Kategorie
XX i XXI wiek

Samodzielna Grupa Operacyjna „Polesie” w kampanii polskiej 1939 roku – część 2

Główne zadanie oskrzydlenia Niemców spadło na 60. DP, po oskrzydleniu miała ona zaatakować z flanki. Niestety około południa 5 października, 50. DP nie wytrzymała natarcia niemieckiego i opuściła Adamów, dalsze postępy wojsk nieprzyjacielskich udało się zahamować ogniem na wprost z dział. Równoczesne natarcie Dywizji „Kobryń” oraz Brygady Kawalerii „Edward” zaczęło przechylać szalę zwycięstwa na stronę Polaków, co doprowadziło do załamania natarcia niemieckiego. Dużą odwagą wykazał się II batalion 183. pułku piechoty, jeden z jego żołnierzy tak wspominał atak na bagnety: Naprzód chłopcy! Lać psubratów – krzyczał kpt. Pietrzakiewicz. Huuuura! Podniósł się straszliwy krzyk i batalion rzucił się na Niemców zaskoczonych pojawieniem się gromady polskich żołnierzy. (…) Wreszcie przeciwnik nie wytrzymał presji i zaczął w popłochu uciekać (( Z. Matuszak, op. cit., s. 13.)). Mimo początkowych trudności Polacy zmusili niemiecką dywizję do wycofania się. W jednostkach SGO „Polesie” zapanowała euforia, szybko jednak zgaszona przez meldunki o stanie amunicji, której pozostało bardzo mało lub w niektórych przypadkach zabrakło jej w ogóle. Generał Kleeberg po rozmowie z kwatermistrzem ugrupowania pułkownikiem Kazimierzem Stawarskim oraz innymi dowódcami poszczególnych zgrupowań podjął decyzję o zaprzestaniu działań wojennych. Brał on na siebie całą odpowiedzialność za kapitulację uważając, że dalsza walka przyniesie tylko niepotrzebne straty w ludziach. Dnia 5 października o godzinie 16:30 został wydany ostatni rozkaz do żołnierzy SGO „Polesie”, który miał zostać przeczytany przed frontem wszystkich oddziałów. Mimo powszechnej znajomości warto przytoczyć ten tekst jako przykład tego jak powinien zachować się dowódca wobec swoich oddziałów w obliczu kapitulacji:

Żołnierze!

Z dalekiego Polesia, znad Narwi, z jednostek, które się oparły w Kowlu demoralizacji – zebrałem Was pod swoją komendę, by walczyć do końca.

Chciałem iść najpierw na południe­ – gdy to się stało niemożliwe – nieść pomoc Warszawie.

Warszawa padła, nim doszliśmy. Mimo to nie straciliśmy nadziei i walczyliśmy dalej, najpierw z bolszewikami, następnie w 5-dniowej bitwie pod Serokomlą z Niemcami.

Wykazaliście hart i odwagę w czasie zwątpień i dochowaliście wierności Ojczyźnie do końca.

Dziś jesteśmy otoczeni, a amunicja i żywność są na wyczerpaniu. Dalsza walka nie rokuje nadziei, a tylko rozleje krew żołnierską, która jeszcze przydać się może.

Przywilejem dowódcy jest brać odpowiedzialność na siebie. Dziś biorę ją w tej najcięższej chwili – każąc zaprzestać dalszej bezcelowej walki, by nie przelewać krwi żołnierskiej nadaremnie. Dziękuję Wam za Wasze męstwo i Waszą karność, wiem, że staniecie, gdy będziecie potrzebni.

Jeszcze Polska nie zginęła!

Powyższy rozkaz przeczytać przed frontem wszystkich oddziałów.

Dowódca SGO „Polesie”

(-) Kleeberg

gen. Bryg. ((T. Krawczak , op. cit., s. 75.)).

