Bombardowania strategiczne w Europie. Od Giulio Douheta do Casablanki

Geneza bombardowań strategicznych

Wielki teoretyk lotnictwa Giulio Douhet1 twierdził, że Sposobu pokonania oporu na ziemi należy szukać w powietrzu. Zdanie to odzwierciedlało jego przemyślenia na temat tego, jak w przyszłości wyglądać będą konflikty zbrojne. Stworzył doktrynę, która w znacznym stopniu wpłynęła na przebieg II wojny światowej. Aby poznać jej genezę należy cofnąć się o kilkadziesiąt lat. I wojna światowa, zwana również przez historyków ,,Wielką Wojną” przyczyniła się do tego, iż istniejące rodzaje wojsk jakimi były wojska lądowe i marynarka wojenna zostały wzmocnione rozwiniętymi w czasie działań wojennych 1914-1918 lotnictwem i bronią pancerną. W obydwu przypadkach po Wielkiej Wojnie teoretycy wojskowi zaczęli opracowywać dla nich regulaminy, wg których miały funkcjonować. Pomijając nieistotną dla tematu pracy broń pancerną, należy skupić się na teorii, która stanowiła filar całej koncepcji bombardowań strategicznych2.

Panowanie w powietrzu (wł. – ,,Il dominio dell` aria”) gen. Giulio Douheta to wydana w 1921 r. rozprawa, w której zamieścił on swoje nowatorskie poglądy dotyczące zasad prowadzenia wojny powietrznej. To na nich opierali się późniejsi zwolennicy zmasowanych nalotów bombowych. W dziele tym Douhet uznał, że wraz z nowymi rodzajami broni należy opracować kompletnie nowatorskie sposoby walki. […] nowe zasady sztuki wojennej nie uzupełniają, lecz całkowicie przekreślają stare, a przeszłość nic nie daje przyszłości, albowiem przyszłość wymaga tworzenia wszystkiego od nowa. […]3. Kierując się tym gen. Giulio Douhet zbudował więc nową teorię.

Panowanie w powietrzu główną rolę prowadzenia wojny powierzało lotnictwu. Pozostałym rodzajom wojsk przypadła inna rola: Przeznaczeniem sił powietrznych jest panować nad wojskami lądowymi i marynarką wojenną, które wskutek swej względnie niewielkiej mocy ofensywnej i ograniczonego promienia działania tracą na wartości w zestawieniu z siłami powietrznymi, których moc ofensywna i promień działania stanowią wielkość nieporównywalnie większą4. Ich rola została ograniczona do obrony granicy oraz terytorium państwa i na tym kończyły się zadania wojsk lądowych i marynarki wojennej. Środki, które w ten sposób zostałyby zaoszczędzone powinny zostać przeznaczone na rozwój i modernizację silnych strategicznych sił powietrznych, składających się wyłącznie z ciężkich, czterosilnikowych i potężnie uzbrojonych samolotów bombowych. To one były ostrzem, które miało wbić się w serce wroga. W Panowaniu w powietrzu maszyny te noszą miano ,,samolotów bitwy” przystosowanych nie tylko do bombardowania przeciwnika, ale też do walki z nim.

G. Douhet reprezentował tezę, że sposobem na szybkie i skuteczne pokonanie wrogiego lotnictwa jest utworzenie niezależnej floty powietrznej5. Zakładał on, że rozwój powinien być nastawiony na ofensywę, ponieważ w ten sposób zyska się niezbędną przewagę nad przeciwnikiem rozwijającym się w defensywnie. Jak już zostało wspomniane gen. Douhet w swojej teorii głosił, iż samolotem, który powinien stanowić gros sił powietrznych jest samolot bombowy, a nie jak do tej pory myśliwiec. Samoloty bombowe były narzędziem, które miało posłużyć do przeprowadzenia wojny totalnej taktyki, której gen. Douhet był gorącym zwolennikiem. Samoloty bombowe, jako główna siła uderzeniowa, miały zniszczyć flotę powietrzną nieprzyjaciela na ziemi pozbawiając go lotnisk, baz, hangarów i fabryk. W ten sposób lotnictwo działało o wiele skuteczniej niż walcząc w powietrzu Osiągnąć panowanie nad niebem [sic!] równa się uniemożliwieniu nieprzyjacielowi wzbicia się w powietrze, przy pozostaniu zarazem panem jego przestrzeni6. Wojna totalna przy użyciu lotnictwa w mniemaniu gen. Douheta stwarzała nieograniczone możliwości, które pozwalały na objęcie zasięgiem działań całego terytorium wroga. Pod tym pojęciem należało również rozumieć obiekty cywilne należące do przeciwnika jak np. miasta, które także miały zostać celem nalotów. Ich efektem miało być zdemoralizowanie i nadszarpnięcie wiary w zwycięstwo nieprzyjaciela. To miało skutkować szybką kapitulacją przeciwnika.

