Kategorie
News Świat

Symulator maszyn A109 w Nowej Zelandii

Ośrodek szkoleniowy wyposażony w symulator mieści się w Ohakea.

Poza samym symulatorem ośrodek posiada tzw. Virtual Interactive Procedure Trainer które razem stanowią kluczowe elementy wprowadzanego właśnie na Nowej Zelandii systemu szkoleniowego. Dzięki odpowiedniej konfiguracji przedstawione rozwiązania pozwolą na szkolenie pilotów A109, ale również NH90 i SH2G. Pozwoli to na znaczną redukcję kosztów i podniesienie efektywności całego procesu. Koszt szkolenia symulatorowego to zaledwie 10% tego co należałoby wydać na szkolenia bezpośrednio na śmigłowcach. Szacowana żywotność symulatora to 30 lat. Nowozelandczycy planują przeprowadzać 1400 godzin symulacji lotu rocznie, ale maszyna ma rezerwę pozwalająca podwojenie godzin treningowych jeśli zajdzie taka potrzeba. Przy założeniu takiego tempa wykorzystania symulator spłaci się już po 5 latach przez kolejne 25 stanowiąc już zysk w budżecie ministerstwa obrony.

Źródło: airofrce.mil.nz

Zdjęcie: airforce.mil.nz

Autor: dr Krzysztof Kuska

dr Krzysztof Kuska , analityk bezpieczeństwa, specjalista w dziedzinie lotnictwa wojskowego, historyk. Współpracował m.in. z magazynami: "Jane's Defence Weekly", "Defence and Security Alert", „Airforces Monthly”, „Combat Aircraft”, „Lotnictwo Aviation International” , „Lotnictwo", "Polska Zbrojna". Więcej na krzysztofkuska.com.