Kategorie
1918-1939

Rola lotnictwa w natarciu pancernym w świetle poglądów Ludwika von Eimannsbergera i Heinza Guderiana

Guderian przypisywał lotnictwu w momencie rozpoczęcia ataku zadanie obserwacji rejonu działań i natychmiastowego przekazywania meldunków dowódcom sił pancernych((H. Guderian, Achtung…, s. 339-340. )). Eimannsberger podkreślał, iż czołg w boju zachowuje się jak szaleniec-biegacz, przez co natarcie może przerodzić się w szereg nieskoordynowanych starć(( L. Eimannsberger, Wojna…., s. 110. )). Podkreślał rozwój broni przeciwpancernej – zwalczanie dział przeciwpancernych i artylerii wroga uznawał za kluczowe zadanie lotnictwa w natarciu oddziałów pancernych((Ibidem, s. 269. )), toteż optował za organicznym wcieleniem w szeregi dywizji pancernej całej eskadry dwumiejscowych samolotów myśliwskich – miały to być samoloty traktowane, jako maszyny jednolite, a więc przeznaczone do rozpoznania, zwalczenia lotnictwa, współdziałania z oddziałami pancernymi w czasie walki, wykonywania głębokich napadów i dozorowania pasa natarcia(( Ibidem, s. 253. )). Guderian proponował zaangażowanie większych sił lotniczych do działań bojowych na poziomie taktycznym((H. Guderian, Achtung…, s. 169. )). Ponadto Eimannsberger za konieczne uważał uzyskanie swobodnego działania w powietrzu i wyeliminowanie zagrożenia ze strony lotnictwa nieprzyjaciela – zalecał: natarcie na wszystkie wielkie porty lotnicze nieprzyjacielskich sił powietrznych. Zniszczenie samolotów wroga jeszcze przed startem umożliwiało zaoszczędzenie cennego czasu i sił((L. Eimannsberger, Wojna…, s. 267. )).
Natarcie wojsk pancernych zgodnie z poglądami Eimannsbergera i Guderiana miało odbywać się w rzutach – Guderian przewidywał, iż optymalnym rozwiązanie byłoby zastosowanie czterech fal czołgów, podkreślając, iż atak powinien: spaść na wroga równocześnie na szerokim froncie i nieprzerwanie, być w ruchu aż do swoich celów. Podczas przekraczania stanowisk innych rodzajów broni czołgi powinny poruszać się w szyku marszowym umożliwiającym wykorzystanie dostępnych dróg tak, aby nie doprowadzić do zatorów – rozwinięcie szyku powinno nadać ugrupowaniu odpowiednią szerokość i głębokość((H. Guderian, Achtung…, s. 323. )). Uderzenie na froncie o znacznej szerokości ograniczało nieprzyjacielowi możliwość flankowania (ograniczenie pola manewru poprzez związanie walką całego systemu obrony na danym odcinku). Zadaniem pierwszego – najsilniejszego rzutu było nawiązanie walki z odwodami wroga, zniszczenie jego broni pancernej i sztabów, po drodze do wyznaczonych celów czołgi podejmowały walkę jedynie z bronią przeciwpancerną przeciwnika, nie dając się uwikłać w inne starcia. Cel drugiego rzutu stanowiło zniszczenie artylerii wroga i znajdującej się w jej strefie broni przeciwpancernej. Trzeci rzut miał za zadanie przeprowadzenie piechoty w strefę walki piechoty nieprzyjaciela, dławiąc jednocześnie każdy jej punkt oporu. Sformowanie czwartego rzutu było według Guderiana uzależnione od posiadania bardzo dużych sił pancernych – zadaniem tej fali było zrolowanie trzymających się jeszcze odcinków frontu. Eimannsberger podkreślał, iż czołgi poprzednich fal po wykonaniu zadania nie przerywają działań – zasilają kolejne rzuty((L. Eimannsberger, Wojna…, s. 276. )). Wszystkim rzutom oraz każdej jednostce dowództwo musiało przydzielić jasno określone zadania bojowe – niższym dowódcom należało wskazać cele ataku oraz punkty orientacyjne umożliwiające kontynuowanie natarcia w odpowiednim kierunku nawet przy ograniczonej widoczności(( H. Guderian, Achtung…, s. 335-339. )). Najmniejszą jednostkę bojową stanowił pluton (od trzech do pięciu maszyn w kompaniach ciężkich, od pięciu do siedmiu w kompaniach lekkich) – w czasie walki poruszał się ustawiony w linie bądź klin, między poszczególnymi wozami należało utrzymać odległość 50 m. Dowodzący plutonem poruszał się w środku, bądź na szpicy odpowiadając za utrzymanie szyku i właściwą prędkość nacierających czołgów – ważnym zadaniem dowódcy było prowadzenie ciągłej obserwacji. W marszu pluton poruszał się w kolumnie – na polu bitwy w razie konieczności mógł zastosować podwójną kolumnę. Kompanie czołgów nacierały falami, bataliony formowały linie, zaś większe jednostki rzuty – tak jak w przypadku plutonów dowódcy podczas natarcia znajdowali się na przedzie, aby szybko wpływać na przebieg walki(( Tamże, s. 325. )). Eimannsberger określał za właściwe natarcie na szerokości 30 km – ponieważ dywizje pancerne wymagały przestrzeni do wykonania manewru, a także odpowiednich połączeń umożliwiających stały dopływ sił z własnych linii((L. Eimannsberger, Wojna…, s. 259. )), aspekt ten podkreślał również Guderian, uznając wkroczenie do walki odwodów za kluczowy etap natarcia – należało więc uniknąć powstania zatorów, a tym samym wystawienia czołgów na ostrzał artylerii(( H. Guderian, Achtung…, s. 325. )).