Uzupełnieniem Il dominio dell` aria był artykuł Riepilogando (podsumowanie), w którym G. Douhet przedstawił istotę swojej myśli: Zastosować na ziemi i na morzu taktykę obrony, skoncentrować wszystkie siły na ataku z powietrza7. Dlatego też zgodnie z tym rozumowaniem następne konflikty powinny odbywać się w powietrzu.

Jaki był odzew na świecie na teorie głoszone przez gen. Douheta? Reakcje były różne, od zagorzałych zwolenników do przeciwników. Nie wszędzie przyjmowano je w oryginalnej wersji, teoria ewoluowała w zależności od miejsca, czasu oraz osób, które forsowały swoją wersję w danym kraju.

W kolebce teorii, czyli we Włoszech wydanie Panowania w powietrzu zaowocowało potężnym rozwojem lotnictwa wojskowego (Regia Aeronautica). Szybko, bo już w 1923 r. uniezależniono lotnictwo, które od tego momentu stało się osobnym rodzajem sił zbrojnych z oddzielnym dowództwem (Superaerero)8. Do 1933 r. utworzono i wyposażono 34 eskadry bombowe, 37 eskadr myśliwskich i 37 eskadr rozpoznawczych i obserwacyjnych. Dawało to w sumie ogromną liczbę ponad 1200 samolotów. W krótkim okresie dwóch lat liczbę tę zwiększono aż do 2800 maszyn. Duża część samolotów bombowych mieszczących się w tej liczbie służyła w 23 samodzielnych eskadrach bombowych9. Warto jednak zaznaczyć, że mimo tych ogromnych liczb w chwili wybuchu II wojny światowej znaczna część włoskiego sprzętu była już przestarzała i miała problemy z mniej licznym, ale nowocześniejszym lotnictwem wroga.

Gdy na początku lat 30. XX wieku przetłumaczono Il dominio dell` aria na inne języki, teoria tam przedstawiona szybko zyskała zwolenników nie tylko w Europie, ale i na całym świecie.

