Kategorie
1939-1945

Uzbrojenie rosyjskich samolotów myśliwskich z okresu II wojny światowej – zarys

Odtwarzanie gotowości bojowej samolotu nastręczało spore problemy z powodu trudności z odczepianiem paneli bocznych kadłuba kryjących przedział silnikowy i uzbrojenia. Amunicja była przechowywana w kasetach amunicyjnych nietypowo ustawionych pod pewnym kątem w stosunku do kadłuba(( H.H. Stapfer, Early MiG fighters in action, Carrolton 2006, s. 14.)).
Zdając sobie sprawę ze słabości uzbrojenia opracowano podwieszane pod skrzydła zasobniki z karabinami Berezin UB. Oba strzelały poza obrysem śmigła wykluczając konieczność użycia synchronizatorów. Zasobniki były stosunkowo małe, ale pomimo to znacznie obniżały możliwości samolotu. Zapas amunicji wynosił 145 nabojów na lufę.
Kolejnym z samolotów wprowadzonym do pierwszej linii jako remedium na przestarzały sprzęt myśliwskich była ŁaGG-3. Podobnie jak w przypadku MiGa trio konstruktorów S. A. Ławoczkina, M. I. Gudkowa i W. P. Gorbunowa musiał zadowolić się znacznym udziałem drewna w konstrukcji samolotu. Samolot posiadał w pierwszej swojej wersji stosunkowo duża siłę ognia. Na kadłubie zamontowane były dwa karabiny Berezin UBS 12,7 mm z zapasem 200 nabojów na lufę oraz dodatkowo jeden karabin Berezina był zamontowany w rozwidleniu cylindrów i strzelający przez śmigło. Dodatkowo zamontowano dwa karabiny SzKAS 7,62 z zapasem 650((Ponownie H.H. Stapfer podaje 325, natomiast Kotlenikov podaje 650. Różnica może się brać z błędnego tłumaczeni instrukcji i rozbijania amunicji podawanej dla jednej lufy na dwie.)) nabojów na lufę. Zatem całe uzbrojenie było zamontowane na kadłubie dając duża szybkostrzelność połączoną z doskonałym skupieniem ognia. Dla niedoświadczonych pilotów było to sporą zaletą.
Od 4 serii produkcyjnej wprowadzono istotna zmianę w postaci wymiany karabinu UBS montowanego między cylindrami silnika na 20mm działko SzWAK z zapasem 120 nabojów((H.H Stapfer, LaGG fighters in action, Carrolton 1996, s. 15. W opracowaniu V. Kotelnikov, M.Orlov, N. Yakubovich, ŁaGG-3 Warszawa 2006, s. 14 podana jest wartość 130 nabojów dla działka.)). By zmniejszyć ciężar samolotu zdecydowano się zlikwidować prawy kadłubowy karabin Berezina. Co ważne pilot mógł wybierać którego uzbrojenia będzie używał jako że przyciski uruchamiające poszczególne rodzaje były rozdzielone.
Od 8 serii produkcyjnej zlikwidowano dwa kadłubowe karabiny 7,62. Powody były dwa – po pierwsze dążono do kolejnego obniżenia wagi, a po drugie zdawano sobie sprawę z niskiej skuteczności tego typu uzbrojenia podczas walk powietrznych. W efekcie pilot pozostawał z lewym karabinem Berezina oraz działkiem strzelającym przez śmigło. W niektórych egzemplarzach montowano zamiast działka SzWAK działko WJa-23 23mm, ale tylko niewielka liczba egzemplarzy była tak skonfigurowana. Uzbrojenie składające się z 2 luf stało się uzbrojeniem standardowym dla samolotów ŁaGG-3.
Podczas późniejszego etapu produkcji opracowano wersję przeznaczoną do niszczenia pojazdów opancerzonych i wyposażoną w działko NS-37 37mm z zapasem 20 nabojów. Podczas użytkowania tego typu uzbrojenia narosło tyle problemów, że powstała jedynie krótka pojedyncza seria.
Jako amunicji używano kilku typów: B-32 przeciwpancerno-zapalająca (7,62 i 12,7), ZB-46 przeciwpancerno-zapalająca i smugowa (7,62), BZT przeciwpancerno-zapalająca i smugowa (12,7 i 37mm), OZ zapalająca (20 i 23mm)((V. Kotelnikov, M.Orlov, N. Yakubovich, ŁaGG-3, s. 61.)).
Bezpośrednimi następcami samolotów ŁaGG-3 były maszyny za które odpowiedzialny był sam Ławoczkin. Różniły się one w sposób zasadniczy od swojego poprzednika w związku z tym, że montowano na nich silnik gwiazdowy. Czerpiąc z doświadczeń z poprzednikiem zdecydowano się od razu zamontować dwa działka SzWAK 20mm. Oba umiejscowione na kadłubie prowadziły ogień przez obrys śmigła i posiadały zapas amunicji wynoszący 200 nabojów na lufę. W początkowych seriach produkcyjnych napotkano pewne problemy z celowaniem wynikające z wibracji powstających podczas prowadzenia ognia przy pomocy działek(( H.H. Stapfer, La 5/7 fighters in action, Carrolton 1998, s. 8.)). Działka i mechanizm synchronizacyjny zaadaptowano bezpośrednio z samolotu I-16((M. Veštšík, J. Vraný, La-5, Praga 2006, s. 8. Synchronizator musiał przejść modyfikację jako że śmigło było 3 łopatowe.)).
