Kategorie
Pod patronatem infolotnicze.pl

Gwiazda Afryki. Hans Marseille – niepokorny as Luftwaffe

Gwiazda Afryki. Hans Marseille – niepokorny as Luftwaffe
Colin D. Heaton, Anne Marie Lewis
przekład: Łukasz Golowanow
Wydawnictwo REPLIKA, 2014
ISBN 978-83-7674-414-8

Oto fascynująca historia jednego z najsłynniejszych asów myśliwskich II wojny światowej. Uczestnicząc w bitwach o Anglię i w Afryce Północnej, Marseille wypracował własny, brawurowy styl walki powietrznej.
Zestrzelił 158 maszyn, ale zasłynął nie tylko jako pilot. Znany był również z niezależnych poglądów, buntowniczej natury i nietypowych zachowań. Podczas swej błyskawicznej, lecz krótkiej kariery nagradzano go równie często, co karano.
Na równi ze służbą cenił sobie hulankę i towarzystwo pięknych kobiet, co czasem uniemożliwiało mu latanie. Nie przeszkodziło jednak w zdobyciu Krzyża Rycerskiego z Liśćmi Dębu, Mieczami i Brylantami – odznaczenia przyznanego bardzo nielicznym pilotom Luftwaffe.

Heaton i Lewis ze znawstwem ukazują Marseillea jako nie tylko jednego z najwybitniejszych pilotów myśliwskich w historii, lecz również jako człowieka, który żył pełnią życia i walczył honorowo.
prof. Dennis E. Showalter

Fascynująca biografia jednego z czołowych niemieckich „pistoletów”. Marseille był z pewnością typem łotra, który zasłużył sobie na szacunek i podziw kolegów lotników.
„World War II History Magazine”

Liczba stron: 352
Wymiary: 145×205 mm
Oprawa: twarda + obwoluta
Cena: 44.90 zł

Książka do kupienia u Wydawcy i w dobrych księgarniach na terenie całego kraju.

replika

Fragment tekstu:

Później Göring powiedział Marseille’owi, że chce „poznać kobietę, którą ten w końcu poślubi, i dać jej Krzyż Żelazny za zdobycie go”. Marseille zaśmiał się i przyznał, że się zaręczył. Później nachylił się do siedzącego obok oficera Waffen-SS i wspomniał, że Göring ma polakierowane paznokcie. A potem odezwał się do jednego z pozostałych odznaczonych: „Czy jest coś, co powinniśmy o nim wiedzieć?”. Przy tym podniósł lewą rękę i pokiwał palcami. Göring to usłyszał, na pewno. Ja to słyszałem, a siedziałem jeszcze dalej, obok Hitlera. Hitler uniósł wzrok, zerknął na mnie, przewrócił oczami i potrząsnął głową. Ja tylko wzruszyłem ramionami. (…)
Przy obiedzie Hitler rozmawiał z Marseille’em o froncie północnoafrykańskim. Dyskutowali o ludziach, samolotach i innych sprawach. Marseille powiedział, że potrzebują więcej maszyn i pilotów, gdyż wróg ma dużą przewagę liczebną. Hitler odparł prosto z mostu, że front wschodni pochłania olbrzymią część niemieckich zasobów, ale planuje wzmocnić lotnictwo w Afryce, gdy tylko będzie to możliwe.
Po posiłku Hitler odbył prywatną rozmowę z Marseille’em, jak to zwykle czynił z ludźmi, których odznaczał. (…)
Gdy wychodzili z pokoju po tej prywatnej rozmowie, Galland (…) usłyszał, jak Hitler mówi Marseille’owi, że chce, aby nic mu się nie stało, że kiedy wojna dobiegnie końca, Niemcy będą potrzebować takich wspaniałych młodych mężczyzn. Marseille odpowiedział proroczo, że przypuszcza, iż większość mężczyzn, z którymi służy, wliczając i jego, nie przeżyje wojny.
Marseille powiedział trochę niepochlebnych słów o Hitlerze i NSDAP. Usłyszało je paru oficerów, w tym Galland i Oberst Nicolaus von Below [adiutant Hitlera do spraw Luftwaffe]. Jeden z nich, być może sam von Below, zapytał Marseille’a, czy rozważał zapisanie się do partii, skoro jest bohaterem narodowym i tak dalej. Marseille odpowiedział mnie więcej coś takiego: jeśli zobaczy partię wartą zapisania się, pomyśli o tym, ale w tej partii musiałoby być wiele bardzo atrakcyjnych pań.

(str. 214−215)

Gwiazda_Afryki_72_dpi

[podkreślenia Redakcji]

Autor: Redakcja Świat

Redakcja Świat