanis oppidani cosilium itidem inierunt, se ipsos videlicet municionesque tradiderunt”.


Grafika: WIkimedia Commons