Kategorie
News Świat

Koniec Distant Frontier oznacza tylko jedno – Red Flag

Po owocnych ćwiczeniach Distant Frontier nasz komponent na Alasce przeszedł do kolejnych zadań związanych z najpoważniejszą imprezą w tym roku: Red Flag.

Ostatni tydzień przyniósł wykonanie dwóch misji defensywnych MFFO cztery misje LFE (Large Force Employment), w których rozegrano scenariusz obrony terytorium przed jednoczesnym atakiem z powietrza oraz uderzeniem sił naziemnych. F-16 wykonały misje AI (Air Interdiction), przechwycenia samolotów przeciwnika oraz rozpoznawcze SCAR (Strike Coordination and Reconnaissance). Nasze maszyny były wspierane przez EF-2000, które stanowiły ochronę. Kolejną jednostką, która weszła do ćwiczeń była 77 Eskadra Sił Powietrznych USA użytkująca F-16 Blok 50.

Manewry Red Flag zaczęły się od briefingów na temat procedur wykonywania lotów, zasad wykorzystania przestrzeni powietrznej oraz procedur bezpieczeństwa w trakcie ćwiczenia. Relacjonuje pilot Łukasz Gradziński: 9 czerwca wykonywaliśmy loty Local Area Familiarization Flights, w których trenowaliśmy unikalne procedury odlotu i powrotu ze strefy poligonowej w ugrupowaniu LFE. Po raz ostatni przed ćwiczeniem sprawdziliśmy system łączności i przesyłania danych z samolotem AWACS, a niektórzy piloci wykonali treningowe tankowania w powietrzu. Czekamy na dalsze relacje!!!

Źródło: sp.mil.pl / Porucznik pilot Łukasz Gradziński

Zdjęcie: sierżant Mirosław Bociański, porucznik pilot Wojciech Sukiennik

Autor: Redakcja Świat

Redakcja Świat