Lotnisko w Ławicy. Początki (1913-1919).

Streszczenie Summary
Lotnisko w Ławicy było najważniejszym niemieckim lotniskiem na wschodnich rubieżach Cesarstwa Niemieckiego. Początki lotniska to rok 1913, gdy ze składek społeczeństwa stworzono lotnisko w tej podpoznańskiej wsi. Stacjonował tutaj Flieger Ersatz Abteilung Nr. 4. Większość jego personelu stanowili Niemcy, znajdowali się tam także Polacy. W okresie pierwszej wojny światowej w Ławicy dokonywano przeglądów i napraw samolotów, a także uczono pilotażu. 6 stycznia Fliegerstation Lawitz została zdobyta przez powstańców wielkopolskich. The Ławica Airport was the most important German airfield in the eastern borderlands of the German Empire. It was established in 1913, financed by public contributions, in a village near Poznań. It served as the base for Flieger Ersatz Abteilung No. 4. Most of the staff consisted of Germans; however, there were also some Poles. During World War I the airport was used as an inspection and repair facility for aircraft and as a training facility for pilots. On January 6th, Fliegerstation Lawitz was captured by Polish soldiers during the Greater Poland Uprising.
Hasła indeksowe Key Words
Ławica, Poznań, lotnisko, Flieger Ersatz Abteilung Nr. 4 Ławica, Poznań, airport, Flieger Ersatz Abteilung No. 4

Ławica to nazwa topograficzna doskonale znana osobom zainteresowanym historią polskiego lotnictwa wojskowego.

To lotnisko w Ławicy było centrum polskich sił powietrznych w trakcie powstania wielkopolskiego. Ławica była także jednym z najważniejszych polskich lotnisk w latach dwudziestolecia międzywojennego. Po zakończeniu drugiej wojny światowej rola Ławicy jako bazy lotnictwa wojskowego stopniowo malała. Historia podpoznańskiego lotniska zaczęła się jednak nie wraz z odbudową państwa polskiego, lecz jeszcze przed pierwszą wojną światową.

Patrząc na osiągi pierwszych samolotów trudno było uwierzyć, że te wynalazki mogą mieć jakiekolwiek większe znaczenie. Pierwsze pojazdy latające cięższe od powietrza wyglądały niezwykle prymitywnie. Nowy wynalazek rozwijał się jednak niezwykle szybko, a rosnące osiągi budziły zainteresowanie nie tylko sztabów generalnych poszczególnych mocarstw, ale także zwykłych ludzi. Podobnie było w Poznaniu, gdzie na początku 1913 roku gazeta „Posener Tageblatt” rozpoczęła akcję zbiórki pieniędzy na samolot o nazwie „Posen”. Inicjatywa spotkała się z szerokim odzewem mieszkańców stolicy prowincji poznańskiej i stosunkowo szybko uzbierano potrzebną kwotę. Pieniądze spływały jednak w dalszym ciągu, więc redakcja „Posener Tageblatt” postanowiła przeznaczyć pieniądze na budowę lotniska pod Poznaniem. Pomysł ten niezbyt spodobał się Wydziałowi Lotnictwa w Berlinie, bowiem lotnictwo miało być grupowane w pierwszej kolejności nad granicą z Francją. Mimo pewnych oporów Wydział Lotnictwa zgodził się ostatecznie na stworzenie lotniska przeznaczonego dla niewielkiego oddziału ((A. Zarzycki, Na Podniebnych Szlakach. Port Lotniczy Poznań-Ławica, Poznań-Ławica 2001, s. 65-68.))