Najważniejszym zadaniem lotnictwa bojowego było opóźnianie wejścia do walki oddziałów pancernych i odwodowych jednostek przeciwpancernych wroga – cel ten realizowany był poprzez ostrzał jednostek naziemnych i centrów dowodzenia oraz obezwładnienie ruchu kolejowego i drogowego, a co za tym idzie zerwanie łączności(( Ibidem, s. 345. )). Zadania te według Guderiana mogłyby dokładniej i trwalej wykonywać jednostki powietrznodesantowe, zakłócając i uszkadzając urządzenia tyłowe(( Ibidem, s. 348. )). Pojawiające się w rejonie działań, wrogie jednostki pancerne miały zostać natychmiast zaatakowane przez własne czołgi. Guderian podkreślał znaczenie wyszkolenia strzeleckiego, dobrego kierowania ogniem i surowej dyscypliny. Decydować o sukcesie, przy założeniu tego samego uzbrojenia, miało inteligentne, sprężyste i zdecydowane dowodzenie oraz użycie w odpowiednim momencie odwodów pancernych w celu oskrzydlenia i okrążenia nieprzyjaciela. Priorytetem sił powietrznych w tym decydującym momencie staje się zaangażowanie w walkę na ziemi z pojazdami pancernymi wroga aż do całkowitego ich zniszczenia. Po zakończeniu walk należało uporządkować własne oddziały tak, aby mogły wykonywać nowe zadania: dokończenie przełamania, pościg, zrolowanie jeszcze trzymających się odcinków frontu, zatrzymanie i rozbicie nadciągających odwodów nieprzyjaciela(( Ibidem, s. 332-334. )). Eimannsberger kładł nacisk na zyskanie przed rozpoczęciem bitwy pancernej odpowiedniej pozycji – wyjście z obszaru obronnego nieprzyjaciela celem zdobycia przestrzeni do manewru (rozwinięcie do bitwy umożliwiające natarcie na skrzydła wroga)((L. Eimannsberger, Wojna…, s. 297. )). Głównym celem sił własnych było niedopuszczenie do połączenia się oddziałów pancernych przeciwnika – należało w miarę możliwości zatrzymać zbliżające się jednostki do czasu zniszczenia pierwszego ugrupowania. Eimannsberger zalecał pościg za wrogimi jednostkami, aby uniemożliwić reorganizację sił: pobitego przeciwnika natychmiast ścigać – pobić również drugą część((Ibidem, s. 299. )). Rozbicie sił szybkich wroga otwierało możliwość dalszych działań lotnictwa bojowego, którego kolejnym celem było sparaliżowanie działań przeciwnika na jeszcze głębszym zapleczu. Udział sił powietrznych w fazie wykorzystania powodzenia Eimannsberger opisał słowami: Dowódca czołgów oczekuje, że lotnictwo wznieci pożary we wszystkich miejscowościach w pasie natarcia a płonące miejscowości odbiorą przeciwnikowi możność zaczepienia się(( Ibidem, s. 287. )) – tak więc działania lotnictwa miały doprowadzić do zachwiania całego systemu obrony nieprzyjaciela.
Poglądy Eimannsbergera i Guderiana wywarły ogromny wpływ na proces tworzenia koncepcji użycia niemieckich dywizji pancernych. Cechą charakterystyczną owych dywizji była, podkreślana przez obu teoretyków, ścisła współpraca z innymi rodzajami broni, a w szczególności z lotnictwem. Siły powietrzne odgrywały istotną rolę na wszystkich etapach natarcia pancernego począwszy od rozpoznania aż po fazę wykorzystania powodzenia. Lotnictwo wykonywało zadania związane z rekonesansem, jak i bezpośrednią walką zarówno w strefie działań własnych oddziałów, jak i na dalekim zapleczu systemu obrony nieprzyjaciela. Eliminując działa przeciwpancerne i stanowiska artylerii miało wpływać na ograniczenie strat oddziałów pancernych przy przekraczaniu linii wroga. Stanowiło czynnik umożliwiający uzyskanie przewagi nad oddziałami szybkimi strony przeciwnej najpierw wstrzymując ich dopływ w strefę walki, następnie bezpośrednio wraz z własnymi czołgami doprowadzając do ich zniszczenia. Dzięki współpracy lotnictwa i oddziałów pancernych, po dokonaniu wyłomu i pobiciu dywizji pancernych przeciwnika możliwe stało się przekucie sukcesu taktycznego w operacyjny.

Wojciech Skowron

Bibliografia:
Źródła:
Clausewitz Carl von, O wojnie, Warszawa 2010.
Eimannsberger Ludwik von, Wojna Pancerna, Warszawa 1937.
Guderian Heinz, Achtung Panzer! Uwaga Czołgi!, Warszawa 2012.
Guderian Heinz, Wspomnienia Żołnierza, Warszawa 1991.
Traktat wersalski – tekst polski.
Przegląd Piechoty, 1938, z. 6.
Opracowania:
Kozaczuk Władysław, Wehrmacht, Warszawa 2004.
Messenger Charles, Sztuka Blitzkriegu, Warszawa 2002
Solarz Jacek, Doktryny militarne XX wieku, Kraków 2009.

Zdjęcie: Wikipedia

Autor: Wojciech Skowron

Wojciech Skowron