Kategorie
XIX wiek

Bitwa nad Almą 20 IX 1854 jako pierwsze starcie mocarstw europejskich po kongresie wiedeńskim

Na miejsce lądowania wybrano Zatokę Kalamita, znajdującą się na północny-wschód od Sewastopola. W dniach od 14 do 18 września cała armia sprzymierzonych bez strat wylądowała w wybranym przez siebie miejscu, przy asyście miejscowych Tatarów oraz obserwowana przez niewielki patrol kozaków((A. W. Kinglake, The Invasio on Crimea…, t. 2, s. 355. )). Dowodzący Rosjanami książę Mienszykow nie przeszkadzał aliantom przy desancie koncentrując swoje siły na wybranej przez siebie pozycji nad rzeką Almą, którą sprzymierzeni musieli sforsować w drodze do Sewastopola. Pierwsze dwie noce Brytyjczycy spędzili, w przeciwieństwie do Francuzów i Turków, pod gołym niebem – zabrakło środków transportowych dla namiotów((Tamże, s. 356.)).
Po wylądowaniu ustalono plan, według którego siły sprzymierzonych miały się poruszać drogą w kierunku na Sewastopol maksymalnie blisko linii brzegowej, tak aby nie tracić kontaktu z flotą, na pokładzie której znajdowały się zapasy żywności i amunicji((Tamże, s. 358. )). Jako że podczas marszu baza zaopatrzeniowa znajdowała się na pokładach okrętów, ewentualna przegrana bitwa mogła oznaczać zagładę armii sprzymierzonych, gdyż nie było ani się gdzie wycofać, ani gdzie odesłać rannych.
Podczas marszu Francuzi, tłumacząc się niedoborem kawalerii, zajęli pozycję po wewnętrznej stronie armii, czyli blisko morza. W ten sposób mieli prawą flankę chronioną przez flotę, a lewą przez armię brytyjską, która z kolei była narażona na ataki z trzech stron. Drugiego dnia marszu armia sprzymierzonych napotkała Rosjan, którzy jak wspomnialiśmy blokowali jej drogę nad Almą.