Nieoficjalne otwarcie lotniska nastąpiło w lipcu 1913 roku, a 26 sierpnia w obecności cesarza Wilhelma II w Ławicy odbyła się parada wojskowa V. Korpusu Armijnego. Przed obliczem cesarza przemaszerowali także lotnicy. W Ławicy stacjonował Flieger Ersatz Abteilung Nr 4, czyli 4. lotniczy oddział zapasowy. Służyło w nim ok. 200 osób. Lotnisko zajmowało obszar 300 hektarów. Obok pola wzlotów w skład stacji lotniczej wchodziły: koszary, warsztaty i trzy hale. W tych ostatnich znajdowało się 9 samolotów, lecz nie byłoby problemem by Ławica była bazą dla 30 maszyn. Do wybuchu pierwszej wojny światowej w stacji lotniczej w Ławicy dokonywano remontów i przeglądów samolotów. Szkolono także personel latający i pomocniczy. Na lotnisku znajdowały się bowiem: szkoła pilotów, szkoła obserwatorów i szkoła mechaników lotniczych. Ze względu na specyfikę frontu wschodniego wielkiej wojny, Ławica nie pełniła roli lotniska operacyjnego w latach 1914-1818, lecz personel stacji lotniczej zajmował się tymi samymi zadaniami co wcześniej ((Tamże, s. 68-69.)). Można tylko zakładać, że szkolenie prowadzono znacznie intensywniej.

27 grudnia 1918 roku wybuchło powstanie wielkopolskie. W ciągu kilku dni Polacy zdołali opanować cały Poznań. Pod stolicą Wielkopolski niczym cierń znajdowała się jednak ciągle niemiecka Ławica. Dowództwo Polskiej Organizacji Wojskowej zaboru pruskiego postanowiło zająć jak najszybciej stację lotniczą obawiając się, że Niemcy mogą ewakuować samoloty do Frankfurtu nad Odrą. Prawdopodobnie w celu przekonania Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej rozsiewano ponadto plotki o możliwym zbombardowaniu Poznania przez lotników niemieckich stacjonujących w Ławicy. Plan zajęcia stacji lotniczej narodził się jeszcze przed wybuchem powstania. Członkowie POW wykonali dokładne plany lotniska, sprawdzili zawartość hangarów i warsztatów, a co najważniejsze nie dopuścili do ewakuacji samolotów. Najważniejszą postacią zaangażowaną w konspirację był sierż. pil. Wiktor Pniewski, który zdołał zwerbować do POW zaboru pruskiego 5 pilotów, 2 obserwatorów i 32 mechaników lotniczych ((Z. Bulzacki, Lotnictwo w powstaniu wielkopolskim 1918-1919 r., [w:] Kronika miasta Poznania, r. 1969, nr 1, ss. 21-40, s. 21; W. Pniewski, Powstanie Lotnictwa Wielkopolskiego. Zajęcie Ławicy, [w:] Księga pamiątkowa 3-go Pułku Lotniczego 1918-1928, Poznań 1928, ss. 32-37, s. 32-33; K. Sławiński, Ławica poznańskie lotnisko, Warszawa 1975, s. 7-12; A. Zarzycki, Na Podniebnych…, s. 70-71.))

4 stycznia 1919 roku w Komendzie Miasta odbyła się dyskusja w sprawie zajęcia Ławicy. Członkowie POW przełamali opór Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej (obawiającego się sprowokowania Niemców do nalotów odwetowych na Poznań) i zdecydowano o przeprowadzeniu ataku. Następnego dnia nieliczna grupa powstańców udała się do Ławicy, gdzie zaproponowała niemieckiej załodze poddanie się. Kilku członków niemieckiej Rady Żołnierskiej było gotowych zgodzić się na kapitulację, ale na warunkach honorowych. Nie mogli się na to zgodzić Polacy, którym zależało nie tylko na lotnisku, ale przede wszystkim na uzbrojeniu znajdującym się w hangarach i magazynach stacji lotniczej. Polacy zagrozili użyciem siły, lecz stanowisko niemieckich żołnierzy wydawało się nieugięte. Dowódca i zarazem przewodniczący Rady Żołnierskiej por. Fischer zagroził nawet wysadzeniem Fortu VII wypełnionego bombami lotniczymi ((W. Pniewski, Powstanie Lotnictwa…, s. 34; K. Sławiński, Ławica poznańskie…, s. 23; A. Zarzycki, Na Podniebnych…, s. 72.))