Ważną cechą samolotu był bardzo łatwy dostęp do przedziału uzbrojenia i silnika dzięki dużym pokrywom, choć w początkowych seriach ich nieprecyzyjne wykonanie obniżało nieco prędkość maksymalną samolotu. Równie istotna było możliwość przeładowania działek pneumatycznie i mechanicznie.
Amunicja była przechowywana w łatwo dostępnych wyjmowalnych kasetach amunicyjnych. Najczęściej używane pociski to Bz- przeciwpancerne i zapalające o wadze 185g oraz Oz- burzące o wadze 180g(( M. Veštšík, J. Vraný, La-5, s. 106.)).
W ostatnich wersjach rozwojowych samolotu oznaczonych jako Ła-7 wprowadzono jako uzbrojenie 3 działka B-20 20mm z zapasem 150 nabojów na lufę. Były one montowane asymetrycznie na kadłubie. Dwa po lewej stronie jedno po prawej. Dużym ułatwieniem było stosowanie tej same amunicji co w przypadku działek SzWAK. Działka B-20 bazowały na karabinach UB 12,7 mm. Posiadały podobne możliwości do działka SzWAK, ale ważyły znacznie mniej co zwłaszcza w sowieckich konstrukcjach miało zawsze priorytetowe znacznie.
Podczas prób frontowych okazało się, że obsługa uzbrojenia w Ła-7 jest uciążliwa, a wystrzelona pojedyncza seria nie jest w stanie strącić Fw 190 nawet pomimo tego, że piloci mieli otwierać ogień z odległości 50-100 metrów((Y. Gordon, D. Khazanow, Soviet combart aircraft of the Second World War. Volume One: Single-Engined Fighters, Earl Shilton, 1998, s. 55.)). Działka B-20 miały sprawiać sporo kłopotów i ich niezawodność pozostawiała wiele do życzenia. Pomimo niepowodzeń podczas prób przedprodukcyjnych nie udało się zapewnić odpowiedniej jakości uzbrojenia. Nawet po zakończeniu wojny podczas prób okazało się, że żadne z 3 działek nie osiągnęło wymaganego poziomu 5000 strzałów (3275, 3222, 3155)((M. Veštšík, Lavočkin La-7, Praga 2000, s. 16.)).
Poza rodziną myśliwców Ławoczkina samolotami które pozwoliły ZSRR zrównać się technologicznie z Niemcami były maszyny Aleksandra Jakowlewa. Konstruktor zamierzał uzbroić swój samolot w działko od samego początku. Działo SzWAK nie było jednak konstrukcją idealną. Ściśle nawiązywało do karabinu maszynowego 12,7 mm i w związku z tym posiadało istotne ograniczenia i wady. Łuska miała taką samą wielkość jak ta stosowana w karabinach 12,7. Ładunek miotający pocisk był zatem podobny jak w przypadku mniejszego kalibru co musiało mieć wpływ na parametry broni. Jedynie cześć w której mocowano pocisk była powiększoną do 20mm. Pocisk był tak ukształtowany, by dobrze współgrać z automatyką uzbrojenia, a jego właściwości balistyczne i niszczące zostały odsunięte na dalszy plan((R. Bock, Jak-1, Jak-3, Gdynia 1998, s. 4.)).
Dla maszyny Jak-1 przewidziano już tradycyjnie uzbrojenie zamontowane całkowicie na kadłubie. W jego skład wchodziło wspominane już działko SzWAK z zapasem 120 nabojów oraz dwa karabiny SzKAS z zapasem 750 nabojów na lufę((Maszyny powstałe w zakładach nr 301 miały zapas 620 nabojów na lufe. R. Bock, Jak-1…, s. 74. I ponownie w angielskojęzycznej monografii H.H. Stapfera w tym miejscu pada liczba 375 nabojów na lufę.)). Łuski i ogniwa taśmy nie wypadały jak to miało często miejsce poza kadłub, ale były zbierane do worków pod podłogą kabiny.

Autor: dr Krzysztof Kuska

dr Krzysztof Kuska , analityk bezpieczeństwa, specjalista w dziedzinie lotnictwa wojskowego, historyk. Współpracował m.in. z magazynami: "Jane's Defence Weekly", "Defence and Security Alert", „Airforces Monthly”, „Combat Aircraft”, „Lotnictwo Aviation International” , „Lotnictwo", "Polska Zbrojna". Więcej na krzysztofkuska.com.