Kategorie
Średniowiecze

Bitwa pod Koronowem 10.10.1410 r.

Działanie ze strony łuczników królewskich jest typowy dla mongolskiej taktyki. Stefan Kuczyński w swoim dziele sugeruje, że był to oddział nadworny Tatarów królewskich, ponieważ ani polscy ani zachodni konni strzelcy nie opanowali jeszcze „łucznej walki w galopie kawaleryjskim” ((S. Kuczyński, Wielka wojna…, s. 504.)). Zakonowi udało się dotrzeć w okolice Łącka, zajmując pozycję korzystniejszą – na wysokim wzgórzu, rozwijając tam swoje szyki. Wojska polskie obeszły wzgórze, usadawiając się od mniej stromej strony, umożliwiając starcie z wrogiem. Doszło do walnej walki. Obie armie były uszykowane w szyku, a ciężkozbrojni rycerze stanowili pierwszą linię, w odległości od siebie na długość kopii. Druga linia to ich lżej uzbrojeni giermkowie. Walka miała typowy zachodnioeuropejski charakter, ponieważ kiedy dochodziło do starć, bitwa zamieniała się w indywidualne pojedynki poszczególnych rycerzy. Bitwa była dwukrotnie przerywana, na odpoczynek, również na opatrywanie rannych i usuwanie ciał zabitych. W owej przerwie dyskutowano także o dokonanych czynach. Wymieniano się jeńcami, częstując się przy tym z przeciwnikiem winem. Następnie powracano do walki. Dopiero pod wieczór, w fazie trzeciej, jeden z rycerstwa polskiego – Jan Naszan z Ostrowic, zdołał zrzucić z konia chorążego, zdobywając chorągiew, przypinając zwiniętą przy siodle. Dla rycerzy zakonnych chorągiew, poza symbolem, sygnałem bitewnym, więc jej zniknięcie wywołało zamieszanie w szeregach. Wykorzystali to Polacy, pod naciskiem, udało się przełamać linię przeciwnika, zmuszając go do ucieczki.

Postępując zgodnie z zasadami walk zachodnioeuropejskich rycerzy, oddziały polskie powinny pozostać na miejscu bitwy, chociażby przez jedną noc, na znak zwycięstwa, pozwalając tym samym na odejście nieprzyjacielowi. Natomiast strona polska rozpoczęła pościg za Krzyżakami, w którym udział wzięli lżejsi, zbrojni jeźdźcy, przede wszystkim zbrojni łucznicy. Podczas ucieczki poległo wielu rycerzy wojska zakonnego, natomiast Michał Küchmeister dostał się do niewoli ((T. Nowak, Walki obronne…, s. 97; S. Kuczyński, Wielka wojna…, s. 503-505; P. Derdej, Koronowo…, s. 130-149.)).

Zwycięskie oddziały polskie zostały przywitane przez Jagiełłę w Bydgoszczy, wynagradzając wybitnie zasłużonych i odwiedzając rannych. Tam też jeńców wziętych w niewolę, w bitwie Koronowskiej, potraktował honorami. W myśl średniowiecznych zasad rycerskich, została na ich cześć wydana uczta, po czym nakazał spisać, następnie uwolnić. Takie postępowanie króla polskiego mało na celu udowodnić Zachodowi, że szerzona przez Zakon propaganda o dzikości mieszkańców Polski i Litwy, jest nieprawdziwa. Nie ma podstaw do walki z ludnością, szerzącą dobre obyczaje i kulturę.

Bitwa pod Koronowem jest zgodnie oceniana przez historyków, jako doniosła. Armia polska pokonała dwukrotnie silniejszego wroga, ponadto siły Zakonu zostały zmniejszone o jedną trzecią. Wśród wojsk krzyżackich została utrwalona niechęć i obawa przed otwartą walką wręcz z polską jazdą.

Wśród historyków wojskowości uchodzi za znaczniejszą, chociażby ze względu na wytrwałość i zawziętość walki po obu stronach. Obie armie miały doskonale wyćwiczonych, odważnych i wytrwałych rycerzy. Z jednej i drugiej strony była tylko jedna chorągiew. Upadła również opinia, że pierwsze zwycięstwo nad Zakonem – w bitwie pod Grunwaldem, nie było zwycięstwem przypadkowym. Gdzie co niektórzy niemieccy pisarze mogliby usprawiedliwiać przegraną Krzyżaków, spowodowaną duża przewagą liczebną oddziałów polsko-litewskich. Natomiast bitwa pod Koronowem, to spotkanie dwa razy liczniejszej armii Krzyżackiej. O samym zwycięstwie, odniesionym przez królewskie oddziały, świadczy dobre dowództwo, rozpoznanie terenu i bardzo dobry wywiad, który stale informował króla o kolejnych ruchach rycerzy zakonnych – umożliwia to wyprzedzenie ich kolejnego ruchu. Krwawy pogrom Krzyżaków najpierw pod Grunwaldem, następnie pod Koronowem, i postępowanie króla Jagiełły po uczczeniu odniesionego sukcesu, a mianowicie wypuszczenie jeńców (spowodowało to inny pogląd państw zachodnich na Państwo Jagiełły), uświadomiły Zakonowi konieczność zawarcia rozejmu.

