Kategorie
XIX wiek

Mocne strony Burów w relacjach Churchilla

Churchill komplementuje wroga również w tym samym artykule. Znajdujemy tam następujące słowa:

„Co to byli za ludzie, Ci Burowie! Pomyślałem widząc ich rano, jadących w deszczu – tysiące niezależnych strzelców, decydujących za siebie, posiadających piękne bronie, dobrze wyszkoleni (…), poruszający się niczym wiatr. Oburzeni wojną, pełni miłości i litości śpiewali swój wieczorny psalm. Byli lepszymi ludźmi niż my”. (( Tamże, s.195))

Potwierdzając słowa z powyższego cytatu, przytoczmy inny, który znajdujemy w Mojej Młodości: „W całej swej karierze, a walczyłem na czterech kontynentach, nie spotkałem nieprzyjaciół o tak dobrym sercu” (( W.Churchill, Moja…, s. 197.)). Chodziło oczywiście o sposób traktowania jeńców wojennych przez Burów. Zaraz po wykolejeniu pociągu pancernego Churchill dostał się do burskiej niewoli.

Podobne zdanie znajdujemy w liście Churchilla formalnie do matki z dnia 18 listopada 1899 roku z burskiej niewoli. W istocie list miał zostać wysłany do Anglii przez Burów, zatem możemy się domyślać, iż Churchill napisał go w taki sposób, żeby zwrócić uwagę władz burskich. Rzecz dotyczy próby uwolnienia go z tytułu pełnienia funkcji korespondenta wojennego, a nie biorącego czynny udział w wojnie członka brytyjskiej armii. Pod koniec listu znajdujemy następujące stwierdzenie: „Pragnę stwierdzić, iż podczas podróży z miejsca akcji do tego miasta byłem traktowany godnie i z uprzejmością przez poszczególnych oficerów i obywateli Republiki [Transwalu], z którymi się zetknąłem” (( R.S.Churchill, The Young Churchill, London 1972, s. 278.)). Alfred Liebfeld celnie zwrócił uwagę, iż Churchill liczył na wrażliwość Burów wobec światowej opinii (( A.Liebfeld, Churchill, s. 84.)).

Podobne przekonanie o sposobie traktowania jeńców wojennych miał minister do spraw kolonii w owym czasie Joseph Chamberlain. W liście do Churchilla z dnia 2 marca 1900 roku chwalił Burów za godne zachowanie wobec jeńców, uprzejme i opiekuńcze wobec rannych. Ponadto doceniał wroga za nieustępliwość w walkach i dostrzegał ich odwagę na polach bitwy. Stwierdzał, iż mimo mniejszej liczby żołnierzy byli znakomicie zorganizowani, dobrze się osłaniali i byli bardzo ruchliwi, co sprawiało, iż ich obrona jest tak skuteczna (( R.S.Churchill, The Young Churchill, s. 306.)). Chamberlain z pewnością był na bieżąco z aktualną sytuacją na południowoafrykańskim froncie dzięki częstej korespondencji z Churchillem, a także raportom, jakie regularnie otrzymywał od brytyjskich dowodzących w wojnie. Jednak w trochę się w swojej ocenie, gdyż to nie Burowie byli stroną defensywną w tym czasie.

Powyższe stwierdzenie z grubsza pokazuje obraz Burów w dobrym świetle, z tym wydarzeniem łączą się również złe wspomnienia, o których jednak w kolejnym podrozdziale.