Powróciwszy z niczym powstańcy zwołali zebranie, na którym ustalono szczegóły akcji przeciwko stacji lotniczej w Ławicy. Od razu wysłano też oddział, który zajął bez walki Fort VII, ponadto przecięto kabel elektryczny łączący Ławicę z Poznaniem. Stacja lotnicza skryła się w ciemności, co znacznie ułatwiło późniejszy atak. Do akcji wyznaczono trzy kompanie I. batalionu Służby Straży i Bezpieczeństwa dowodzone przez ppor. Bronisława Pineckiego, dwa działa 8 cm, pluton strzelców konnych (dowodził wachmistrz Kazimierz Ciążyński), kilka oddziałów POW dowodzonych przez niejakiego Kalinowskiego, kilka karabinów maszynowych i oddział sanitarny prowadzony przez dr. Ireneusza Wierzejewskiego. Łącznie Polacy zebrali około 350-400 ludzi. Dowódcą całości wyznaczono ppor. Andrzeja Kopę, w jego sztabie znaleźli się: Mieczysław Paluch, ppor. obs. Zygmunt Stempniewicz, sierż. Franciszek Gruszkiewicz i sierż. pil. Wiktor Pniewski ((Z. Bulzacki, Lotnictwo w powstaniu…, s. 22-23; W. Pniewski, Powstanie Lotnictwa…, s. 35; K. Sławiński, Ławica poznańskie…, s. 24; A. Zarzycki, Na podniebnych…, s. 72.)).

Sam szturm w ciekawy sposób opisał kilka lat później sam Wiktor Pniewski: „Do godziny 4-tej dnia 6 stycznia, wszystkie oddziały miały zająć wyznaczone im pozycje wyjściowe. O godzinie 4,15 sztab wysłał ponownie parlamentarjuszy i postawił Niemcom ultimatum bezwzględnej kapitulacji. Czas wyznaczony na odpowiedź wynosił 10 minut. Gdy Niemcy w oznaczonym terminie nie odpowiedzieli, rozpoczęło się (o godzinie 4,25) natarcie. Powstała wielka strzelanina. Wojska powstańcze, które chroniła ciemność i które zdołały już dość blisko podsunąć się pod stację lotniczą, posuwały się łatwo naprzód, ponieważ wszystkie c. k. m. niemieckie biły za wysoko. Z polskiej strony oddano tylko 4 strzały armatnie, gdyż obawiano się wybuchu pożaru. Po 20-minutowym szturmie, Ławica była w ręku powstańców ((W. Pniewski, Powstanie Lotnictwa…, s. 35.))”

Wbrew zapowiedziom Niemcy nie bronili się do ostatniego naboju. Straty po obu stronach były stosunkowo nieznaczne, wyniosły zaledwie kilku zabitych i kilku-kilkunastu rannych ((Z. Bulzacki, Lotnictwo w powstaniu…, s. 23; W. Pniewski, Powstanie Lotnictwa…, s. 36; A. Zarzycki, Na Podniebnych…, s. 73.)). W wyniku zajęcia lotniska wzięto 110 jeńców, a także zdobyto 26 samolotów i 20 karabinów maszynowych ((Raport Operacyjny (poranny), 8 I 1919 r., [w:] O niepodległą i granice. Komunikaty Oddziału III Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego 1919-1921, oprac., wybór i przygotowanie do druku, M. Jabłonowski, A. Koseski, Warszawa-Pułtusk 1999, nr 6, s. 15. W historiografii zazwyczaj w lepszym świetle ukazuje się dokonania powstańców. W wyniku szturmu poddać się miało 200 oficerów i żołnierzy niemieckich (por. K. Sławiński, Ławica poznańskie…, s. 27.). Informację o 200 jeńcach dość łatwo wytłumaczyć – taką wiadomość przekazał „Kurier Poznański” 8 stycznia 1919 roku. (por. Zajęcie stacji lotniczej w Ławicy, [w:] Kurier Poznański, 8 I 1919 r., nr 5, s. 1.) Bez wątpienia bardziej wiarygodne wydają się raporty Sztabu Generalnego Wojska Polskiego aniżeli komunikaty prasowe. Ponadto w ręce powstańców dostać się miała większa liczba samolotów, część badaczy pisze o 30 (por. Z. Bulzacki, Lotnictwo w powstaniu…, s. 24; W. J. Kozak, J. Grzyb, Rodowód i historia 3 Pułku Lotniczego, Poznań 1995, s. 10;), a inni nawet o 70 samolotach. (T. Garbacz, Geneza i początki organizacji lotnictwa polskiego, [w:] Lotnictwo polskie w okresie międzywojennym, Warszawa-Suwałki 1993, ss. 25-44, s. 32-33; H. Mordawski, Polskie lotnictwo wojskowe 1918-1920. Narodziny i walka, Wrocław 2009, s. 39; K. Sławiński, Ławica poznańskie…, s. 29.)))

