Kategorie
Lotnictwo cywilne

Wyścig Red Bull X-Alps 2015 już za miesiąc!

Red Bull X-Alps_Felix Woelk Red Bull Content Pool

W niedzielę, 5 lipca 2015 roku rozpocznie się kolejna edycja jednego z najdłuższych i najtrudniejszych wyścigów przygodowych na świecie. W ramach Red Bull X-Alps zawodnicy będą ścigać się pieszo i na paralotni z Salzburga do Monaco. Polskę będzie reprezentował, pochodzący z Żywca, Paweł Faron. Postępy zawodników będzie można śledzić na bieżąco za pomocą specjalnej aplikacji live trackingowej na stronie zawodów

To już siódma edycja Bull X-Alps 2015, najbardziej ekstremalnego wyścigu przygodowego świata, w ramach którego zawodnicy muszą w możliwie najkrótszym czasie pokonać liczącą 1 038 km trasę, prowadzącą przez Alpy z Salzburga do Monako. Start wyścigu zaplanowano na 5 lipca 2015 roku. To nadzwyczajne przedsięwzięcie wymaga od zawodników pieszego pokonywania nawet 100 km dziennie w górskim terenie– lub odbywania lotów na wysokościach powyżej 4 000 m. Wymaga to nie tylko niezwykłej wytrzymałości i formy fizycznej, ale także doświadczenia paralotniczego. Edycja 2013 była najszybszą do tej pory i ukończyło ją zaledwie 10 zawodników. Jako pierwszy do Monako dotarł Christian Maurer (SUI), który pokonał trasę w 6 dni, 23 godziny i 40 minut. W tym roku wśród 33 zawodników będzie rywalizował już po raz trzeci, polski weteran, Paweł Faron. W 2011 roku polski pilot zajął 17. miejsce, a w 2013 był 14. Dwukrotnie nie udało mu się dotrzeć do mety przed końcem zawodów. Jednak tym roku ma duże ambicje na poprawienie poprzednich wyników.

„Bardzo bym chciał ukończyć wyścig w tym roku. Zobaczymy jak pójdzie, ale jestem dobrej myśli. Fizycznie jestem dobrze przygotowany” – zapewnia. „W tym sezonie polatałem więcej niż ostatnio, bo w styczniu byłem na mistrzostwach świata w Kolumbii, gdzie zaliczyłem około 60 godzin. Normalnie w zimie praktycznie nie latam, ale teraz pogoda dopisywała. Dlatego uważam, że w tym roku jestem dużo lepiej przygotowany niż w poprzednich edycjach”.

Nowością w 2015 roku będzie jednodniowy Prolog Powertraveller, który rozegra się 2 lipca. Zawodnicy rozpoczynają i kończą rywalizację w Fuschl am See, po drodze zaliczając punkty kontrolne na szczytach Zwölferhorn i Schafberg. Pierwsza trójka otrzyma dodatkową przepustkę Led Lenser Nightpass oraz pięciominutową przewagę na starcie głównego wyścigu.

W tym wyścigu liczy się coś więcej niż tylko mocne mięśnie i płuca. Żadne inne zmagania nie wymagają tak doskonałych umiejętności z wielu różnych dziedzin, takich jak wspinaczka
i paralotniarstwo, przy jednoczesnej zdolności do szybkiego podejmowania decyzji pod presją. Red Bull X-Alps jest prawdopodobnie bardziej wymagający fizycznie niż Tour de

France, a do tego wymaga strategicznego myślenia na poziomie regat o Puchar Ameryki.
To także wyścig zespołowy w którym także liczy się wartość braterstwa i koleżeństwa. Choć na trasie zwodnicy muszą polegać wyłącznie na sobie, każdy ma do pomocy własny team, jednak zespół może wspierać paralotniarza logistycznie, współpracować przy ustalaniu trasy i taktyki, dostarczać mu pożywienie, czy świadczyć pomoc medyczną. Inne wsparcie nie jest dozwolone. Jednak właśnie to wsparcie mentalne zespołu jest nieocenione dla zawodników.

W tym roku została udoskonalona możliwość wielopłaszczyznowego śledzenia zawodników. Oprócz tradycyjnych sposobów jak wideo, zdjęcia czy relacja na stronie zawodów, kibice będą mogli śledzić zawodników za pomocą specjalnej aplikacji live trackingowej, która na bieżąco będzie aktualizowała położenie i zmagania uczestników.

Przygotowania do wyścigu są bardzo złożone. Część zawodników doskonali latanie, inni technikę biegową. Paweł Faron stawia na szlifowanie kondycji fizycznej.

„W tej chwili mam najcięższe przygotowania. Staram się trenować codziennie, więc trochę bolą nogi, ale jeszcze tydzień-dwa, a potem zwolnię tempo żeby organizm odpoczął i zregenerował się przed startem. Aktualnie trenuję raz dziennie. Jeśli jest lotny dzień, to wtedy idę z „glajtem”. Ponieważ ostatnio jest marnie z pogodą, więcej biegam. Przeważnie robię to w deszczu, ale jest motywacja, więc jest i trening”.

Źródło / Autor: Red Bull

Zdjęcie: Red Bull

Autor: Redakcja Świat

Redakcja Świat