Bitwa nad Almą 20 IX 1854
Rosjanie już od dłuższego czasu szykowali nad Almą silną pozycję obronną i koncentrowali swoje siły. Ostatecznie ich pozycja przedstawiała się następująco: na lewym, opartym o morze skrzydle znajdował się tzw. Zachodni Klif, który uważano za niedostępny i z tego względu pozostawiono go bez obrony. Od niego rozciągał się łańcuch wzgórz aż do Wzgórza Telegraf, które przecinała główna droga na Sewastopol. Po drugiej stronie drogi znajdował się kolejny łańcuch wzgórz, z którego najwyższym było Wzgórze Kurhanowe stanowiące centrum pozycji rosyjskich. Prawe skrzydło było oparte o równinę, na której operowała liczna rosyjska kawaleria(( Tamże., t. 3, s. 11. )).
Lewego skrzydła broniło 13 batalionów piechoty i 10 dział pod dowództwem generała Kirjakowa, centrum stanowiły cztery bataliony lekkiej piechoty rozrzucone w tyralierę na głównej drodze do Sewastopola i wsparte siedmioma batalionami piechoty liniowej trzymanymi w odwodzie. Dodatkowo bliżej prawego skrzydła rosyjskiego, na przedpolu Wzgórza Kurhanowego, znajdowała się tzw. Wielka Reduta, wyposażona w 12 ciężkich dział i broniona przez 12 batalionów piechoty w pierwszej linii oraz 4 w drugiej, wsparte dużą baterią 32 dział umieszczoną na Wzgórzu Kurhanowym, za którym znajdowało się dalsze siedem batalionów piechoty w odwodzie(( Tamże, s. 12-16.)). Łącznie pozycji rosyjskich broniło 33.000 piechurów, 3300 kawalerzystów oraz 120 dział((E. H. Hamley, The war in Crimea, s. 52. ))
Plan sprzymierzonych zakładał, że francuski generał Bosquet wraz z swoją dywizją piechoty oraz korpusem tureckim, trzymając się blisko wybrzeża zdobędzie Zachodni Klif oraz cześć wzgórz prowadzących od niego do Wzgórza Telegraf(( C. L. Bazancourt, The Crimean expedition, s. 221. )). Następnie wsparty dywizjami generała Canroberta oraz w razie potrzeby dywizją rezerwową zroluje lewe skrzydło rosyjskie.
Na wieść o postępach Bousqueta i Canroberta, Brytyjczycy mieli obejść prawe skrzydło pozycji rosyjskich, w ten sposób spychając Rosjan w kierunku drogi do Sewastopola((Tamże, s. 222.)). W międzyczasie centrum złożone z drugiej i trzeciej dywizji piechoty brytyjskiej oraz dywizji piechoty francuskiej księcia Ludwika Napoleona miało związać walką znajdujące się naprzeciw siły rosyjskie, uniemożliwiając nieprzyjacielowi reakcję na którymś ze skrzydeł.
Początkowo wszystko przebiegało po myśli sprzymierzonych – Bousquet zajął Zachodni Klif oraz część wzgórz i zatrzymał się naprzeciwko generała Kirczakowa, z którym prowadził ostrzał artyleryjski w oczekiwaniu na posiłki((Tamże, s. 223.)). Jednakże generał Canrobert, który miał go wesprzeć, utknął w trudnym terenie podchodząc pod wzgórza i dodatkowo musiał odesłać swoją artylerię drogą okrężną przez tyły, co dodatkowo zniechęciło go do śmielszego ataku na liczną piechotę rosyjską zgromadzoną wokół Wzgórza Telegraf. Z kolei książę Ludwik Napoleon, widząc brak postępu sił Canroberta, zatrzymał swoich ludzi, a wkrótce w jego ślady poszli dowódcy Drugiej i Trzeciej Dywizji Piechoty. Francuski marszałek, widząc zamieszanie, wysłał do akcji swoją dywizję rezerwową wraz z jej artylerią(( J. M. Adye, Review on Crimean War…, s. 49. )).
Lord Raglan, którego główne siły zajęły już pozycje wyjściowe do ataku i znajdowały się od pewnego czasu pod intensywnym ostrzałem rosyjskiej artylerii, oczekiwał na wieści o postępach francuskich. Otrzymał on zamiast tego wiadomość, że o ile nic się nie zrobi aby wesprzeć Bousqueta, zostanie on skompromitowany((A. W. Kinglake, The Invasion on Crimea.., s. 26. Prosząc o dokładniejsze wyjaśnienie co owa kompromitacja miałaby oznaczać, Lord Raglan usłyszał „będzie musiał się wycofać”.)). Był to najprawdopodobniej efekt reakcji księcia Mienszykowa, który zabrał siedem batalionów rezerwy z centrum oraz pewną część artylerii na swoje lewe skrzydło, obawiając się ataku Bousqueta i chwilowo znacznie przewyższał go liczebnie(( E. H. Hamley, The war in Crimea, s. 54. )).