We Francji na miano prekursora ,,wojny totalnej” zasługuje płk. dypl. Pierre Faure, który zaprezentował pracę Wojna powietrzna dnia jutrzejszego, gdzie wysnuł wnioski, że lotnictwo strategiczne może nie tylko walczyć, ale i samodzielnie wygrać konflikt zbrojny10. Za zdecydowanym rozwojem lotnictwa optował również inny francuski teoretyk, gen. Paul Armengaud, z tą jednak różnicą, iż bardziej powinno rozwijać się lotnictwo myśliwskie. Jego zadaniem byłaby skuteczna obrona własnego nieba przed samolotami bombowymi przeciwnika. Teorie te zaczęto wcielać w życie 1 kwietnia 1933 r., kiedy to tzw. Plan nr 1 zakładał stworzenie dla francuskiego lotnictwa (Armee de l`Air) armii powietrznej składającej się z 1023 samolotów pierwszej linii i 342 rezerwowych maszyn11. Kolejnym krokiem mającym na celu stworzenie potężnej siły było nadanie lotnictwu w 1934 r. statusu samodzielnej i niezależnego rodzaju sił zbrojnych. Powstała wówczas nowa doktryna militarna, a jej twórcą był minister lotnictwa gen. Victor Denain. Zakładał on, że konflikt z III Rzeszą lub Włochami jest tylko kwestią czasu, stworzył doktrynę w której zakładał powołanie do życia dwóch ,,członów” sił powietrznych. Pierwszy taktyczny miał wspierać siły lądowe. Zadania drugiego członu, czyli lotnictwa strategicznego najlepiej scharakteryzował Szef dowództwa bombowego gen. Fequant: Nasze dywizjony powietrzne będą uderzać daleko poza linię styczności z przeciwnikiem i atakować zasoby materiałowe niezbędne do zaopatrywania i nieprzerwanej egzystencji jego armii12. Zgodnie z tą teorią do 1938 r. ciągle rozwijano siły powietrzne Francji. 15 marca tego roku przyjęto Plan nr V, którego założeniem powiększenie dotychczasowego stanu liczebnego i osiągnięcie poziomu 2617 samolotów pierwszoliniowych, oraz 2122 rezerwowych. Później plan ten zmodyfikowano, czego efektem było posiadanie we Francji i jej koloniach 16 sierpnia 1939 r. 8 pułków (Escadre) lotnictwa myśliwskiego, 14 pułków lotnictwa bombowego i 5 pułków lotnictwa rozpoznawczego, w skład których wchodziło 7450 samolotów13. Jak prezentuje powyższy przykład, teoria została wcielona w życie. Pod względem jakości posiadanego sprzętu sytuacja we Francji była analogiczna do tej panującej we Włoszech, bowiem Armee de l`Air w chwili wybuchu II wojny światowej posiadało w większości przestarzały sprzęt.

Do grona zwolenników zaliczał się także m.in. gen. Hugh Trenchard (1873-1956), późniejszy marszałek Royal Air Force (RAF). Już od pierwszych dni urzędowania na stanowisku szefa sztabu lotnictwa popierał rozbudowę brytyjskich sił powietrznych. Starania te ułatwiał fakt, że od 1918 r. RAF stanowił samodzielny rodzaj sił zbrojnych. W przeciwieństwie do sytuacji jaka miała miejsce we Francji i Włoszech, w Wielkiej Brytanii gen. Trenchard