C-130E Hercules przetransportował do Polski czołg Renault FT-17

Informacja o powrocie zabytkowego czołgu do Polski obiegła cały kraj.

Historia FT-17 jest niebywała i musi zmusić do zadumy każdego historyka wojskowości i nie tylko. Czołg Renault FT-17 trafił do Sił Zbrojnych II Rzeczpospolitej wraz z Armią Hallera, która wróciła z Francji po I wojnie światowej. Wziął on udział w wojnie z Bolszewikami w 1920 roku, w czasie której został utracony na rzecz wroga. W 1923 roku przekazany został przez Rosjan w darze dla emira Afganistanu. Tam przebywał do 2012 roku, a wyśledzili go polscy żołnierze służący na misji w Afganistanie. Wówczas rozpoczęły się starania o odzyskanie czołgu, które także dzięki poparciu Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego zakończyły się powodzeniem..

Samolot trafił do Polski na lotnisko w Krzesinach pod Poznaniem, w dniu 25 października 2012 roku. Poniżej informacja prasowa kapitana Włodzimierza Barana, oficera prasowego 3 SLT z Powidza:

„Samolot C-130E Hercules o numerze 1502 „Kobra” otrzymał niezwykłe zadanie przywiezienia w locie powrotnym z Afganistanu czołgu Renault FT-17.

Pierwszego czołgu polskiej armii, prawdopodobnie uczestnika wojny polsko-bolszewickiej z 1920 r. Ten cenny zabytek ma szansę stać się dla czołgistów tym, czym dla lotników jest zachowany w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego samolot PZL P-11c, myśliwiec okresu międzywojennego i obrońca polskiego nieba w 1939 roku.
Dla lotników z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego z Powidza, do której należą największe w Siłach Powietrznych samoloty transportowe, nietypowy ładunek okazał się łatwy do przewiezienia. 25 października 2012 r. FT-17 osadzony został na dwu standardowych paletach lotniczych i przytwierdzony tak, by nie zagrażając bezpieczeństwu na pokładzie samolotu odbył podróż do Polski. Pojazd z „opakowaniem” ważył 5850 kg (FT-17 nie jest duży) i nie nastręczył problemów z prawidłowym umieszczeniem w kadłubie Herculesa.
Po starcie z lotniska w Bagram, z międzylądowaniem w Tibilisi (dla uzupełnienia paliwa i zmiany załogi), samolot przybył do Krzesin 26 października o godz. 8.45. Wzbudził entuzjazm oczekujących na niezwykłą zawartość ładowni Herculesa.

„Kobrę” pilotowały załogi w składzie:

I załoga:
Dowódca załogi (i dowódca całej grupy) – mjr. Jarosław Gozdalski;
II pilot – kpt. Marcin Wiktorwski;
Nawigator – por. Tomasz Ziemnicki;
Technik samolotu – chor. Tomasz Syc;
I loadmaster – st. chor. Mateusz Rybus;
II loadmaster – st. sierż. Cyprian Maśliński;

II załoga:
Dowódca załogi – kpt. Michał Chizari;
II pilot – por. Tomasz Sokołowski;
Nawigator – por. Maciej Ufniarski;
Technik samolotu – sierż. Grzegorz Konecki;
I loadmaster – plut. Radosław Marszałek;
II loadmaster – sierż. Hieronim Chabraś.”

Czołg FT-17 zostanie wyremontowany przez specjalistów w tej dziedzinie, którzy „uruchomili” już niejeden stary wóz bojowy. Trafił do Muzeum Broni Pancernej Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych im. Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego, gdzie przejdzie gruntowny remont pod okiem kustosza tej instytucji majora Tomasza Ogrodniczuka.

Źródło/Zdjęcie: www.sp.mil.pl

Zdjęcie: mjr Marek Pietrzak

Autor: Paweł Lach

Paweł Lach - absolwent Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Specjalność Historia Wojskowości. Zainteresowania skupiają się wokół historii lotnictwa II wojny światowej oraz historii średniowiecza. Dodatkowo specjalizuje się w zagadnieniach lotnictwa cywilnego w Polsce i na świecie.