Kategorie
Tematy tygodnia

LOT Travel – Samolotem po kraju nadal się opłaca, mimo że jest Pendolino!

Możliwości podróżowania między głównymi polskimi miastami w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wyraźnie się poprawiły. Nowe drogi, nowe połączenia lotnicze
i Pendolino, klienci wreszcie mają w czym wybierać. Czy pojawienie się Pendolino oznacza zmierzch krajowych połączeń lotniczych? Na to pytanie odpowiada
Michał Leman – General Manager spółki LOT Travel, która analizuje rynek podróży służbowych i zarządza podróżami Klientów zarówno korporacyjnych jak i indywidualnych.

W ostatnich tygodniach pojawia się coraz więcej analiz podpowiadających podróżnym w jaki sposób najlepiej poruszać się pomiędzy największymi miastami. Eksperci zwracają uwagę przede wszystkim na czas przejazdu i najniższe oferowane ceny. Takie porównania to jednak zbytnie uproszczenie tematu. Przede wszystkim nie biorą one pod uwagę różnych potrzeb pasażerów podróżujących w celach biznesowych i prywatnych. A zarówno oferta jak i sposób zakupu biletów są zupełnie inne.

„Pasażerowie biznesowi w ruchu krajowym oczekują przede wszystkim dwóch rzeczy: jak najkrótszego czasu podróży i jak najdłuższego czasu jaki mogą poświęcić na przykład na spotkanie z kontrahentami. Innymi słowy ich cel jest prosty – jak najwcześniejszy dojazd do miasta docelowego i jak najpóźniejszy wyjazd, tak by nie było konieczności korzystania z hotelu. Dopiero na kolejnym miejscu jest cena” – mówi Michał Leman, General Manager LOT Travel.

Patrząc pod tym kątem oferta lotnicza ma sporą przewagę. Pierwsze przyloty do Warszawy i do innych dużych miast mają miejsce między godziną 6 a 7 rano. Pierwsze przyjazdy Pendolino dopiero 2 lub 3 godziny później. Podróż powrotna pociągiem zaczyna się około 19, a ostatnie samoloty LOT startują między 21 a 23. To daje 3 do 4 godziny więcej na organizację spotkań biznesowych.

Często podnoszonym argumentem jest również to, że pociągi kończą bieg w centrum miasta, a lotniska są położone na ich obrzeżach i dotarcie do centrum zajmuje nawet godzinę, co wydłuża istotnie czas podróży i podnosi koszty. Rzecz w tym, że historyczne centra miast, w których ulokowane są główne dworce, nie zawsze pełnią równocześnie funkcję centrów biznesowych. Tak jest na przykład w Gdańsku, a w Warszawie jedno z nich mieści się w bliskiej odległości od lotniska, ale też z lotniska Chopina bardzo szybko można przedostać się co centrum miasta kolejką. I ten ostatni element również istotnie wpływa i będzie wpływał na sposób podróżowania. Do końca roku Gdańsk zyska bardzo wygodne połączenie kolejowe z lotniska do centrum i do innych dzielnic, natomiast Kraków w tym samym czasie przybliży stację do terminalu.

„Do 2-3 godzin podróży pociąg wygrywa z samolotem, a w krajach w których funkcjonuje kolej wysokich prędkości są to odległości rzędu nawet 600-800 kilometrów, w Polsce na razie około 250-350 km. Takimi przykładami są połączenia Madryt-Barcelona czy Paryż-Bruksela. Ale warto zwrócić uwagę na umiejscowienie centrów biurowych i oddalenie lotnisk od centrum oraz na ceny biletów na takie pociągi, są one znacznie wyższe niż ceny biletów lotniczych w Polsce” – dodaje Michał Leman.

Inne reguły funkcjonują w przypadku podróżujących w celach prywatnych. Tutaj głównym kryterium jest cena. Pasażerowie kupują bilety ze znacznie większym wyprzedzeniem i polują na okazje, co daje im szansę na bardzo korzystne zakupy. W dalszej kolejności znaczenie mają godziny połączeń i czas podróży. Taka elastyczność zwiększa prawdopodobieństwo wybrania pociągu, który chociażby z racji 200-250 miejsc oferuje znacznie większą liczbę promocyjnych biletów niż np. 80-cio miejscowy samolot.

„Niewątpliwie mamy obecnie do czynienia z efektem nowości, który powoduje wzrost liczby podróżnych korzystających z Pendolino, dodatkowo pomaga temu kampania marketingowa przewoźnika i duża liczba promocyjnych biletów. Po pierwszych miesiącach i unormowaniu cen część pasażerów zostanie, a część zdecyduję się skorzystać z samolotu” – podsumowuje Michał Leman.

Dla pasażerów biznesowych nadal jednak kluczowe pozostaną czasy połączeń i to jak wpisują się w ich plany, a dla podróżujących w celach prywatnych decydująca będzie cena. Najważniejsze jednak, że klienci mają większy wybór porównywalnych możliwości poruszania się po Polsce, w coraz bardziej komfortowych warunkach. W dłuższym okresie powinno spowodować to ogólny wzrost podróżnych, bo konkurencja wymusi lepszą ofertę cenową i produktową, przez co zachęci więcej osób do częstszego podróżowania.

Przyglądając się i analizując ten rynek nie może stracić z oczu jeszcze jednej ważnej perspektywy. Czy podróżujemy tylko z punktu A do punktu B, czy również przez punkt B nieco dalej. Dla linii lotniczych takich jak LOT, których siatka połączeń opiera się o główne lotnisko przesiadkowe, pasażerowie podróżujący z portów regionalnych przez Warszawę stanowią nawet połowę osób na pokładach. Wpływa to zarówno na ceny jak i sposób przygotowania oferty przewozowej.

Źródło / Autor: PLL LOT

Autor: Redakcja Lotnictwo Cywilne

Redakcja Lotnictwo Cywilne