znalazł wielu przeciwników. Mimo tego w 1923 r. po zaciętej dyskusji zdołał przekonać i wymógł na rządzie utworzenie Sił Obronnych Państwa (Home Defence Force) składających się z 35 dywizjonów bombowych i 17 dywizjonów myśliwskich14. Skąd wzięła się ta dysproporcja sił? G. Trenchard uważał bowiem, że nie ma wątpliwości, iż psychologiczny efekt bombardowania w porównaniu do skutków materialnych jest jak dwadzieścia do jednego15 oraz Zamiast atakować maszynę z dziesięcioma bombami na pokładzie, powinniśmy udać się bezpośrednio do źródła zaopatrującego w te bomby i zniszczyć je; podobnie powinno stać się z miejscem produkcji samolotów16. Odnosząc się do pierwszego cytatu, należy jednak zaznaczyć, że gen. Trenchard wypowiadając te słowa tak naprawdę nie podpierał ich żadnym konkretnym przykładem, czy wyliczeniem. Był to jedynie jego przypuszczenia, które w czasie II wojny światowej zostały zweryfikowane. Plany utworzenia tak dużej liczby dywizjonów bombowych wywoływały co najmniej sprzeciw wśród brytyjskich polityków. Samoloty bombowe były dla nich bronią ewidentnie zaczepną, której państwo demokratyczne i pokojowo nastawione nie powinno posiadać. Argument ten gen. Trenchard zdołał pokonać, perswadując, że silne lotnictwo zdoła odstraszyć potencjalnych przeciwników. Argumentacja ta okazała się przekonująca i idea gen. Trencharda została wcielona w życie. Wspomniane utworzenie Sił Obronnych Państwa oraz późniejszy tzw. ,,Projekt A” opracowany w lipcu 1934 r. były tego potwierdzeniem. ,,Projekt A” zakładał, że na 3 samoloty myśliwskie RAF-u przypadać będzie 5 samolotów bombowych. Później plan ten zmodernizowano i w 1937 r. ,,Projekt H” zakładał, że stosunek ten będzie wynosił 1 do 4. Przejęcie w 1936 r. dowództwa nad brytyjskim lotnictwem myśliwskim (Commander in Chief Fighter Command) przez marszałka (Air Chief Marshall­) Hugh Dowdinga i reorganizacja17 RAF-u sprawiła, że zaczęto odchodzić od koncepcji gen. Trencharda, w efekcie czego zmieniono powyższe proporcje. Stało się to jednak częściowo dopiero po konferencji monachijskiej18. Zmianie tej nadano miano ,,Projekt M” i wg niego do dyspozycji RAF-u miało być 800 samolotów myśliwskich i 1360 samolotów bombowych. Częściowe przejście do programu defensywnego rozwoju lotnictwa przez marszałka Dowdinga sprawiło, że nowe proporcje zostały określone i w stosunku do wcześniejszych okrojone wręcz dramatycznie. Teraz na 1 samolot myśliwski przypadało 1,7 samolotu bombowego. Jednak zmiana ta w pełni nie usatysfakcjonowała marszałka Dowdinga, ponieważ jego celem było całkowite odwrócenie proporcji i zapewnienie przewagi lotnictwu myśliwskiemu. Ostatecznie, mimo zwiększenia nakładów na lotnictwo, nie udało się RAF-owi uzyskać podobnego poziomu liczebnego co Luftwaffe w 1940 r.