W związku z powyższym dowódca brytyjski postanowił zmienić pierwotny plan, który stał się niewykonalny zważywszy na problemy Bousqueta oraz fakt obecności na prawym skrzydle licznej rosyjskiej kawalerii, w obliczu której atak graniczył z samobójstwem. Zamiast więc próbować manewru, lord Raglan zdecydował się na uderzenie czołowe wzdłuż głównej drogi do Sewastopola, z zamiarem zajęcia Wielkiej Reduty oraz w miarę możliwości Wzgórza Kurhanowego. Rozkaz natarcia został entuzjastycznie przyjęty przez żołnierzy, którzy do tej pory bezczynnie oczekiwali pod ostrzałem na polecenia((A. W. Kinglake, The Invasion on Crimea…, s. 38. )). Druga Dywizja sir Lacy Evansa miała nacierać wzdłuż drogi na Sewastopol, wsparta przez podążającą za nią Trzecią Dywizję, a z kolei Lekka Dywizja wsparta przez Pierwszą Dywizję miała zająć Wielką Redutę((W. H. Russel, The British expedition to the Crimea, s. 99. )). Czwarta Dywizja pozostawała w rezerwie, a Lekka Brygada kawalerii osłaniała prawą flankę.
Pierwsza do akcji wkroczyła Druga Dywizja, która od razu po przekroczeniu rzeki, napotkawszy płonącą wioskę Altamank, w celu jej obejścia podzieliła się na dwie części. I tak trzy regimenty piechoty pod generałem Adamsem, obchodząc wioskę z prawej strony znalazły się na krańcu pozycji zajmowanej przez dywizję księcia Napoleona, między Wzgórzem Telegraf a drogą na Sewastopol, gdzie Brytyjczycy zatrzymali się nie chcąc atakować bez wsparcia(( J. M. Adye, Review on Crimean War…, s. 53. )). Z kolei pozostałe trzy regimenty, tworzące brygadę Peenfathera, obchodząc wioskę z lewej poruszały się wzdłuż głównej drogi na Sewastopol, tocząc walkę ogniową z jednostkami rosyjskiej lekkiej piechoty i ponosząc znaczne straty od ognia nieprzyjacielskiej artylerii(( Tamże, s. 54.)). Poświęcenie żołnierzy Peenfathera umożliwiło związanie walką sił Rosjan w tym rejonie, co dawało znaczne wsparcie dla ataku Lekkiej Dywizji osłaniając ją z flanki.
Lekka Dywizja miała do wykonania najtrudniejsze zadanie – zdobycie Wielkiej Reduty. Jej prawoskrzydłowa brygada po przejściu rzeki, w trudnym terenie zgubiła szyk i stała się tym co Kinglake określa jako radosny angielski tłum(( A. W. Kinglake, The Invasion on Crimea…, s. 44. )) .Wspomniany tłum, po odparciu nieśmiałego kontrataku dwóch batalionów rosyjskich, uderzył na Wielką Redutę i ją zajął, zdobywając część dział(( Tamże, s. 46.)). Manewr ten był osłaniany przez lewoskrzydłową brygadę tejże dywizji, pod dowództwem generała Bullera((Późniejszy głównodowodzący wojskami brytyjskimi podczas wojny burskiej.)). Brygada ta po przejściu rzeki dostrzegła po swojej lewej stronie znaczne siły kawalerii rosyjskiej i zatrzymała się, formując swoje regimenty w czworoboki i w ten sposób zabezpieczając flankę nacierających Brytyjczyków.
Mimo że Lekka Dywizja wykonała swoje zdanie, było jasne, iż nie utrzyma długo swojej pozycji bez wsparcia. Wsparciem miała być Pierwsza Dywizja, lecz jej dowódca lord Cambridge, podczas swojego pierwszego w życiu starcia nie był pewny, jak ma postępować(( J. Spilsbury, The Thin Red Line, London 2005, s. 76. )). Jego rozkazy zakładały wsparcie Lekkiej Dywizji. Miał on jednak wątpliwości, czy więc lord Raglan życzył sobie, aby duma brytyjskiej armii, idąc śladem Lekkiej Dywizji, również zamieniła się w radosny angielski tłum((Tamże, s. 77.)). Wątpliwości zostały rozwiane przez ponowione kilkukrotnie rozkazy, tak więc gwardziści przekroczyli rzekę, lecz nic nie mogło zmusić ich dowódców do marszu bez zachowania szyku. A więc po przeprawie przez rzekę, zamiast wesprzeć obrońców Wielkiej Reduty, gwardia poprawiała swój szyk niczym na paradzie, a jej dowódca wdał się w dyskusję z generałem Bullerem, który zapytany przez niego, co ma gwardia uczynić odpowiedział, że lepiej jakby szła naprzód. Po przybyciu posłańca z Reduty z prośbą o jak najszybsze wsparcie pierwsi ruszyli w jej kierunku ludzie z 2 pułku gwardii (Coldstream Guards) , a za nimi w pewnym odstępie maszerował 1 oraz 3 pułk gwardii.

Autor: Lesław Zbieranek

Lesław Zbieranek