Kategorie
News Polska

Nieprzerwanie trwa szkolenie elewów

Patrząc na wydarzenia ostatnich dwóch tygodni można mieć mylne wyobrażenie o naszym Centrum. Konkurs goni Mistrzostwa, wspaniałe imprezy są otwierane i zamykane podczas podniosłych uroczystości a przecież nie to jest naszym głównym powołaniem. Niepostrzeżenie w cieniu spektakularnych przedsięwzięć trwa szkolenie elewów służby przygotowawczej.

Dzisiejszy upalny dzień zdominowało szkolenie taktyczne na Przykoszarowym Placu Ćwiczeń. Tematem zajęć było działanie żołnierza w czasie marszu a w tym wykonywanie marszu z rozpoznaniem przeszkód terenowych. Prowadzący szkolenie starszy sierżant Mariusz Urbańczyk, starszy instruktor Cyklu Taktyki i Szkolenia Ogólnowojskowego wprowadził w sytuację taktyczną: „Przeciwnik przeszedł do obrony na rubieży na prawo m. Kretomino, na lewo kol. Dzierżęcino. Na przednim skraju obrony przeciwnika wykryto: czerwony murek w prawo 20 obsługa km, ściana z drewna w lewo 10 dalej 20 obsługa pancerzownicy, dalej na lewo od ściany z drewna płot drewniany w lewo 10 pojedynczy strzelec. Ponadto w rejonie wzgórza wykryto Bojowy Wóz Piechoty. Zadanie: atakować pieszo w kierunku widoczny trygonometr, na wzgórzu zniszczyć przeciwnika i dalej nacierać w kierunku zabudowań dywizjonu zabezpieczenia”.

Działanie podczas marszu w różnych sytuacjach nie powinno budzić żadnych wątpliwości. Pozory mylą. Co robi szperacz, jak współdziałać podczas patrolu, jak kontrolować sytuację, w jaki sposób porozumiewać się bez słów? Jak nie stracić z oczu kolegi idącego przodem a jednocześnie kontrolować sytuację z tyłu? Jak robić to wszystko, gdy doskwiera blisko czterdziesto stopniowy upał, ciąży oporządzenie, hełm, broń… „Uzupełnić płyny w organizmie” – pada komenda Instruktora.

Całodniowe żmudne szkolenie znajduje swój finał w zorganizowaniu zasadzki. I znów. Jak nie dać się zaskoczyć? Jakiego użyć fortelu? Jak zamaskować własne pozycje? Jak w ferworze walki i wybuchów środków pozoracji pola walki korzystać z nabytej wiedzy?

Każda czynność wymaga doskonalenia a doskonałość mierzona jest wielokrotnością powtórek. Z ust sierżanta Urbańczyka, absolwenta kursu operatorów Command Post w 7. US Army oraz Battle Command w Joint Multinational Training Center często padała komenda do powtórzenia wykonywanych czynności.

Dziś to wyłącznie element szkolenia podstawowego. Do doskonałości wszystkim daleko, ale zapału i entuzjazmu nie brakowało nikomu.

szkolenie taktyczne

Tekst i zdjęcia: kpt. Jarosław Barczewski

Źródło: CSSP Koszalin

Autor: Redakcja Polska

Redakcja Polska