Niszczyć nawet fermy i składy żywności tak daleko idące hasła głosił amerykański gen. William „Billy” Mitchell (1879-1936). Był on w 1918 r. dowódcą Służby Lotniczej należącej do 1. Armii, oraz członkiem Komisji Dickmana. Wyniki pracy tej komisji przyczyniły się do usamodzielnienia się w 1920 r. Służby Lotniczej. Wbrew powszechnemu przekonaniu wkład i doświadczenia bojowe w czasie Wielkiej Wojny lotnictwa amerykańskiego na tle chociażby Wielkiej Brytanii i Francji nie były duże. Dlatego też po zakończeniu Wielkiej Wojny początkowo lotnictwo amerykańskie zostało wyznaczone do służby pomocniczej np. patrolowaniu wybrzeży. Gen. Mitchell, który był gorącym zwolennikiem douhetowskiej teorii sprzeciwił się temu i starał się o utworzenie ofensywnego lotnictwa, które będzie stanowiło straszak dla potencjalnych wrogów, a jeśli to nie poskutkuje, będzie głównym środkiem obrony i ataku. Jednak jego teorie trafiły na mur sprzeciwu zarówno polityków jak i oficerów. W przeciwieństwie do gen. Trencharda, gen. Mitchell nie zdołał przekonać ich do swoich racji. Konsekwentne trwanie przy swoim zdaniu było przyczyną odsunięcia go od sprawowanych funkcji i odejścia z wojska. Mimo że nie pełnił już funkcji wojskowych, gen. Mitchell nie przestał forsować głoszonych przez siebie teorii. Przykładem tego była wydana w 1926 r. książka pt. Skrzydlata obrona (ang. Wing Defense). Poglądy zawarte w książce były bardzo podobne do tych, które głosił gen. Douhet: Państwo może zostać pokonane przez naruszenie delikatnej równowagi jego złożonej organizacji[…]. Możliwe, że moralne złamanie się spowodowane zakłóceniami w tej starannie powiązanej sieci zmusi wroga do poddania się. Tym niemniej to przemysł jest prawdziwym celem, a nie narodowe morale. 19 W ten sposób wróg miał zostać wręcz zagłodzony, a przez to niezdolny do walki. Mitchell nie umniejszał także roli jaką pełniło u przeciwnika morale. Wg niego bombardowania strategiczne dlatego były szczególnie skuteczne, ponieważ przenosiły wojnę bezpośrednio nad terytorium wroga i sprawiały, że nikt tam obecny nie mógł czuć się bezpieczny. Z dzisiejszego punktu widzenia niektóre tezy, które formułował, były kontrowersyjne. Szczególnie ta dotycząca użycia przez lotnictwo gazów bojowych. Ich użycie uzasadniał w ten sposób: Nie jest potrzebne (…) niszczenie miast, w tym sensie, że każdy dom miałby być zrównany z ziemią. Wystarczy zmusić ludność cywilną do ich opuszczenia, by nie mogła wykonywać swych zwykłych zajęć. Kilka bomb ze środkami trującymi zmusi ludzi do tego20. W odróżnieniu jednak od gen. Douheta, Mitchell uważał, że samoloty bombowe nie są w stanie samodzielnie pokonać przeciwnika. Generał szczególnie uwypuklał, że samoloty bombowe nie zawsze będą mogły dostać się nad terytorium wroga np. z powodu myśliwców przeciwnika, które będą bronić własnej przestrzeni powietrznej. Wywiąże się wtedy bitwa powietrzna, w której to nie ciężkie samoloty bombardujące odegrają kluczową rolę, a właśnie myśliwce. Skrzydlata obrona wywołała burzę i była początkiem nowej dyskusji na temat użycia sił powietrznych. Zaowocowała ona utworzeniem przez amerykański Kongres w 1926 r. Korpusu Powietrznego Sił Lądowych (United States Army Air Corps USAAC) i nowego stanowiska jakim był zastępca sekretarza wojny do spraw lotnictwa. ,,Dziedzicem” gen. Mitchella, który z sukcesem zaczął wcielać jego teorie był gen. armii (General of the Army)21 Henry Harley Arnold, nazywany przez podwładnych pseudonimem ,,Hap” Dzięki jego gorącym staraniom od 1934 r. rozpoczęto realizację dwóch planów, których efektem było stworzenie samolotów bombowych dalekiego zasięgu. Pierwszy z nich nie przyniósł efektów, prototypy Boeing XB-15 i XB-19 były zbyt ciężkie i projekt został anulowany22. Niepowodzenie pierwszego planu zrekompensował drugi projekt i uczynił to z nawiązką. Drugim planem był bowiem Boeing B 17, czyli późniejsze legendarne Latające Fortece (Flying fortress). Mimo tego, w związku z polityką izolacjonizmu, USAAC do 20 czerwca 1941 r. wykonywał loty rozpoznawcze i związane z pomocą dla wojsk lądowych. Sytuacja ta zakrawała na paradoks do tego stopnia, że w 1935 r. USAAC został oddelegowany nawet do przewozu poczty krajowej! W 1939 r. USAAC na tle ówczesnych lotniczych potęg prezentował się niezwykle słabo. W tym czasie posiadał jedynie 489 samolotów myśliwskich, 628 samolotów bombowych, 359 samolotów rozpoznawczych (łącznie 1476 maszyn) i 26 tys. osób personelu lotniczego. Dla porównania w samym tylko Luftwaffe służyło ponad 500 tys. ludzi, a w Wielkiej Brytanii, gdzie liczba ludności była nieporównywalnie mniejsza, na służbie RAF-u było 100 tys. osób. Sytuacja ta trwała do wspomnianego 20 czerwca 1941 r.23. Wtedy to USAAC przekształcono w zupełnie autonomiczne Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych (United States Army Air Force USAAF). Od tego dnia rozpoczął się gwałtowny rozwój sił powietrznych USA, który w przeciągu II wojny światowej osiągnął wręcz kolosalne rozmiary. Warto również wspomnieć o Korpusie Powietrznym Marynarki Wojennej (Navy Air Corps) utworzonym w 1931 r., który w połowie lat 30. XX w. rozwijał się równolegle do sił powietrznych armii i przejął obronę granic USA. Do zadań Korpusu Powietrznego Marynarki Wojennej należały również badania nad rozwojem lotnictwa pokładowego w przyszłej wojnie. W 1941 r. lotnictwo morskie dysponowało personelem 21 tys. ludzi oraz 5233 samolotami wszystkich typów.