W artykule z „Morning Post” (opublikowanego 6 grudnia 1899 roku, napisanego miesiąc wcześniej) znajdujemy także krótką relację rannych w wojnie burskiej pacjentów statku-szpitala „Sumatra”. Churchill przytoczył ich pochlebną opinię. Ranni twierdzili, iż niekwestionowanym walorem w tej wojnie jest u Burów niespotykana odwaga, duch walki oraz wytrwałość w swoich zamierzeniach. Na podstawie tych cech przewidywali, że wojna będzie trwać jeszcze długo (( Winston S. Churchill, War Correspondent, s. 179.)) . W pierwszym miesiącu walk Burowie zadali Brytyjczykom dotkliwe straty. Szczególnie odczuł to jeden z oddziałów konnych pod dowództwem porucznika Barnesa. Straty, mimo zwycięskiej (zdaniem Brytyjczyków) bitwy wynosiły 1/3 stanu. Churchill podsumował, zadając retoryczne pytanie na zakończenie relacji z 6 listopada: „Czy po tym wszystkim Uitlanderów można nazwać tchórzami?” ((Tamże, s. 181.)).

Nie jest to jedyna relacja pośrednia jaką zawiera w swoich artykułach Winston Churchill. W tymże artykule z 6 grudnia z Morning Post pisał o odczuciach mieszkańców Kolonii Przylądkowej wobec ludności burskiej. „Koloniści mieli wiele styczności z Burami. Znali ich siłę i bali się ich niechęci wobec poddanych Korony. Jednak nigdy, nawet na moment, nie stracili z pola widzenia ich powinności jako brytyjskiej kolonii” (( Tamże, s. 180.)).

Angielscy pisarze przedstawili nam obraz psychologiczny Burów. Zobaczmy zatem jeszcze ten fizyczny. O tym pisze w jednym z fragmentów Churchill. Ich wygląd fizyczny musiał zrobić na nim spore wrażenie, gdyż twierdzi, że cały czas ma w pamięci „ich wysokie postaci, poruszające się energicznie, ciemną, powiewającą odzież, ich zniszczone przez wiatr i deszcz kapelusze, gdy szli z gotowymi do strzału karabinami” ((W. Churchill, Moja…, s. 192.)) . Dodatkowo znajdujemy tu informację, iż wojownicy burscy jeździli na koniach po dwóch lub nawet trzech. Nosili makintosze, czyli płaszcze przeciwdeszczowe i mieli brody. Niektórzy nosili czarne opaski z trupią czaszką i skrzyżowanymi kośćmi, tzw. „Wesoły Roger” (Jolly Roger) – symbol bardziej utożsamiany z piratami. Dodatkowo w relacji jednego z żołnierzy walczących w wojnie Kapitana Angusa McNeila Burowie byli „ponurzy, owłosieni i straszni” (( R.S. Churchill, The Young Churchill, s. 310.)) .
Jedną z najbardziej wymownych pochwał w kierunku Burów Churchill napisał w „Mojej Młodości”.

Nie tylko Winston Churchill w swoich relacjach komplementował Burów. Obecny na wojnie Sir Atrthur Conan Doyle wtórował przyszłemu premierowi Wielkiej Brytanii. Fragmenty The Great Boer War w drugim rozdziale pt. „The cause of quarrel” (przyczyna konfliktu) mówią, że Burowie wędrowali daleko, pracowali ciężko i walczyli dzielnie by szybko i dobrze zorganizować swoje republiki. Mimo to stały nacisk Brytyjczyków wywołał u nich niepewność o własny byt i postanowili odpowiedzieć siłą (( A.Conan Doyle, The Great Boer War, e-book)) .

Burnham_churchill_jul1900

Adam Wysocki

Bibliografia:

Carter T.F., A Narrative of the Boer War, London, 1900.
Churchill R.S., The Young Churchill, London 1972.
Conan Doyle A., The Great Boer War, e-book
Leśniewski M., Wojna burska 1899-1902. Geneza, przebieg i międzynarodowe uwarunkowania, Warszawa 2001.
Winston Leonard Spencer Churchill, Moja Młodość, Poznań 2000.
Winston S. Churchill, War Correspondent, Exeter 1992, pod red. Fredericka Woodsa.

Zdjęcie: Public domain USA

Przypisy:

Autor: Adam Wysocki

Adam Wysocki - Absolwent Wydziału Historycznego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.