Do 1919 roku Ławica była lotniskiem o znikomym znaczeniu. Stacjonował tutaj rezerwowy oddział lotniczy, który nie dysponował większą siłą. W Ławicy szkolono personel i naprawiano samoloty. Wydaje się, że inicjatywa mieszkańców Poznania została uznana przez władze niemieckiego lotnictwa jako zło konieczne. Sytuacja zmieniła się znacząco po przejęciu lotniska przez powstańców wielkopolskich. Niewielka z pozoru potyczka okazała się mieć gigantyczne znaczenie nie tylko dla organizacji lotnictwa w Wielkopolsce (dysponowanie lotniskiem i samolotami dało bowiem impuls do stworzenia silnego lotnictwa w Wielkopolsce), ale także dla znaczącego zwiększenia siły Wojsk Lotniczych całej II Rzeczypospolitej (w innych dzielnicach przejęto niewiele samolotów, w znacznej mierze szkolnych). Można więc uznać, iż mimo faktu, że lotnisko w Ławicy powstało z inicjatywy niemieckiej, to nie odegrało ono większej roli do końca 1918 roku. Dla Polaków Ławica okazała się natomiast jednym z najważniejszych ośrodków, w których kształtowały się polskie siły powietrzne.

Mariusz Niestrawski

Bibliografia

  • Bulzacki Zbigniew, Lotnictwo w powstaniu wielkopolskim 1918-1919 r., [w:] Kronika miasta Poznania, r. 1969, nr 1, ss. 21-40.

  • Garbacz Teresa, Geneza i początki organizacji lotnictwa polskiego, [w:] Lotnictwo polskie w okresie międzywojennym, Warszawa-Suwałki 1993, ss. 25-44.

  • Kozak Wacław Jerzy, Grzyb Jan, Rodowód i historia 3 Pułku Lotniczego, Poznań 1995.

  • Kurier Poznański, 1919.

  • Mordawski Hubert, Polskie lotnictwo wojskowe 1918-1920. Narodziny i walka, Wrocław 2009.

  • O niepodległą i granice. Komunikaty Oddziału III Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego 1919-1921, oprac., wybór i przygotowanie do druku, M. Jabłonowski, A. Koseski, Warszawa-Pułtusk 1999.

  • Pniewski Wiktor, Powstanie Lotnictwa Wielkopolskiego. Zajęcie Ławicy, [w:] Księga pamiątkowa 3-go Pułku Lotniczego 1918-1928, Poznań 1928.

  • Sławiński Kazimierz, Ławica poznańskie lotnisko, Warszawa 1975.

  • Zarzycki Andrzej, Na Podniebnych Szlakach. Port Lotniczy Poznań-Ławica, Poznań-Ławica 2001.

 

Zdjęcie: ze zbiorów Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych. Wiktor Pniewski w mundurze kapitana via Autor