Jednym z krajów, w których teoria Douheta wywarła największy wpływ na sposób walki, była III Rzesza. Jeszcze przed powstaniem Luftwaffe24, w 1932 r. gen. R. Helders wydał książkę Wojna w powietrzna w 1938 r., gdzie za najlepszą formę ataku uznał napaść niezależnymi siłami powietrznymi. Warunek dotyczący samodzielności sił powietrznych spełnił się trzy lata później, gdy 15 marca 1935 r. Luftwaffe została uznana za autonomiczny rodzaj sił zbrojnych. Nowo powstała, raczkująca dopiero Luftwaffe nie miała wówczas jeszcze określonej strategii i taktyki działań. Późniejszy Reichsmarschall Hermann Göring, któremu teoria gen. Douheta nie do końca odpowiadała, zlecił badania, w których główną rolę odegrał Szef Sztabu wojsk lotniczych (Oberkommando der Luftwaffe) gen. Walther Wever oraz sekretarz stanu do spraw produkcji zbrojeniowej Ministerstwa Lotnictwa Erhard Milch. Wyniki ich badań zostały ujęte i określone w regulaminie działań Luftwaffe.

Do głównych zadań Luftwaffe należało:

  1. Zdobycie i utrzymanie panowania w powietrzu.

  2. Prowadzenie strategicznych operacji powietrznych.

  3. Izolacja pola walki.

  4. Bezpośrednie wsparcie sił lądowych25.

Powielając poglądy G. Douheta, gen. Wever głosił, iż należy m.in. bombardować bazy i fabryki samolotów w celu sparaliżowania ich produkcji, zablokować przemieszczanie dużych sił lądowych wroga niszcząc koleje, drogi, mosty, tunele oraz wspierać własne wojska w natarciu, atakować bazy morskie nieprzyjaciela i bronić baz morskich Niemiec26. W wydanym w 1936 r. podręczniku lotnictwa pisał: Lotnictwo wprowadza wojnę prosto w serce kraju przeciwnika od chwili jej poczęcia. Uderza bezpośrednio w postawę jego potencjału bojowego oraz wolę narodu do stawiania oporu27. Jednak realizacja tych założeń nie była możliwa bez narzędzia, które wykonało by zadanie. Dlatego też gen. Wever potrzebował ciężkiego, strategicznego samolotu bombowego. Starania, by takowy powstał zostały przerwane w 1936 r., gdy gen. Wever zginął śmiercią lotnika. Jego następca – Generalfeldmarschall (marszałek polny) Albert Kesselring przyszłość lotnictwa widział nie w lotnictwie strategicznym, lecz taktycznym, które miało wspierać swoje wojska bezpośrednio na polu walki. Jednym z głównych argumentów, które przemawiały za lotnictwem taktycznym były dużo mniejsze koszty, jakie generowało produkowanie średnich jedno- i dwusilnikowych samolotów bombowych w zamian za ciężkie samoloty czterosilnikowe. Lutfwaffe rozwijała się niezwykle gwałtownie, wraz z powstawaniem nowych maszyn tworzono kolejne eskadry (Staffel), dywizjony (Gruppe) i pułki lotnicze (Geschwader) i ostatecznie floty powietrzne (Luftflotte). Efektem tego dynamicznego rozwoju w 1937 r. było 2500 samolotów ulokowanych w 30 dywizjonach bombowych, 6 dywizjonach nurkujących samolotów bombowych, 12 dywizjonach samolotów myśliwskich, 12 dywizjonach samolotów rozpoznawczych28. Wraz z rozwojem struktur Luftwaffe opracowywano również taktykę działania, wg której samoloty miały działać podczas przyszłej wojny29.

Mimo świadomości roli samolotów bombowych podczas wojny, w Luftwaffe zgodnie z wizją Generalfeldmarschalla Alberta Kesselringa większą część sił stanowiły średnie samoloty bombowe (np. Junkers Ju 88, Dornier Do 17, Heinkel He 111), a ciężkie, czterosilnikowe samoloty typu Focke-Wulf Fw 200 Condor, Heinkel He 177 Greif czy Junkers Ju 390 stanowiły dla nich jedynie tło. Efektem tego był brak lotnictwa strategicznego o dalekim zasięgu operacyjnym, którego nie udało się stworzyć do końca II wojny światowej. Mimo tego, podczas wojny lat 1939-1945 Luftwaffe nie raz przeprowadzała zmasowane naloty o charakterze strategicznym.

