Cyrk Skalskiego

Streszczenie Summary
Artykuł opisuje historię Polish Fighting Team, czyli popularnego Cyrku Sklaskiego, zespołu znakomitych polskich pilotów myśliwskich na północnoayfrykańskim teatrze działań wojennych. Narracja rozpoczyna się od utworzenia Cyrku Skalskiego na przełomie 1942 i 1943 roku. Autorka podejmuje także problem samolotów PFT – myśliwców Spitfire Mk. IX. W trakcie kampanii afrykańskiej PFT zestrzelił na pewno 25 samolotów nieprzyjacielskich, 3 prawdopodobnie, a 9 uszkodził. W tym czasie Polacy stracili zaledwie jednego pilota. The article tells the story of Polish Fighting Team, i.e. the popular Skalski’s Circus – a group of excellent Polish fighter pilots operating in the North African campaign of WWII. The author begins with the establishment of Skalski’s Circus at the turn of 1942 and 1943. She also describes the aircraft used by the PFT – Spitfire Mk. IX fighters. While fighting on the African front the PFT achieved 25 confirmed shot-downs, 3 unconfirmed ones, and was also able to damage 9 enemy planes. During that time the Poles lost only a single pilot.
Hasła indeksowe Key Words
Cyrk Skalskiego, Polish Fighting Team, Spitfire, Skalski, Douglas, Iżycki Skalski’s Circus, Polish Fighting Team, Spitfire, Skalski, Douglas, Iżycki

Polish Fighting Team (PFT), Polski Zespół Walczący, Polish Combat Team oraz najbardziej rozpowszechniony Cyrk Skalskiego – pod takimi nazwami w historiografii II wojny światowej funkcjonują działania kilkunastu polskich pilotów, których na początku 1943 roku skierowano z Wielkiej Brytanii na front Afryki Północnej, gdzie mieli walczyć w składzie lotnictwa zachodniej pustyni wspierającego 8. Armię Brytyjską marszałka Montgomerego ((G. Śliżewski, G. Sojda, Cyrk Skalskiego, Warszawa 2009, s. 7.)).

Polish Fighting Team nie jest tylko osobistą historią Stanisława Skalskiego, jest to przede wszystkim ciekawy fragment polskiej lotniczej historii wojennej grupki polskich pilotów myśliwskich, którzy w pustynnych warunkach tworzyli eskadrę, która niewiele odbiegała od słynnego Dywizjonu 303. Grupa ta zwana była oficjalnie Polish Fighting Team (Polski Zespół Walczący), której później nieoficjalnie nadano miano „Cyrku Skalskiego”.

Żeby mówić o genezie powstania zespołu Polish Fighting Team, trzeba się cofnąć do 29 października 1942 roku. Wtedy to podczas rozmowy dowódcy lotnictwa myśliwskiego RAF Wiliama Sholto Douglasa z pułkownikiem Stefanem Pawlikowskim, powstał pomysł utworzenia jednostki polskich myśliwców. Brytyjczyk zwrócił się do Polaka, z prośbą o wysłanie na Środkowy Wschód „grupy doświadczonych pilotów w celu wzięcia udziału w walkach na tamtym teatrze działań” ((Cyt. za, G. Śliżewski, G. Sojda, Cyrk…, s. 19.)).

Propozycja ta dawała duże możliwości, doświadczenie wyciągnięte z walk na afrykańskim teatrze działań byłoby bezcenne w kontekście planowanych walk na kontynencie europejskim, a także w momencie powrotu do kraju. Praktyka bojowa nad polem bitwy mogłaby przynieść wiele odpowiedzi na pytania związane z operacjami tego typu, a doświadczenie jakie mogliby zdobyć polscy piloci dałoby dużo materiału do koncepcji działania podczas walk nad frontem oraz pozwoliłoby przekazać dużą wiedzę nowym lotnikom jednostek polskich. Dlatego propozycja ta była jak najbardziej na rękę Pawlikowskiemu i dowództwu polskiego lotnictwa, jednak nie znamy dokładnych motywów, jakimi kierował się Sholto Douglas.

Douglas miał rozstać się z Wyspami Brytyjskimi 11 stycznia obejmując dowodzenie nad lotnictwem brytyjskim na Środkowym Wschodzie. Dlatego rzuca to na propozycję Brytyjczyka nowe światło, bowiem wynika z niej, że obejmując nowe stanowisko uznał, że polscy piloci myśliwscy będą mu tam potrzebni. Pozostaje pytanie dlaczego właśnie oni?

W swoich wspomnieniach Polacy podkreślali, że Sholto Douglas, jako dowódca brytyjskiego lotnictwa myśliwskiego przez ponad rok, znał ich i cenił. Uchodził bowiem „za wielkiego przyjaciela Polaków i doceniał ich wartość i zawziętość w walce powietrznej” ((Cyt, za. A. Michalak, Między niebem a piekłem, Lublin 1996, s. 103.)). Bohdan Arct potwierdza to takimi słowami: „polscy myśliwscy operujący z lotnisk w Wielkiej Brytanii mieli już ustaloną markę” ((Cyt, za. B. Arct, Cyrk…, s. 5.)).

Sama opinia o polskich pilotach myśliwskich u wyższych dowódców RAF-u była tak pochlebna, że jesienią tego roku po naradach w sztabie głównodowodzącego lotnictwem myśliwskim, Fighter Command, skierowana została szyfrowana depesza z angielskiego Air Ministry do dowództwa RAF-u na Bliskim Wschodzie: „Polskie dywizjony myśliwskie są najlepsze w Fighter Command (…). Moglibyśmy wybrać i wytrenować zespoły składające się z dwunastu do piętnastu prawdziwych asów i wysłać do Was kolejno, na jakieś dwa miesiące każdy, jeżeli zechcecie je przyjąć. Musieliby mieć możliwość latania razem i musieliby latać na Spifire’ach (…). W każdym razie mielibyście grupę prawdziwie doświadczonych tygrysów” ((Cyt, za. B. Arct, Cyrk…, s. 5.)).

Sholto Douglas mógł sobie zdawać sprawę ze skali przedsięwzięcia, bo cóż bowiem stanowiła jedna eskadra nad tak wielkim terenem walk? Nawet jeśli była to grupa doświadczonych i zaprawionych w boju pilotów. Wydaje się, że to niewiele… a jednak Dwight D. Eisenhower, naczelny dowódca wojsk amerykańskich w Europie, który od listopada 1942 roku dowodził wojskami inwazyjnymi w Afryce Północnej, poprosił o dostarczenie jak największej liczby samolotów Spifire Mk.IX. Faktem jest to, że na przełomie 1942 i 1943 roku brakowało Brytyjczykom pilotów mających duże doświadczenie bojowe, a jeszcze gorzej było z tymi, którzy mieli praktykę w lataniu na Spitfire’ach Mk.IX, na 40 pilotów myśliwskich przydzielonych w grudniu 1942 roku czy to na Maltę, czy do Afryki, tylko czterech latało bojowo na tego typu samolotach. W Afryce dywizjony myśliwskie latały w zdecydowanej większości na Spitfire’ach Mk.V z filtrami przeciwpyłowymi, dlatego Sholto Douglas wiedział, że każdy pilot, który latał wcześniej na Spifire’ach IX, będzie na wagę złota a jedynym rozwiązaniem mogło być ściągnięcie zespołu złożonego z pilotów z dużym doświadczeniem frontowym, którzy mieli okazję zapoznać się ze Spitfire’ami IX ((G. Śliżewski, G. Sojda, Cyrk…, s. 21.)).