6. BPD: Spadochroniarze ćwiczyli w mroźnej Kanadzie

northern_sapper-1

Saperzy z 6 Brygady Powietrznodesantowej wrócili z Kanady, gdzie brali udział w ćwiczeniu Northern Sapper-2016. Przez prawie trzy tygodnie działali w strefie subarktycznej. Wyzwanie było spore, biorąc pod uwagę, że odczuwalna temperatura niejednokrotnie spadała do… minus 60 st. C.

Do udziału w szkoleniu wyznaczonych zostało ośmiu żołnierzy kompanii saperów 6 batalionu dowodzenia z Krakowa. Ćwiczenie Northern Sapper, które prowadzone jest na terenach Nowej Fundlandii i Labladoru, corocznie organizuje kanadyjski 4 Engineer Support Regiment. Główną bazą ćwiczenia jest Goose Bay, położona nad zatoka o tej samej nazwie. W tym roku oprócz kanadyjskich gospodarzy i Polaków w ćwiczeniu udział wzięli także żołnierze z Nowej Zelandii i Stanów Zjednoczonych.

Ćwiczenie rozpoczęło się od obowiązkowego kursu podstawowego z zakresu przetrwania w trudnych, arktycznych warunkach klimatycznych. W czasie jego trwania spadochroniarze mieli okazję zapoznać się między innymi z zasadami chodzenia w rakietach śniegowych, przygotowania toboganu, budowy szałasu z wykorzystaniem środków podręcznych czy też sposobu użycia kuchenki paliwowej. Na zakończenie tej części omówione zostały także symptomy towarzyszące odmrożeniom oraz zasady udzielania pierwszej pomocy w przypadku ich wystąpienia. Następnie uczestnicy kursu podzieleni zostali na cztery grupy po dziewięciu żołnierzy. Przez następne dni spadochroniarze uczestniczyli w patrolach pieszych o długości od 5 do 15 kilometrów, budowali stanowiska ogniowe z wykorzystaniem śniegu a także szałasy w których następnie musieli spędzić noc. Żołnierze wykonali także dwugodzinny patrol nocny, a także wykonali jazdę zapoznawczą na skuterach śnieżnych.

Następnie rozpoczęła się zasadnicza część ćwiczeń Northern Sapper, w czasie której polscy spadochroniarze wykonywali patrole piesze, niszczenie zatorów lodowych oraz rozbudowę fortyfikacyjną z wykorzystaniem materiałów wybuchowych, a także szkolenie strzeleckie. Polacy mieli okazje zapoznać się w czasie strzelań z podstawowymi rodzajami broni używanej przez Kanadyjskie Siły Zbrojne: karabinkami typu C-7A-2 i C-9. Całość szkolenia prowadzona była w oddalonej o 120 km na południe od Goose Bay bazie szkoleniowej.

Drugi etap ćwiczeń zorganizowano w oparciu o bazę German Camp, z której żołnierze wykonywali patrole piesze i na skuterach śnieżnych, doskonalili procedury działania jako siły szybkiego reagowania. Ważnym elementem tego etapu szkolenia były także nauka połowu ryb z przerębla oraz zakładania wnyków na drobną zwierzynę. Spadochroniarze zakładali wnyki na króliki i wiewiórki, poznali praktycznie sposób oprawiania i przyrządzania schwytanej zwierzyny oraz łowili ryby. Zanim jednak zarzucili wędkę najpierw musieli przebić się przez… półtorametrowej grubości lód.

Na zakończenie ćwiczeń jego uczestnicy po raz kolejny zmienili lokalizacje szkolenia. W bazie Dacota Rang doskonalili tym razem umiejętności rozbudowy obozowiska, prowadzenia zadań zabezpieczenia bojowego oraz ponownie wykonywali strzelania.

Ćwiczenie Northern Sapper jest unikalnym szkoleniem, kompleksowo przygotowującym żołnierzy do działania w skrajnych warunkach pogodowych i bardzo trudnym terenie. W jego czasie żołnierze pokonywali dziennie nawet do 30 km pieszo, lub około 200 km na skuterach śnieżnych, doskonalili umiejętności rozbudowy fortyfikacyjnej rejonu działania poprzez wykonywanie stanowisk ogniowych, punktów obserwacyjnych z wykorzystaniem drewna oraz śniegu i wody. Działając w międzynarodowych pododdziałach polscy żołnierze wykonywali niszczenia z użyciem materiałów wybuchowych oraz wielogodzinne patrole w temperaturze sięgającej niejednokrotnie znacznie poniżej minus 40 st. C. Umiejętności zdobyte podczas szkolenia takiego jak to w Kanadzie, procentują później w czasie wykonywania zadań do jakich jest przeznaczona 6 Brygada Powietrznodesantowa.

Źródło: 6. BPD
Tekst: kpt. Marcin Gil
Zdjęcia: Marcin Raczak