Piotr Mleczko


Streszczenie

Po I wojnie światowej nastąpił gwałtowny rozwój lotnictwa. W dwudziestoleciu międzywojennym powstał szereg teorii, które główną rolę w przyszłych konfliktach zbrojnych powierzały lotnictwu. Najsłynniejszą i wywierającą największy wpływ była koncepcja włoskiego gen. Giulio Douheta. Jednym z jej podstawowych założeń było zniszczenie przeciwnika na jego własnym terenie, znajdującym się za linią frontu. Celem był nie tylko przemysł i oddziały wroga, efektem bombardowań miało być także zniszczone morale przeciwnika. Praktyczne zastosowanie tej teorii na wielką skalę przyniosła II wojna światowa. Już od ataku hitlerowskich Niemiec na II Rzeczpospolitą 1 września 1939 r. Luftwaffe atakowało nie tylko strategiczne cele wojskowe i przemysłowe, ale też ludność cywilną. Rok później niemieckie bomby spadły na Wielką Brytanię. Jednak to Alianci do perfekcji opanowali taktykę bombardowań strategicznych, zasypując terytorium III Rzeszy milionami bomb. Kluczowa dla tego zagadnienia była konferencja w Casablance trwająca od 14 do 24 stycznia 1943 r., gdzie podjęto ustalenia dotyczące połączonej ofensywy lotnictwa brytyjskiego i amerykańskiego.


Summary

After World War I a sudden development of aviation began. In the interwar period that lasted 20 years plenty of theories were created, whose aim was the entrusted aircraft in the coming warcraft. The best known and exerting the biggest influent was the conception of Italian general Giulio Douheta. One of its aims was to destroy the enemy on his own territory laying beyond the frontline. The aim of it was not only the industry and army units of the enemy’s, because the other effect of bombing was destroying the morale of the opponent. World War II brought a practical use of this theory. After the attack of the Nazi German on Poland on the 1st of September 1939. Luftwaffe attacked not only the strategic military and industry points, but also civilians. One year later German bombs were dropped on Great Britain. However, the Allied Forces mastered the tactic of strategic bombing, by buring the III Reich lands with millions of bombs. Very important for this issue was the conference in Casablanca during 14th-24th of January 1943, where taken under consideration were arrangements affecting conjoined offensive of British and American aircraft.


1 Giulio Douhet (30.05.1869-15.02.1930r.) generał włoskiej armii, teoretyk lotnictwa. Był prekursorem i zwolennikiem strategicznego bombardowania w wojnie powietrznej. Za: D. Zieliński, Teoria wojny powietrznej według Giulio Douheta, www.infolotnicze.pl, [04.03.2017r.]

2 Koncepcji, która wbrew powszechnemu mniemaniu różni się od stereotypowego postrzegania działań lotnictwa wojskowego w czasie II wojny światowej. Różnice między bombardowaniem taktycznym, a strategicznym są spore. Założenia bombardowania strategicznego zakładają długotrwałe ataki na ulokowane głęboko za liniami cele niewojskowe, takie jak fabryki czy miasta. Samo lotnictwo strategiczne działało niezależnie od pozostałych rodzajów wojsk. Natomiast lotnictwo taktyczne współdziałało z siłami naziemnymi i wspierało je. Za: Ch. Chant, Samoloty II wojny światowej, Warszawa 2000, s. 7-14.