Mateusz Kalinowski

Zakończenie

Kapitulacja wojsk wchodzących w skład Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Polesie” nastąpiła 6 października, kiedy to żołnierze po zniszczeniu broni zaczęli oddawać się do niewoli. Generał Franciszek Kleeberg zmarł w niemieckiej niewoli w 1941 roku, a jego prochy spoczęły w miejscu bitwy 5 października 1968 roku, w 29. rocznicę bitwy. Ocena działań dowódcy jak i całej grupy operacyjnej w polskiej historiografii jest zdecydowanie pozytywna, trudno się nie zgodzić z taką oceną wysuwaną choćby przez pułkownika Mariana Porwita, Jana Wróblewskiego czy Leszka Moczulskiego. Podczas całego okresu działań począwszy od formowania grupy w okresie narastającego chaosu poprzez szlak bojowy, aż do momentu bitwy pod Kockiem oddziały wykazywały wolę walki mimo przeważających sił wroga i pogarszającej się sytuacji strategicznej. Siły zgrupowania oceniano w szczytowym momencie przed ostatnią bitwą z Niemcami na około 18 tysięcy żołnierzy, wśród nich trzeba wymienić doskonałą kadrę dowódczą, która mimo braku wcześniejszego zgrania i ćwiczenia współdziałania stanęła na wysokości zadania. Wymienić trzeba tutaj generała Zygmunta Podhorskiego, generała Ludwika Kmicic-Skrzyńskiego, pułkowników Adama Eplera, Ottokara Brzoza-Brzezinę, szefa sztabu pułkownika Mikołaja Łapickiego czy też podpułkownika Kazimierza Stawiarskiego oraz gros oficerów i podoficerów niższych stopniem. Trud żołnierzy spod Kocka nie został zapomniany, wręcz przeciwnie, coraz częściej w świadomości społecznej pojawiają się informacje o zgrupowaniu gen. Kleeberga. Prężnie działa Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków znajdujące się w Łukowie. W Kocku otwarto niedawno izbę pamięci z pamiątkami żołnierskimi, trwają również poszukiwania części dokumentów i uzbrojenia ukrytych na chwilę przed kapitulacją, prowadzone przez Adama Sikorskiego i grupę pasjonatów skupionych wokół fundacji „Było nie minęło”. Generałowi Franciszkowi Kleebergowi i jego żołnierzom należy oddać to, że jako nieliczni, obok wojsk Tadeusza Kutrzeby nad Bzurą, umieli wykazać, że mimo przewagi przeciwnika da się z nim prowadzić równą walkę i obronić honor żołnierza polskiego.

Bibliografia:

Źródła

I. Wspomnienia

Epler Adam, Ostatni żołnierz polski kampanii 1939, Tel Aviv 1942.

II. Wydawnictwa źródłowe

Krawczak Tadeusz, Z dalekiego Polesia… Dokumenty Samodzielnej Grupy Operacyjnej gen. Franciszka Kleeberga z walk w dniach 18 IX- 6 X 1939, Warszawa 1996.

III. Literatura

Głowacki Ludwik, Działania wojenne na Lubelszczyźnie w roku 1939, Lublin 1976.

Kosiński Leszek, Damian Majsak, My i oni: wrzesień 1939 – relacje i wspomnienia lotników polskich i niemieckich, Lublin 1994.

Matuszak Zbigniew, Chwała Oręża Polskiego. Bitwa pod Kockiem, [w:] Rzeczpospolita Nr 27 .

Moczulski Leszek, Wojna polska 1939, Warszawa 2009.

Pertek Jerzy, Wielkie dni małej floty, Poznań 1981.

IV. Strony internetowe

Falkowski Mariusz, Franciszek Kleeberg, http://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/166585,Franciszek-Kleeberg [dostęp 4 I 2013].

Przewoźnik Andrzej, Ostatni obrońca Twierdzy Brześć, http://www.rp.pl/artykul/459139.html [dostęp 4 I 2013].

Żelazek Kazimierz, Kock – epilog wojny obronnej 1939, http://www.dziennik.com/publicystyka/artykul/kock-epilog-wojny-obronne-polski-1939 [dostęp 5 I 2013].

Zdjęcie: Apoloniusz Zawilski: Polskie fronty 1918-1945, Bellona, ISBN 83-86857-23-4/wikipedia

Autor: Mateusz Kalinowski

Mateusz Kalinowski