Jednak działania wojenne przeciwko Litwie i Polsce, Krzyżacy prowadzili jeszcze do listopada 1410 r. „Dyscyplina w armii krzyżackiej rozprzęgała się gwałtownie. Mnożyły się dezercje, odmowy wykonywania rozkazów i mniej lub bardziej otwarte bunty przeciwko panom zakonnym” ((P. Derdej, Koronowo…, s. 161.)). Ponadto Polacy, wojskom zakonnym zadali nowe klęski – 5 listopada pod Tucholą oraz 28 listopada pod Golubieniem, dodatkowo pustosząc bezkarnie krzyżackie pogranicze.

Sytuacja Krzyżaków, a mianowicie brak funduszy i odcięcie od pomocy z zewnątrz, wymusiła na von Plauenie (9 listopada 1410 r. został powołany na Wielkiego Mistrza) zawarcie rozejmu, do którego doszło 9 grudnia 1410 r. Pozostawił on w posiadaniu Polski wszystkie zamki z terenów Prus i Pomorza, które obroniły się przed oddziałami krzyżackimi, tj. Brodnica, Bytów, Nieszawa, Radzyń Chełmiński i Toruń. Na mocy rozejmu polskie załogi zamków posiadały pełne prawo do swobodnego poruszania się po terytorium całego państwa Zakonu Krzyżackiego, mogąc zaopatrywać się w żywność. Natomiast Zakon zobowiązał się nie atakować wojsk polskich, miast i zamków pogranicznych. Wojna z Zakonem Krzyżackim odcisnęła ogromny ślad w ludności Pruskiej i Polskiej, ale również w średniowiecznej Europie. Dla Zakonu był to punkt zwrotny, ponieważ upadło przekonanie o ich niepokonanej potędze, wyższości politycznej i wojskowej. Poprzez duży ubytek w skarbcu i zastój gospodarczy, co wywołało ogromne straty na arenie międzynarodowej. Natomiast złączone unią – Polska i Litwa, i liczne zwycięstwa w bitwach z rycerzami zakonnymi, spowodowały, że państwo pod berłem Jagiellonów stało się potęgą wschodniej Europy. Ponadto nastąpiło skorygowanie powszechnie znanej opinii o znaczeniu i postępowaniu rycerzy krzyżackich, a Zachodnie państwa zaczęły liczyć się z „nowopowstałym”, silnym państwem Jagiellonów.

Katarzyna Zajączkowska

Bibliografia

Źródła:

Kronika konfliktu Władysława króla polskiego z Krzyżakami w roku pańskim 1410, przekład J. Danka, A. Nadolski, Olsztyn 1987.

Polska Jana Długosza, pod red. H, Samsonowicza, tłum. z jęz. łacińskiego J. Mruk, Warszawa 1984.

 

Literatura:

Derdej P., Koronowo 1410, Warszawa 2008.

Koneczny F., Dzieje Polski za Jagiellonów, Kraków 1903, reprint Komorów, 1997.

Kowalewski K., Koronowo 1410, czyli garść uwag o polskiej sztuce wojennej, „Mówią wieki”, październik 2010, nr 10.

Kuczyński S., Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409 – 1411, Warszawa 1987.

Labuda G., Historia Pomorza, t. I do roku 1466, Poznań 1969.

Nowak T., Walki obronne z agresją Brandenburgii i Zakonu krzyżackiego w latach 1308 – 1521, [w:] ”Polskie tradycje wojskowe”, t. I, pod red.J. Sikorskiego, Warszawa 1990.

Sikorski J., Zarys historii wojskowości powszechnej do końca XIX wieku, Warszawa 1972.

Spieralski Z., Bitwa pod Koronowem 10 X 1410, Bydgoszcz 1961.

Kuczyński S., Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim w latach 1409 – 1411, Warszawa, 1987.

Labuda G., Historia Pomorza, t. I do roku 1466, Poznań, 1969.

Nowak T., Walki obronne z agresją Brandenburgii i Zakonu krzyżackiego w latach 1308 – 1521, [w:] ”Polskie tradycje wojskowe”, t. I, pod red.J. Sikorskiego, Warszawa 1990.

Sikorski J., Zarys historii wojskowości powszechnej do końca XIX wieku, Warszawa, 1972.

Spieralski Z., Bitwa pod Koronowem 10 X 1410, Bydgoszcz, 1961.

Grafika: Alex Tora

Autor: Katarzyna Zajączkowska

Katarzyna Zajączkowska