3 A. Polak, Geneza i ewolucja zasad sztuki wojennej, Warszawa 2003, s. 35.

4 G. Douhet, Panowanie w powietrzu, Warszawa 1965, s. 26.

5 Gazety wojenne, Bombardowanie Converty, Warszawa 1998, nr 19, s. 366.

6 Ibidem.

7 Ibidem, s. 367.

8 J. Solarz, Doktryny militarne XX wieku, Kraków 2009, s. 143.

9 Ibidem.

10 L. Wyszczelski, Zarys historii myśli wojskowej, Warszawa 1986, s. 265.

11 J. Solarz, Op. Cit., s. 144.

12 Ch. Messenger, Sztuka Blitzkriegu, Warszawa 2002, s. 105.

13 M. Zgórniak, Europa w przededniu wojny. Sytuacja militarna w latach 1938-1939, Kraków 1993, s. 168-173.

14 J. Solarz, Op. Cit., s. 149.

15 R. J. Overy, Wojna powietrzna 1935-1945, Warszawa 2007, s. 34.

16 Ch. Messenger, Op. Cit., s. 37.

17 Po reorganizacji RAF składał się z lotnictwa myśliwskiego (Fighter Command), lotnictwa bombowego (Bomber Command), lotnictwa obrony wybrzeża (Coastal Command) i lotnictwa towarzyszącego. Cyt. za M. Zgórniak, Op. Cit., s. 197.

18 Układ monachijski w dniach 29–30 września 1938 w Monachium odbyła się konferencja, podczas której zawarto porozumienie pomiędzy Niemcami, Włochami, Wielką Brytanią i Francją. Mimo, że głównym przedmiotem konferencji była sprawa suwerenności i terytorium Czechosłowacji, państwo to nie wzięło udziału w konferencji. Za: www.polskieradio.pl, [25.02.2017r.]

19 R. J. Overy, Op. Cit., s. 35.

20 J. Bahłaj, Wpływ doktryny wojennej Wielkiej Brytanii na użycie sił powietrznych w latach 1919-1939, ,,Przegląd Wojsk Lotniczych i WOPK”, 1982, Nr 3, s. 40.

21 Był jedynym oficerem awansowanym na ten najwyższy stopień zarówno w US Army jak i w US Air Force. Jest to odpowiednik polskiego stopnia wojskowego jakim jest marszałek. Wyższy stopniem jest jedynie General of the Armies. Stopień ten nie ma polskiego odpowiednika, w USA nazywany jest także generalissimus. Za: www.militaryfactory.com, [25.02.2017r.].

22 Gazety wojenne, Op. Cit., s. 367.

23 J. Solarz, Op. Cit., s. 152.

24 Luftwaffe siły powietrzne III Rzeszy, powołane 26 lutego 1935 r. na rozkaz kanclerza III Rzeszy Adolfa Hitlera. Za: www.history.com, [25.02.2017r.].

25 J. Solarz, Op. Cit., s. 145.

26J. S. Corum, The Luftwaffe. Creating the Operational Air War 1918-1940, Kansas 1997, s. 138.

27 Ch. Messenger, Op. Cit.,s. 146.

28 J. Solarz, Op. Cit.,s. 146-147.

29 Podstawową formacją była para (Rotte), a w lotnictwie bombowym klucz (Kette). Dwie pary tworzyły rój (Schwarm). Później taktykę ,,roju” przejęły inne formacje Luftwaffe. Trzy pary lub klucze tworzyły eskadrę (Staffel), w skład której wchodziło od 9 do 16 samolotów. Główną jednostką latającą Luftwaffe był dywizjon (Gruppe) złożony z 3 eskadr. W pułkach (Geschwader) myśliwskich dywizjon liczył 36 samolotów + 4 rezerwowe. Była to największa jednostka latająca licząca ok. 110-112 samolotów. Pułki miały różne przeznaczenie myśliwskie (Jagdgeschwader), bombowe (Kaampffgeschwader) nocnych samolotów myśliwskich (Nachtjagdgeschwader), nurkujących samolotów bombowych (Sturzkampfgeschwader), transportowe (Transportgeschwader) i instruktorskie (Lehrgeschwader). Za: K. Cieślak, W. Gawrych, A. Glass, Samoloty myśliwskie Września 1939, Warszawa 1991, s. 11.


Zdjęcie tytułowe: www.polskieradio.pl, [25.02.2017r.] via Autor